Witold Antoni Ciechanowicz

 

 

  

HERBARZ
RODU
CIECHANOWICZÓW

 

/ skrót  do publikacji w Internecie /

 

 

 

ISBN 83-919917-3-3

 

Tekst i grafika: Witold Antoni Ciechanowicz

Herby wg: Tadeusza Gajla, Jiři Nečasa, Andrzeja Kocha i in.

 

Wydanie specjalne niekomercyjne [ nie do sprzedaży ] tylko dla bibliotek.

 

© by Witold Antoni Ciechanowicz, Jaworzno, Poland, 2006

© by „MICHAŁ CIECHANOWICZ”,  Jaworzno, Poland, 2006

 

 

 

 

  Wprowadzenie

   Metodologia badań

 

I. GENEALOGIA RODU  CIECHANOWICZÓW od X do XIX wieku.

 

1. RYS HISTORYCZNY:   

1. Historia herbów

2. Herb Mogiła

3. Herb Nałęcz  

4. Wywody Szlachectwa

5. Herbarze i heraldycy

            6. Kontrowersje wokół herbów

 

2. POCZĄTKI RODU CIECHANOWICZÓW:

1. Etymologia nazwiska

2. Wyjaśnienie 400-letniej zagadki herbów rodu Ciechanowiczów

3. Początki nazwiska, herbu i rodu

4. Protoplaści rodu

5. Protoplaści linii herbu Nałęcz

6. Rejestr HISTORYCZNY Ciechanowiczów od X do XIX wieku

            7. Najsłynniejsi przodkowie: Hieronim i  Jan Joachim Ciechanowiczowie

            8. Losy rodu Ciechanowiczów

 

II. GENEALOGIA RODU  CIECHANOWICZÓW od XIX do XXI wieku.

 

  1. NOWE BADANIA:

1. Nowe źródła danych

2. Problemy z identyfikacją herbową

3.  Szlachta 

4. Błędy i nieścisłości w herbarzach

5. SUPLEMENT 2012

6. Stowarzyszenie "MEMORIAŁ"

 

2. MARTYROLOGIA CIECHANOWICZÓW:

1. Represje polityczne w zaborze rosyjskim.

            a/ Spis represjonowanych.

            b/ Spis uczestników powstania 1863 – 64.

2. Ofiary stalinowskiego terroru.

            a/ Stalinowskie  listy skazanych.

            b/ Księgi pamieci.

            c/ Ofiary politycznego terroru.

3. Ofiary II Wojny Światowej.

a/  Katyń.

b/ Kołdyczew .

c/ Jeńcy wojenni i aresztowani.

d/  Uczestnicy Powstania Warszawskiego 1944 r.

 

  1. REJESTR WSPÓŁCZESNY CIECHANOWICZÓW od XIX do XXI wieku

  

4.  GENEALOGIE POSZCZEGÓLNYCH RODZIN

 

III. GENEALOGIA RODZINY WITOLDA ANTONIEGO

 CIECHANOWICZA i RODÓW z NIĄ SPOKREWNIONYCH :

  

 

IV. ZAKOŃCZENIE 

 V. BIBLIOGRAFIA 

 

 

 

 

W

 

spółczesny świat staje się coraz bardziej bezduszny, zmaterializowany  i kosmopolityczny.

Słowa takie jak „ tradycja” czy „ rodzina” są dla wielu już tylko pustymi dźwiękami pozbawionymi

głębszych treści emocjonalnych, jakimi wypełnili je nasi przodkowie. Jeżeli ich nie uratujemy, to przepadną na zawsze,

wraz    z całym bogactwem znaczeń i przeżyć, jakie mogłyby dać przyszłym pokoleniom.

Największe znaczenie ma tu odtworzenie pamięci o naszych przodkach i ich życiu, czyli genealogia

rodzinna, stanowiąca najbardziej bezpośrednią nić wiążącą nas z historią we wszystkich jej wymiarach. [ ... ]

[ ... ] historia staje się czymś bliskim i konkretnym - obok królów i bohaterów pojawiają się w niej znacznie

nam bliżsi ludzie noszący nasze nazwisko czy nazwiska naszych krewnych. [ ... ]

 

Rafał Prinke, Poradnik genealoga amatora.

 

 

 

 

Potomnym ku pamięci,

Przodkom ku chwale,

na

przełomie

Drugiego i Trzeciego

Tysiąclecia

Herbarz ten

kreślę.

 

Witold Antoni Ciechanowicz, 2000 – 2006

 

           

 

 

 

 

 

WPROWADZENIE.

 

HERBARZ rodu Ciechanowiczów  jest pierwszą w historii monografią rodu Ciechanowiczów, a zarazem pierwszą publikacją podającą „odkłamane” dzieje rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz.

Każdy bowiem, kto chcąc poznać genealogię naszego rodu sięgnie po Herbarze lub książki o tematyce genealogicznej - szybko dozna dojmującego zawodu: znajdzie tam mnóstwo „zakłamanych”: sprzecznych, fragmentarycznych i nawzajem wykluczających się informacji. Błędne są koncepcje niektórych heraldyków, błędne niektóre daty, a najwięcej błędów występuje przy określeniu przynależności herbowej.

W sumie więc - zamiast informacji - znajdzie dezinformację,  zamiast otrzymać prosty i logiczny obraz dziejów naszego rodu - znajdzie plątaninę imion i fragmentów linii genealogicznych bardziej przypominającą kłębek splątanych nici niż rzeczywiste powiązania genealogiczne.       

Chcąc poznać dzieje mojego rodu - wpierw musiałem ów „ splątany kłębek genealogiczny ” spróbować rozplątać: oddzielić to, co prawdziwe, od nielogicznych hipotez nie mających żadnego uzasadnienia w dokumentach, słowem - wpierw „odkłamać” genealogię naszego rodu, a potem przystąpić do jej uporządkowania.

Poznanie genealogii rozpocząłem od swojej rodziny i rodów z nami spokrewnionymi: odnalazłem wiele autentycznych dokumentów z XIX wieku, dwustuletnie Pamiętniki i inne cenne pamiątki świadczące o ciekawym życiu naszych przodków nierozerwalnie związanym z dziejami Polski ( m.in. udział  w II Wojnie Światowej, w konspiracji i w Powstaniu Warszawskim ). Wszystko to opisałem            w KSIĘDZE DZIEJÓW rodu Ciechanowiczów od XIV do końca XX wieku” ( 140 stron             w formacie A-4, 80 stron w kolorze, wydanie prywatne, 2001 rok ).

Kolejny rok badań - to próba odpowiedzi na pytanie, jak powstał  ród Ciechanowiczów, jak,  kiedy i kto otrzymał kolejne herby i wyjaśnienie związanych   z tym kontrowersji.

Po dokładnej analizie danych z kilkunastu źródeł udało mi się postawić:

- kompleksową hipotezę o powstaniu nazwiska Ciechanowicz, o początkach herbu

   i rodu ( hipotezy obejmujące cząstkowe zagadnienia znajdujemy u różnych autorów ),

  - całkowicie oryginalną hipotezę o drugim herbie używanym w naszym rodzie.

Było to treścią II KSIĘGI DZIEJÓW rodu Ciechanowiczów od X do XX wieku”               ( 80 stron w formacie A-4, 16  w kolorze, wydanie prywatne, 2002 rok ).

            Następny rok poświęciłem na doprecyzowaniu tych hipotez, znalezieniu  nowych dowodów na ich potwierdzenie oraz na pierwszej próbie „rozdzielenia” Ciechanowiczów należących do dwóch różnych linii herbowych.

   Tym razem wydałem oficjalnie „ GENEALOGIĘ rodu Ciechanowiczów od X do XIX wieku ”            ( ISBN 83-919917-0-9, 46 stron w formacie A-4, 2003 rok ) zawierającą wyniki tych badań.

Jednocześnie otworzyłem stronę internetową: CIECHANOWICZOWIE,  na której zamieściłem część danych z tej książki. Chodziło mi bowiem o to, by dopiero co przeze mnie „odkłamane” i uporządkowane dane genealogiczne naszego rodu udostępnić jak największej ilości Ciechanowiczów.

       I rzeczywiście - w ciągu roku moją stronę internetową odwiedziło ponad 3600 osób.

Drugim powodem stworzenia własnej strony internetowej była chęć opublikowania w Internecie genealogii szlacheckiego rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i Nałęcz, bo wcześniej była tam tylko genealogia Ciechanowiczów nie pochodzących ze szlachty,  z nami nie spokrewnionych, a na dodatek nie mających słowiańskiego pochodzenia, którzy od kilkudziesięciu lat nie mieszkają już w Polsce i większość z nich nie używa już nawet naszego nazwiska.

         Aby genealogię naszego rodu doprowadzić do czasów współczesnych - w kolejnym roku rozszerzyłem bazę poszukiwań o zasoby Internetu, mediów i dokumentów prywatnych, w tym otrzymanych z Archiwów Wschodnich ( Rosja, Białoruś, Ukraina ).

 

WSPÓŁCZESNY Ciechanowiczów od XIX do XXI wieku obejmujący dane ponad 900 osób z całego świata ( jest w nim kilka tysięcy różnych informacji ). Wyniki tych badań opublikowałem w  „GENEALOGII rodu Ciechanowiczów od XIX do XXI wieku” ( ISBN 83-919917-2-5, 90 stron w formacie A-4, 2004 rok ) oraz umieściłem na mojej stronie internetowej.

            Obie oficjalne publikacje ze względu na to, że zawierają  wszystkie najważniejsze wiadomości o genealogii naszego rodu - noszą podtytuły: Kompendium genealogiczne rodu Ciechanowiczów cz. I oraz   Kompendium genealogiczne rodu Ciechanowiczów cz. II.  

            Jednakże podczas całego okresu moich poszukiwań miałem przeświadczenie, że jako zwieńczenie mojej pracy -  powinienem opublikować publikację końcową, która zebrałaby w jedną całość wyniki wszystkich etapów moich badań. Jednocześnie nie opuszczało mnie przekonanie, że przez 5 lat poznałem już na tyle dobrze wszystkie źródła i materiały oraz odkryłem pewne mechanizmy funkcjonowania heroldii i sposoby nadawania lub potwierdzania szlachectwa, że pozwoli mi to na ponowne, bardziej krytyczne opracowanie wszystkich materiałów źródłowych.

            W drugiej połowie 2004 roku przystąpiłem więc do powtórnego analizowania wszystkich danych - czyli do ponownego  rozplątywania „kłębka genealogicznego” .

Tym razem jednak zastosowałem inną metodę: do komputerowej bazy danych wprowadziłem wszystkie dane dotyczące każdej osoby, jakie udało mi się odnaleźć we wszystkich źródłach. Dało to nad wyraz dobre rezultaty, bo pozwoliło na eliminację „podwójnych” wpisów dotyczących tej samej osoby, ułatwiło identyfikację herbową oraz określenie hipotetycznego okresu jej życia ( dokładne określenie okresu życia jest po tylu wiekach niemożliwe z braku kompletu dokumentów ). Ponadto udało mi się w ten sposób zrekonstruować kilka dłuższych linii genealogicznych, a niektóre już odnalezione - uzupełnić. Tak więc powstała druga unikalna w skali światowej baza danych - Rejestr HISTORYCZNY Ciechanowiczów od X do XIX wieku obejmujący dane ponad 300 osób.

            Łącznie więc udało mi się zgromadzić dane ponad 1200 osób noszących nazwisko Ciechanowicz -   ( jest tam kilkanaście tysięcy różnych informacji ) co może świadczyć  o tym, że choć w części udało mi się ów „kłębek genealogiczny”  rozplątać. Całkowite jego rozplątanie nie wydaje się w ogóle możliwe, głównie z powodu upływu czasu  i braku dokumentów. Nie jest też na pewno możliwe dokonanie tego przez jedną osobę, a wymagałoby  raczej zespołu badaczy.

            Zachęcony aprobatą czytelników moich uprzednio wydanych publikacji na temat genealogii rodu Ciechanowiczów, oraz zainteresowaniem osób odwiedzających moją stronę internetową - pozwalam sobie przedstawić Państwu niniejszy Herbarz będący podsumowaniem moich badań.

                                  

 

Witold Antoni Ciechanowicz, 15.VII. 2006 r.

 

 Powrót

 

Do strony głównej

 

 

METODOLOGIA BADAŃ

 

Głównym źródłem naszej wiedzy o herbach i o szlachcie są herbarze, jednakże bardzo myliłby się ten, kto by  oczekiwał, że znajdzie w nich gotowe kompletne drzewa czy też linie genealogiczne poszczególnych rodzin lub rodów.

 Badając około 20 różnych herbarzy i książek historycznych o tematyce heraldycznej, na palcach jednej ręki można policzyć nieliczne graficzne wykresy obejmujące zaledwie jakieś fragmenty linii genealogicznej czy fragmenty drzewa genealogicznego. Przeważają opisy i to podane w tak specyficzny sposób, że wydaje się nieodzownym, by je tutaj objaśnić dla tych wszystkich, którzy zechcą pogłębić informacje podane w tej książce lub samodzielnie zweryfikować podane przeze mnie dane.

   Trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, że herbarze XV - XIX wieku pisali prawie wyłącznie księża katoliccy ( najczęściej zakonnicy ) opierając się w pierwszym rzędzie na kościelnych księgach metrykalnych, na spisach i rejestrach sądowych, na spisach elekcyjnych i innych już gotowych wykazach administracyjnych - czyli herbarze są niejako dziełem „z drugiej ręki”.

Prawdopodobnie dlatego też wiele zapisów w herbarzach - to notatki jednowyrazowe ( samo imię ), dwuwyrazowe ( imię i data ) lub kilkuwyrazowe   ( imię, data i stanowisko lub zdarzenie )  - ponieważ heraldycy  „streszczali” wiele dokumentów na potrzeby swoich herbarzy do takiej najprostszej formy. Poza tym:

§         DATY: nie są to kompletne zestawy dat ( data urodzenia, daty pełnej kariery zawodowej i data śmierci ) dotyczące jednego człowieka lecz przeważnie tylko jedna data, np. „... Kazimierz podpisał elekcję w 1700 roku ...”. Przeważnie brak daty urodzenia - czasami jest data chrztu, a często brak daty śmierci nawet wtedy, gdy jest to zdarzenie historyczne, np. „...poległ po Pskowem...”  - a więc możemy się domyślać, że było to w latach 1581/82 podczas wyprawy Stefana Batorego na Psków. Naczelną regułą jest chronologia dat, lecz i tu mamy odstępstwo: w Herbarzu Niesieckiego ( wyd. w 1826 roku w Lipsku ) mamy po Bogdanie Ciechanowiczu 1442 – Siemiona 1413, co jest oczywistą pomyłką, bo powinno być: Siemion 1473 ( tak jak w innych herbarzach ).

§         IMIONA: musimy pamiętać, że na terenie ówczesnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów mieszkało wiele narodowości, stąd w użyciu było 5 – 6 języków oraz  łacina, w której było zapisanych wiele dokumentów. Odbicie tego znajdujemy w herbarzach, w jednym mamy Szymona, w drugim Symona, a w trzecim Siemiona – jest to jednak TA SAMA OSOBA! Gorzej, gdy raz jest Grzegorz, raz Hawryło, a nawet Gabryel. Czasami zaś jest tylko pseudonim zamiast imienia: np. Franc Suk ( w innych herbarzach mamy wyjaśnienie, że jest to pseudonim Franciszka Ciechanowicza, zwanego dla swej nieustępliwości i waleczności Suk    (  po rosyjsku sęk ).

                     Bywa też, że w jednych herbarzach dana osoba występuje pod pierwszym  imieniem,

                     w innym znów pod drugim lub trzecim.

Występują też błędne tłumaczenie rosyjskiego „ e ”[ ie ] na polskie „ e ”, stąd często mamy

Heronima i Kejdany, a powinno być: Hieronim i Kiejdany.

Osobną sprawą są imiona kobiet - w wielu wypadkach występują tylko pod nazwiskiem

rodowym bez imienia, np. „....N. ( czyli imię nieznane ) Ciechanowiczówna była za Puzyną

 Władysławem....”.

§         POKREWIEŃSTWO: również bardzo rzadko spotykamy adnotacje dotyczące pokrewieństwa - najczęściej jest to tylko relacja ojciec - dzieci. Brakuje relacji kilku pokoleń i większych ciągów linii genealogicznych, co stwarza duże trudności przy opracowaniu herbarza i często prowadzi do zagadek: czy np. Mikołaj, syn Jana z pierwszego akapitu jest to ta sama osoba, co Mikołaj  z drugiego akapitu, czy to ktoś inny?

Albo w jednym akapicie mamy 3 zdania, w każdym występuje imię  Stanisław, są 3 różne daty, 3 różne miejscowości i 3 różne pełnione przez nich funkcje, natomiast brak jakiejkolwiek informacji, czy jest to jedna osoba, czy jest mowa o dwóch lub trzech różnych Stanisławach. Nie wiadomo też,  czy byli oni ze sobą spokrewnieni! Dlatego też wprowadziłem oznakowania  liczbowe ( np. Hieronim I, II, III, IV i V ) by nie było wątpliwości, kogo dana informacja dotyczy.

§         RÓŻNORODNOŚĆ INFORMACYJNA: w każdym herbarzu, nawet jeżeli powtarza on informacje z innego herbarza, występują różnice: są to inne dodatkowe informacje lub nawet poszerzona lista imion. W niektórych natomiast mamy sprzeczne informacje, np. pisownia majątku Mokście, który występuje również jako Makście, Makszcie, Mokojcie i Mokojście, a może chodzi tu po prostu o miejscowość Mokre? Lub w jednym dokumencie czytamy o przywileju od Najjaśniejszego Króla Jegomości polskiego Augusta II Janowi Ciechanowiczowi ... za zasługi nadanym 1686 Septembra 3...” , a w innym dokumencie -  Widymusie  ......” dotyczącym tego samego przywileju jest napisane: „ ...... Pisan w  Warszawie dnia 19 marca roku Pańskiego bieżącego 1740 Augustus Rex ”

Jednakże Augusta II Mocny żył od 1670 do 1733, a rządził od 1697 do 1706 i od 1709 do 1733. Wynika z tego, że ani w 1686, ani w 1740 roku nie mógł nadać tego przywileju Janowi Ciechanowiczowi!       Albo więc daty są mylne, albo nadającym  w 1686 roku przywilej był Jan III Sobieski, a nie August II. Takich zagadek jest wiele i nie zawsze udało mi się je wyjaśnić.

      ·        METODA OPRACOWANIA DANYCH:

Wszystkie wyżej opisane problemy z odczytaniem herbarzy napotka każdy, kto zechce do nich zajrzeć i jeżeli pragnie ułożyć dane w jakąś większą sensowną całość będzie musiał ( tak jak ja ) zacząć rysować wykresy graficzne grupujące po kilka imion, z których da się ułożyć cząstkę drzewa genealogicznego grupującą dwa lub więcej imion. Trzeba w ten sposób opracować wszystkie dostępne źródła, a więc i dokumenty prywatne: wywody szlachectwa, dokumenty metrykalne , pamiętniki, listy i in. Następnie wszystkie cząstki drzewa genealogicznego złożyć w całość. Pracę tę można porównać do układania puzzli - tak trzeba poukładać imiona, by wszystkie dane ze sobą się zgadzały, uzupełniały  i tworzyły jeden logiczny ciąg genealogiczny. Potrzebne tu są zdolności detektywistyczne, znajomość historii i bardzo dużo cierpliwości ( nie licząc szczęścia ).   

         W ten sposób wykonałem całość mojego Herbarza: zgrupowałem wszystkie dane ze wszystkich znanych mi źródeł i podałem je  w najczytelniejszy - graficzny sposób.  Czytelnik nie musi więc sam rozszyfrowywać poszczególnych źródeł, dostaje już atrakcyjnie i przejrzyście opracowane kompletne dane w postaci tabel, diagramów     i drzew genealogicznych ( większość w kolorze ).

         Osobną kwestią jest wiarygodność mojego opracowania - przy tak dużej ilości źródeł, w których zamieszczone dane często są ze sobą  sprzeczne, przy tak częstej potrzebie domyślania się i konieczności rozszyfrowania enigmatycznych informacji nie uniknąłem zapewne błędów. Kilka razy też zapędziłem się w ślepe zaułki interpretacyjne i błędne hipotezy, z których, po weryfikacji, szybko się wycofałem.

         Dla oszczędności miejsca, a zarazem większej przejrzystości kobiety występują tu pod swoim nazwiskiem rodowym, a małżonków łączy znak „ + ”. Nie uwzględniłem też wszystkich związków, ograniczając się przeważnie tylko do tych, które mają wpływ na genealogię, czyli pozostawili po sobie potomnych, a więc kolejne pokolenia danej linii rodowej.  

         Podobne problemy występują w dokumentach - tu też bardzo często mamy niepełne dane, czasami nawet występują pomyłki w datach i imionach. Dlatego też,   o ile mamy takie możliwości - wszystkie dane trzeba weryfikować z innymi źródłami, co pozwoli nam uniknąć większych pomyłek.

 

 Powrót

 

Do strony głównej

 

 

I. GENEALOGIA RODU  CIECHANOWICZÓW od X do XIX wieku.
 

 

1. RYS HISTORYCZNY. 1.1. HISTORIA HERBÓW

 

Nazwa herb  wywodzi się od spolszczonego czeskiego słowa: erb, które pochodzi z niemieckiego Erbe, co  oznacza dziedzictwo. Herb powstał na zachodzie Europy  w XII wieku i stanowił znak rozpoznawczy poszczególnych rodzin lub nawet pojedynczych osób. W krótkim czasie powstało więc kilkanaście tysięcy herbów, bo od XIII wieku nadawano je wszystkim osobom nie mającym zwierzchnictwa lennego.  Były one oznakami szlachectwa.

                   W Polsce, dokąd  herby zostały przeniesione w XIII w. – spotkały się one i połączyły                  z rodzimymi znakami na pieczęciach, chorągwiach wojennych rycerstwa  i znakach na uzbrojeniu           ( najczęściej na tarczach ), a rycerstwo przekształciło się  w tym czasie w szlachtę ( niem. Geschlecht ).

            W średniowiecznej Polsce znanych było tylko około 200 herbów, mimo dużej ilości rodzin szlacheckich, ponieważ jednym herbem pieczętowało się kilka, kilkadziesiąt, a nawet kilkaset rodzin: herbem Jastrzębiec - prawie 700 rodów, herbem Nałęcz - około 350 rodów, herbem Mogiła - kilkanaście rodów.  W kolejnych wiekach powstało coraz więcej herbów - do ponad tysiąca. Wraz z odmianami i tzw. herbami własnymi, którymi pieczętowała  się tylko jedna rodzina - było ich około 6 tysięcy.

  Herb składał się z kilku części: „tarczy” -  będącej odzwierciedleniem tarczy rycerskiej i „godła” – czyli znaku rozpoznawczego, który był wyrysowany na tarczy zakutego  w zbroję rycerza. Strony tarczy określa się z pozycji trzymającego go rycerza, a więc odwrotnie w stosunku do ilustracji ( np. w opisie herbu jest określone: w lewej ręce trzyma miecz, a na ilustracji  widzimy miecz  po  prawej stronie ). Nad tarczą z godłem umieszczano hełm rycerski, często zwieńczony koroną oraz labrami, tj. ozdobnymi chustami.  Z czasem ozdoby te stały się coraz bogatsze i nazywały się płaszczem heraldycznym. Nad hełmem, który był czasem w koronie, umieszczano ozdobę zwaną „klejnotem”, który zazwyczaj był  powtórzeniem rysunku herbu.

                    Bardzo ważną cechą herbu były kolory, który były też elementem rozpoznawczym. Z czasem herby przechodziły ewolucję: zmieniały się kolory, niezwiązana chusta została zastąpiona związaną lub koziorożec stojący  - w nowej wersji stawał na tylne nogi. Powstały liczne odmiany poszczególnych herbów związane prawdopodobnie z potrzebą odróżnienia się poszczególnych rodzin używających tego samego herbu.

Podczas, gdy we Francji szlachta stanowiła 1% społeczeństwa, w Hiszpanii i na   Węgrzech 5%, w Polsce szlachty było dużo więcej. Przed rozbiorami ludność państwa polskiego szacowano na około 10 milionów, ilość szlachty wynosiła około 8 - 10%   ( to jest około 1 miliona ), z czego magnateria ( arystokracja ) około 4 procent, a więc około 40 tysięcy osób. Najwięcej szlachty było na Kresach - około 40%  mieszkającej tam ludności polskiej, na Mazowszu i Podlasiu - 20% ogółu ludności, na Ukrainie tylko 1% ludności. 

Herb dziedziczyło się z pokolenia na pokolenie,  dziedziczyli  wszyscy synowie  i córki, lecz tylko po ojcu. Kobieta po ślubie przyjmowała nazwisko męża, ale zachowywała herb po swoim ojcu. Jeżeli wyszła za plebejusza, wyłączała się tym samym ze stanu szlacheckiego, a jej dzieciom już herb nie przysługiwał.

Według statutów wiślickich ( 1346-7r. ) - szlachcicem był ten, kto miał oboje rodziców pochodzących ze stanu rycerskiego. Po uchwaleniu konstytucji radomskiej ( 1505 r. ) nie wystarczało już mieć oboje rodziców pochodzenia szlacheckiego - trzeba było wraz  z rodzicami mieszkać w posiadłościach wiejskich.

Początkowo herby i szlachectwo nadawano za wybitne czyny na polu walki, później za inne zasługi.

Szlachta posiadająca herb rodowy co najmniej przez 3 pokolenia określana była jako szlachta

pierwotna, w odróżnieniu od nobilitowanej lub adoptowanej.

Adopcja polegała na przyjęciu do swego herbu członków swojej drużyny lub przyjaciół. Rozpatrując powstawanie i historię herbów rycerskich na Litwie - nie można pominąć Unii polsko - litewskiej w Horodle w 1413 roku, na mocy której 47 rodziny możnowładców i szlachty polskiej przyjęło do swoich  herbów 47 rodziny arystokracji litewskiej, która do tej pory nie miała swoich herbów. Była to największa w dziejach  zbiorowa adopcja herbowa, która szlachcie litewskiej dała od razu w pełni rozwiniętą formę herbów, co  było faktycznym włączeniem Litwy w obszar cywilizacji Zachodu również i w tej dziedzinie.

Nobilitacją było przyjęcie do stanu szlacheckiego i nadanie herbu przez króla, a potem nobilitować mógł tylko sejm ( od 1606 r. ). Wyjątkiem były nobilitacje za zasługi wojskowe, w tym na polu walki, jednak i te musiały być zatwierdzone przez sejm. Za panowania Stefana Batorego nobilitowano 83 osoby, za panowania Wazów 446, Michała Korybuta Wiśniowieckiego 67, Jan III Sobieskiego 156, krolów saskich 20 osób. W większości byli to wojskowi. Natomiast w ciągu 30-letniego panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego nobilitowano aż 984 osoby, czyli około 50% wszystkich nobilitowanych!

Cudzoziemska szlachta dostawała polskie herby na podstawie tzw. indygenatu. Było to równoznaczne z przyjęciem w poczet szlachty polskiej. Indygenat otrzymało tylko 450 osób.

Przynależność do stanu szlacheckiego wiązała się z szeregiem obowiązków, z których najważniejszym było tzw. pospolite ruszenie - stawanie na wezwanie   z bronią w ręku i to nie samemu, lecz na czele własnej drużyny, której wielkość była zależna od posiadanych dóbr ziemskich. Wyposażenie szlachcica i jego drużyny było bardzo kosztowne ( np. zbroja husarza wraz z koniem warta była kilka wsi ) .

Szlachta posiadała szereg przywilejów:

-         1374 r. - przywilej koszycki ( ograniczono podatek do 2 groszy za łan, prawo do udziału w sejmie ) i inne:  w 1386 r., 1388 r., i 1430 r.,

-         1422 r.- przywilej czerwiński - wolność i nietykalność osobista,

-         1425 r.- przywilej brzeski - bez wyroku sądu nie można było szlachcica pozbawić własności prywatnej lub uwięzić ( wyprzedzał on podobną ustawę angielską Habeas Corpus o 254 lata ),

-         1454 r.- przywilej nieszawski - wyłączność na decydowanie na sejmikach ziemskich  o ustawach i zwoływaniu pospolitego ruszenia,

-         wyłączność na pełnienie urzędów i godności państwowych ( władza sądownicza  i administracyjna nad chłopami i mieszczanami ),

-         1505 r. uchwalono w Radomiu konstytucję zasadniczą Nihil novi wprowadzająca zasadę jednomyślności, a więc przyzwolenia na liberum veto - czyli zasadę, że sprzeciw pojedynczego posła mógł zablokować całą ustawę,

-         prawo wyboru posłów na sejm,

-         bezpośrednia elekcja króla,

Były też zakazy: szlachcic nie mógł zajmować się handlem, lichwą, wyszynkiem piwa i wódki, działalnością rzemieślniczą ani  przemysłową.

            Wszędzie poza Polską stworzono odpowiednie urzędy - Heroldie, które prowadziły spisy herbów wraz z ich wizerunkami, sprawdzały poprawność i legalność używanych herbów. W Polsce Heroldii nigdy nie było, a ich funkcję faktycznie przejęli heraldycy opisując w Herbarzach aktualny stan wiedzy na ten temat. Dopiero   w Królestwie Polskim w 1836 utworzono  Heroldię Królestwa Polskiego - pierwszą na ziemiach polskich instytucję heraldyczną ( ponad 300.000 osób w Kr. Pol. ).

            Sytuacja zmieniła się diametralnie po rozbiorach: po dwóch rozbiorach zasięg terytorialny Polski został znacznie ograniczony, a po trzecim rozbiorze Polska została wykreślona z mapy Europy na 123 lata. By objąć stanowisko administracyjne lub uzyskać stopień wojskowy - trzeba było się wykazać szlacheckim pochodzeniem, a więc przeprowadzić w Heroldii Wywód Szlachectwa ( w zaborze rosyjskim: Rodosłownaja Roda ), który w owych czasach spełniał podobną  funkcję, jak obecnie nasz dyplom.

Na konkretne stanowiska obowiązywały limity pokoleń ( odmienne w różnych państwach i okresach ): np. w zaborze rosyjskim w końcu XIX wieku, by uzyskać stopień w wojsku carskim - trzeba było wykazać się szlachectwem od minimum 3 pokoleń ( nasz przodek - Czesław Korwin-Piotrowski w tym czasie przedstawił wywód od 1648 roku ). Od 1669 roku dostęp do urzędów uzyskiwali potomkowie nobilitowanych dopiero w trzecim pokoleniu, natomiast kawalerem Orderu  Świętego Stanisława mogła zostać tylko osoba z udowodnionym od czterech pokoleń rodowodem szlacheckim.

 Zaborcy ( szczególnie Rosjanie ) - dążąc do zdeklasowania warstwy szlacheckiej, często kwestionowali przedkładane w Heroldiach dowody i nie uznawali szlachectwa danej osoby, a zarazem całej rodziny, co spotkało również jedną z rodzin Ciechanowiczów ( vide Rejestr Historyczny Ciechanowiczów  ). Najczęściej odmawiano uznania szlachectwa bezrolnej szlachcie. Oznaczało to zepchnięcie w dół, do stanu chłopskiego.  W XIX wieku w Rosji taki los spotkał kilkaset tysięcy ludzi: w Królestwie Polskim, w dużym stopniu w odwecie za powstania zredukowano liczbę szlachty  z 302.000 do 43.500, a na Wołyniu, Podolu i guberni kijowskiej z 410.000 do 70.000.

Jednakże konieczność udowadniania przed Heroldiami swego szlachectwa miało

i aspekt zupełnie nieoczekiwany przez zaborców - dzięki temu mamy olbrzymią dokumentację  wywodów szlachectwa poszczególnych rodów i poszczególnych linii genealogicznych, co pozwala nam na prowadzenie poszukiwań i badań na przestrzeni ostatnich 200 lat i może dać lepsze rezultaty niż penetracja od XII wieku. Na przykład 7 pokoleniowy Wywód Szlachectwa oficera carskiej Armii  cofa nas o około 175 - 200 lat wstecz, a więc obejmuje  prawie całą lub całą ( od XVII wieku ) linię genealogiczną.

 Konstytucja Polska z marca 1921 roku ( rozdział V, artykuł 96: „ Państwo nie uznaje przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. ”  ) zniosła związane ze stanem szlacheckim przywileje społeczne i materialne, a szlachta przekształciła się w inteligencję, tak, że obecnie można o herbach mówić wyłącznie jako o ciekawostce historycznej. Jednakże nie istnieją żadne przepisy zabraniające i obecnie używania herbu osobom, które ze względu na swoje pochodzenie są do tego uprawnione.

Natomiast w krajach o ustroju monarchistycznym  w dalszym ciągu są one nadawane,  np. w Anglii szlachectwo otrzymali w najnowszych czasach m.i. Beatlesi ( muzycy ), Margareth Thatcher ( polityk ), a całkiem niedawno Sean Connery ( aktor ).

 

Do strony głównej

 

 Powrót

 

 

1.4. WYWODY SZLACHECTWA.

 

Jak już wyżej pisałem, by móc korzystać z prerogatyw ( uprawnień ) szlacheckich po rozbiorach, trzeba było udowodnić swoje szlacheckie pochodzenie, a więc przeprowadzić w Heroldiach Wywód Szlachectwa.

            W poszczególnych zaborach obowiązywały różne przepisy, jednakże główne zasady były podobne:

1.      szlachcic polski, by móc korzystać z prerogatyw szlacheckich musiał przeprowadzić Wywód Szlachectwa, a na jego podstawie zostawał ( jeżeli przeszedł weryfikację pozytywnie ) zaliczony w poczet szlachty danego kraju. Występuje tu wyraźna analogia do obowiązującego w Polsce indygenatu, na podstawie którego szlachta cudzoziemska była przyjmowana w poczet szlachty polskiej i dopiero wtenczas mogła korzystać z przywilejów szlacheckich,

2.      negatywna weryfikacja, a więc odmowa wydania Wywodu Szlachectwa, NIE OZNACZAŁA „odebranie” szlachectwa polskiego, lecz jedynie nie zaliczenie      w poczet szlachty danego kraju zaborczego. Trzeba tu to wyraźnie zaznaczyć, bo wiele osób traktuje fakt odmowy wydania Wywodu Szlachectwa jako pozbawienie szlachectwa. Tymczasem odmowa legitymacji spotkała też uczestników powstań narodowych, którym „przy okazji” konfiskowano majątki. Praktycznie więc, w świetle ustawodawstwa krajów zaborczych, była to deklasacja ekonomiczna i społeczna, ale nie odbierająca szlachectwa polskiego!

W zaborze austriackim szlachta polska poddać się musiała urzędowej weryfikacji, przedstawić dowody na szlachectwo, załączyć wymalowany herb wraz z opisem  i dowodami, że ma prawo używać tego herbu  oraz wnieść odpowiednie opłaty. System austriacki obejmował pięć klas: szlachta zwykła, stan rycerski, baronowie ( opłata za ten tytuł wynosiła 1200 dukatów ), hrabiowie ( tytuł ten kosztował 2400 dukatów )  i książęta. Inne źródła ( A. Kulikowski Wielki Herbarz Rodów Polskich, s.69 /70 ) podają, że w 1775 r. szlachtę podzielono na panów i rycerzy. Do panów zaliczono utytułowane rody książęce, hrabiowskie i baronowskie, do rycerzy pozostałych, których podzielone dodatkowo na tzw. szlachtę kwalifikowaną  ( odwieczną, niem Uradel ) oraz szlachtę z przywileju ( niem. Briefadel ). Jako podstawę legitymizacji przyjęto piastowanie urzędów, pełnienie funkcji senatorskich i posłowanie na sejm, co wiązało się z posiadaniem majątku ziemskiego. Tym samym pozbawiono szans wielu szlachciców dzierżawców.  Legitymizację zakończono w pierwszej połowie XIX w.

W zaborze pruskim i w Wielkim Księstwie Poznańskim legitymizację przeprowadzono według podziału funkcjonującego w Prusach: na szlachtę odwieczną ( tzn. rodziny od pokoleń mieszkający w państwach niemieckich ) i nobilitowaną, do której zaliczeni byli przeważnie Polacy. Warunkiem nieodzownym było tu posiadanie majątku ziemskiego. Polacy, którzy pomyślnie przeszli proces weryfikacji, otrzymali na potwierdzenie tego legitymacje. Weryfikacje przeprowadzało początkowo  Ministerium Dworu Pruskiego, a od 1848 roku specjalny Urząd Heroldyjny w Berlinie.

W zaborze rosyjskim początkowo, od 1772 roku obowiązywało Rozporządzenie gubernatora Czernyszewa, w myśl którego szlachta musiała w sądach ziemskich składać komplety dokumentów, w tym szczegółowe genealogie i opisy herbów. Po rozpatrzeniu dowodów sądy te wydawały tzw. Dekrety Wywodowe, a  dokumenty dotyczące danego szlachcica przekazywano do archiwów państwowych za pośrednictwem kancelarii gubernialnych. Tak w 1777r. dowiódł szlachectwa w Mścisławskim Prowincjonalnym Sądzie Rafał Łukaszewicz.

Ponieważ w tym czasie obowiązywały różne rozporządzenia dotyczące weryfikacji szlachty - caryca Katarzyna II wprowadziła w całej Rosji generalny przywilej dla szlachty 21 kwietnia ( 2 maja ) 1785 roku: „ Żałowannaja gramota dworiaństwu. ”

Imperium rosyjskie zostało podzielone na 50 guberni pod zarządem gubernatora, te   z kolei na powiaty ( ujezdy ) z kapitanami ( isprawnikami ) na czele. Miasta zostały wydzielone jako osobne jednostki administracyjne, w miastach powiatowych rządzili horodniczy. Początkowo, po podziale przyłączonych ziem na gubernie i wprowadzenie rosyjskiej administracji, utrzymano dawne sądy ziemskie i polskich urzędników niższej administracji oraz starano się uzyskać przychylność polskiej magnaterii, a za jej pośrednictwem - szlachty posiadającej majątki ziemskie - posesjonatów. Natomiast podejrzliwie traktowano drobną szlachtę, w większości bardzo patriotyczną. Ponieważ na terenach przyłączonych do Rosji żywioł polski był liczebniejszy od zaborców, postanowiono dokonać weryfikacji polskiej szlachty, nakazując im wylegitymować się przed Heroldią w Petersburgu, z czym spora część drobnej szlachty miała trudności,  z powodu braku stosownych dokumentów mogących świadczyć o ich szlachectwie. Weryfikacji służyły też przeprowadzane co 5 lat ( aż do 1917 roku ) powszechne spisy ludności.

Szlachta w Rosji została podzielona na 6 kategorii i zgodnie z nimi była wpisywana do odpowiednich części Księgi Genealogicznej ( określanej również jako Księga Rodowa ). Księgi te założono oddzielnie dla każdej guberni, zaś w Petersburgu był ( i jest do dziś ) Główny Urząd Heraldyczny Rosji:

I.              kategoria - o dowodach młodszych niż sprzed 1685 ( tj. od 100 lat ) -  wpisywana do I części Księgi Genealogicznej,

II.           kategoria - nobilitowana za zasługi wojskowe ( w Kijowskiej Heroldii jest jedna rodzina Ciechanowiczów tej kategorii: od Stanisława do Mikołaja ) - wpisywana do II części Księgi Genealogicznej,

III.         kategoria - nobilitowana za uzyskanie przynajmniej 8 rangi urzędniczej -   wpisywana do III części Księgi Genealogicznej,

IV.        kategoria - szlachta cudzoziemska osiadła w Rosji przed zaborami - wpisywana do IV części Księgi Genealogicznej,

V.           kategoria - arystokracja ( szlachta utytułowana ) - wpisywana do V części Księgi Genealogicznej,

VI.        kategoria - szlachta nieutytułowana, odwieczna, czyli posiadająca szlachectwo przed 1685 rokiem - wpisywana do I części Księgi Genealogicznej. Szlachta ta jest również określana jako: szlachta starodawna, starożytna ( ros. driewnieje dworiaństwo ) pradawna, prastara lub szlachta 1 klasy.

Procedura legitymizacji przebiegała dwustopniowo: starający się o potwierdzenie szlachectwa składał komplet  przewidzianych prawem dokumentów ( były to metryki, akty sądowe dotyczące obrotu ziemią [ bo tylko szlachta miała monopol na obrót ziemią: sprzedaż, dzierżawę, kupno i zapisy ], dokumenty skarbowe, testamenty itp. ) na ręce gubernialnej Komisji złożonej z Marszałka i przedstawicieli szlachty                 - Szlacheckiego Zgromadzenia Deputatów.

Kopie dokumentów przesyłano do Petersburga, gdzie potwierdzano ustalenia Gubernialnej Komisji, a kopie archiwizowano, dzięki czemu do dziś można w Rosyjskim Państwowym Archiwum Historycznym odnaleźć Wywody Szlachectwa swoich przodków.

            Na podstawie Wywodu Szlacheckiego wydawany był Patent (na jego potwierdzenie ), oraz zaświadczenie o przynależności do szlachty ( ros. Swidietelstwo ). Kolejne pokolenia składały metryki i inne dokumenty i otrzymywały na ich podstawie wpisy do Gubernialnej Księgi Rodowej. Po pewnym czasie powstawał zbiór dokumentów dotyczący jednej rodziny zawierające również korespondencję z Komisją, a nazywany SPRAWA ( ros. Dieło ) np. Sprawa nr 1293 Rządzącego Senatu heroldii prowadzona przez Kijowski Gubernialny Zarząd o pochodzeniu Ignacego Ciechanowicza, które na 124 stronach zawiera 2 Wywody Szlachectwa ( z 1823 i 1833 roku ), metryki urodzenia, akty kupna, sprzedaży, zastawu i darowizny ziemi, zaświadczenia o szlachectwie, akt dożywocia, Spis Rewizyjny z 1834 roku, pismo do Komisji, podania o wpis do Księgi rodowej i inne - w sumie 32 dokumenty.

            Natomiast sam Wywód Szlachectwa zawiera opis tych dokumentów, na podstawie których Komisja Szlacheckiego Poselskiego Zgromadzenia postanowiła uznać za szlachtę ubiegających się, jest to więc opis dowodów potwierdzających szlachectwo.

 

Do strony głównej

 Powrót

 

 

1.5. HERBARZE i HERALDYCY.

 

Najstarsze kolorowe ilustracje pięciu polskich herbów znajdują się na dwóch miniaturach w rękopisie Legendy o św. Jadwidze z 1353 roku. Z końca XIV wieku pochodzi natomiast kilkanaście kolorowych herbów znajdujących się na fryzie w kaplicy klasztornej w Lądzie.

Najstarszym zagranicznym źródłem naszej wiedzy o herbach polskich jest Wapenboek Gerle - dzieło herolda Geldrii - Claesa Heynena ( Heinena )  z II połowy XIV wieku, w którym znajduje się 18 polskich herbów rodowych - w tym herb Nałęcz.  Z tego też okresu pochodzi flamandzki herbarz Armorial Bellenville zawierający kolejne polskie herby.

W końcu XIV wieku powstała Księga bracka św. Krzysztofa na Arlbergu,  w której jest kilkanaście herbów. Kolejne herbarze z połowy XV wieku, to Herbarz Złotego Runa ( Armorial egustre de la Toison d’ Or ) zawierający 24 herby polskie, których nie było w herbarzach wcześniejszych, herbarz Codex Bergshammar - dzieło heraldyka burgundzkiego, oraz flandryjski herbarz Armorial Gymnich.

Pierwszy polski heraldyk - Jan Długosz ( 1415 - 1480 ) nie lubił szlachty i gdzie mógł, tam przypinał im łatkę. Typowe dla niego „przytyki”:  SHELIGA - Genus Polonicum i Venerem Pronum        ( SZELIGA - Ród polski skłonny do miłostek )” - Jan Długosz, Insignia, 26, lub: „GODZAMBA - Genus polonicum, in quo viri sensati, sed avaritam proclivi ( GODZIEMBA - Ród polski, w nim mężowie poważni, lecz skłonni do chciwości )” - Jan Długosz, Insygnia, 25. Ponieważ Długosz był tak zapamiętały w swej niechęci do szlachty, to jego dzieło napisane po łacinie nie było aż do XIX wieku tłumaczone na język polski! Jednakże trzeba mu oddać sprawiedliwość i uznać jego dokonania jako pierwszego polskiego kronikarza opisującego i rody i herby polskie. I chociaż nie opisał wszystkich występujących ówcześnie herbów ( tylko 139 ), ani wszystkich nazwisk herbowych ( tzw. herbownych - czyli nazwisk posługujących się danym herbem ) - kolejne herbarze odwołują się prawie zawsze do Długosza. Jego dzieło - herbarz zwany Klejnoty - stanowią podstawę polskiej heraldyki. Jeden  z siedmiu rękopisów tego herbarza ( uważany za najstarszy ) - znajdujący się  w Kórniku koło Poznania - zawiera 71 polskich herbów rodowych.

Najstarszymi starodrukami z wizerunkiem herbów polskich są dwa wydania Arma Regni Poloniae Marka Ambrożego z Nysy. W 1562 roku jedną z nich wydano  w Antwerpii, drugie wydanie znajduje się w Bibliotece Narodowej w Paryżu. Są w nich ręcznie kolorowane drzeworyty 124 polskich herbów.

Mikołaj Rej w książce Zwierzyniec wydanej w 1561 roku umieścił drzeworyty 64 herbów.

Kolejny heraldyk,  Bartosz Paprocki ( 1543 -1614 ) - napisał w 1575 roku Panoszę, w 1578 Gniazdo cnoty, a w 1584 Herby rycerstwa polskiego , a liczbę znanych herbów rozszerzył do 170.  Szymon Okolski ( ur. w 1580 roku ) - w latach 1641 - 5 wydał Orbis Polonus zawierające drzeworyty herbów z ich opisami oraz spisem herbownych.

 Wojciech Wijuk - Kojałowicz ( 1609 - 1677 ) - twórca herbarza W. K. Litewskiego, czy  Stanisław Duńczewski ( 1701 - 67 ), Wojciech Wincenty Wielądko      ( ur. w 1745 r.) - i inni, opisywali coraz więcej herbów i rodów nimi się posługujących.

Najwybitniejszym heraldykiem polskim był Kasper Niesiecki   ( 1682 - 1744 ), który dane z herbarzy swoich poprzedników ( Jana Długosza, Bartosza Paprockiego, Szymona Okolskiego, Stanisława Duńczewskiego, Ewarysta Kuropatnickiego, Piotra Małachowskiego, Wincentego Wielądki i innych ) zebrał, uzupełnił i wydał:  początkowo pod tytułem Korona polska ( t. 1-4 w latach 1728-43 ), zaś pełne X tomowe wydanie  Herbarza   zostało   opublikowane   przez   Jana   Nepomucena    Bobrowicza  w Lipsku, już  po śmierci Niesieckiego, w latach 1839 - 46. Jest to najbardziej wiarygodne źródło informacji o herbach cytowane aż do dzisiaj przez wszystkich heraldyków. Zawiera nie tylko herby, legendy herbowe, spisy herbownych lecz także obszerne opracowanie na temat historii herbów, rozwoju szlachty, administracji polskiej, itp. itd. Większość materiałów zebrał sam Niesiecki - są to dane z metryk, akt sądowych, konstytucji sejmowych i statutów - łącząc je z dorobkiem wymienionych wyżej heraldyków.

 Kolejne herbarze ( XVIII i XIX wieczne ) zawierają zazwyczaj przepisywane wprost   z Niesieckiego 70 - 80% danych, a reszta - to wypisy z wywodów szlacheckich, rejestrów sądowych i ksiąg metrykalnych.

     Podobną do Kaspra Niesieckiego pracę wykonał Jan Ciechanowicz ( ur. w 1946 r. ): w swoim herbarzu przytoczył dane ze wszystkich znanych herbarzy swoich poprzedników - rozszerzając zakres swoich „Rodów rycerskich Wielkiego Księstwa Litewskiego ” ( wyd. w 2002 roku )  o filozoficzne i historiozoficzne  tło, wprowadza też nowe i jeszcze szerzej nie znane dane z rękopisu herbarza litewskiego heraldyka Jana Dworzeckiego - Bohdanowicza, różnych dokumentów z heroldii wileńskiej, mińskiej oraz  archiwów Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Rosji, co pozwala herbarz ten uznać za ukoronowanie współczesnej heraldyki naukowej. Wydał również kilka innych książek genealogicznych ( vide Bibliografia ), w których opisał genealogię rodu Ciechanowiczów na kilkuset stronach - co stanowi najobszerniejsze  źródło wiedzy   o naszym rodzie.

Najwięcej kontrowersji w heraldyce wzbudza książka Waleriana Nekandy Trepki, którego LIBER GENERATIONIS PLEBANORUM ( czyli LIBER CHAMORUM ) błędnie odbierana jest wprost - jako  totalna krytyka stanu szlacheckiego. Tymczasem, według Władysława Łozińskiego  ( „ Życie polskie              w dawnych wiekach ”, s. 99 )  -

 

„ jedyna ta w swoim rodzaju księga dość niesłusznie jako paszkwil okrzyczana..... jest to herbarz hultajski, galeria oczajduszów, którzy przez awanturnicze koleje, przez manowce infamji docierają do mienia  i stanowiska,  z hazardem gardła dobijają się krescytury  i podszywają się w końcu pod szlacheckie tytuły i pod szanowne nazwiska” .

 

Natomiast w książce TAJEMNICE POLSKICH RODÓW ARYSTOKRATYCZNYCH, Saturnin Sobol na str.18 nie tylko odsłania prawdziwe znaczenie książki W.N. Trepki, ale i wyjawia genezę jej powstania:

 

„ Środkiem prawnym, zazwyczaj skutecznym, zdobycia klejnotu szlacheckiego było jego zaprzeczenie przed sądem, następnie wystarczyło wycofać oskarżenie lub przedstawić przekupionych świadków, aby otrzymać sądowe potwierdzenie. Argument decydujący w tej sytuacji stanowiły dukaty ”.

 

   „ Setki takich „ farbowanych” nobiles piętnuje Walerian Nekanda Trepka w swoim sławnym dziele Liber generationis plebanorum ( bardziej znanym pod nazwą Liber chamorum ), pisanym w pierwszej połowie XVII wieku, a wydanym drukiem dopiero w 1963 roku. Dodajmy, że pan Walerian herbu Topór nie tyle miał na względzie zdemaskowanie uzurpatorów, co własne korzyści. W przypadku udowodnienia przed sądem takiego zarzutu oskarżyciel mógł za zgodą kancelarii królewskiej otrzymać prawo ( tzw. kaduk ) zabrania połowy majątku oszusta. Autor Liber chamorum w tym właśnie celu peregrynował po kraju, wypytywał ludzi, zbierał dokumenty... ”

 

W świetle przytoczonych wyżej opinii, oraz po dokładnym przeanalizowaniu tytułu  i treści tej książki - nie ulega wątpliwości, że Walerian Nekanda Trepka krytykuje nie szlachtę, jak to niektórzy uważają, lecz podszywających się pod szlachtę przedstawicieli niższych stanów! Jak by na sprawę nie patrzyć - jest to zbiór plotek, oszczerstw i donosów niegodny cytowania. Próbę wydania książki W. Trepki podjęło w 1910 roku Towarzystwo Heraldyczne we Lwowie - do wydania jednak nie doszło. Wydana ją dopiero drukiem w 1963 roku, kiedy to ówczesne władze jak mogły, tak próbowały zohydzić wszystko, co miało związek z historią Polski.

Dziwić więc musi, że J.Ciechanowicz w „Rodach rycerskich W.K.L” zamieszcza przy większości szlacheckich nazwisk cytaty z W.Trepki, który przecież o szlachcie nie pisał. Trudno więc przyjąć argumentację autora, że owe cytaty „przytoczone są, aby ukazać różne punkty widzenia  ”, zwłaszcza, że W.Trepka za swój „ specyficzny punkt widzenia ” ( tzn. oszczerstwa ) został niejeden raz pobity, a w końcu z obawy o swoje życie część notatek musiał zapisywać szyfrem ( A. Kulikowski, „ Wielki Herbarz...”   s.50 ) Jeszcze większe zdziwienie budzą komentarze J.Ciechanowicza umieszczone przed i po cytatach z W.Trepki. I tak w II t. na str.223 ( „RODY...” ), w przedostatnim akapicie prof. Ciechanowicz pisze:

 

przed:  „ Z właściwą sobie złośliwością pisze Walerian Nekanda Trepka o jednym z tego rodu....”

po: „...Zaiste sam siebie sądzi, kto o innych sąd bezpodstawnie wydaje. Wspomniany wyżej Ciechanowicz należał do tegoż domu herbowego i był jednym z reprezentantów rodu, którzy skończyli studia w dawnym Krakowie...” [ podkreślenia moje - W.A.C. ]

 

Tymczasem W.Trepka pisze wyraźnie ( Liber generationis plebanorum, s.103 ) :

 

„ Ciechanowicz, chłopski syn; ......Udaje się być szlachcicem, co nieprawda sroga....”.

 

Nie ma więc już żadnych wątpliwości, że Walerian Nekanda Trepka pisał nie o szlachcie, lecz o uzurpatorach podszywających się pod szlachtę.

            Również duże kontrowersje powodują herbarze Adama Bonieckiego ( 1842 - 1909 ) i Seweryna Uruskiego ( 1814 -1890 ) ze względu na kwestionowanie przez nich podstaw do posługiwania się przez Ciechanowiczów dwoma herbami ( vide Kontrowersje wokół herbów ). Zostaną one szczegółowo omówione w następnym rozdziale.

Obecnie dysponujemy zaledwie niewielką ilością dokumentów, ponieważ na przestrzeni ostatnich 700 - 900 lat wiele z nich bezpowrotnie zostało zniszczonych.

Z drugiej jednak strony - właśnie dzisiaj, dzięki wydanym   w ostatnich latach licznym herbarzom i książkom o tematyce genealogicznej, dysponujemy już olbrzymim materiałem faktograficznym pozwalającym na postawienie hipotez, na próby rozszyfrowania i ponownego odczytania historii.

 

 

 Powrót

Do strony głównej

 

 

1.6. KONTROWERSJE  WOKÓŁ HERBÓW

 

Ciechanowiczowie posługiwali się herbami Nałęcz i Mogiła oraz Mogiła odmiana z jednym krzyżem, którym pieczętowali się tylko Ciechanowiczowie ( jest to więc tzw. herb własny )

Wieloherbowość rodzin nie jest niczym wyjątkowym: np. ród Dąbrowskich  pieczętuje się aż 22 różnymi herbami, Bukowskich 4-ma, Piotrowskich 6-ma itd. i żaden heraldyk nie robi z tego ani problemu, ani na siłę nie udowadnia, że wszyscy są jednego herbu. Tymczasem od prawie dwóch wieków - niektórzy z heraldyków uparcie lansują błędną hipotezę, że Ciechanowiczowie powinni posługiwać się tylko jednym herbem - herbem Mogiła. I tak, w niektórych Herbarzach są tylko Ciechanowiczowie herbu Mogiła, w innych tylko herbu Nałęcz, w wielu - pieczętujący się obydwoma herbami.

            Wydaje się więc, że nadszedł już czas, by problemem tym zająć się poważnie w oparciu o konkretne istniejące dowody, a nie niejasne sugestie, insynuacje  i twierdzenia, na poparcie których autorzy nie przedstawiają ŻADNYCH ( ! ) poważnych dowodów.

Ponadto cała sprawa  kwestionowania zasadności stosowania herbu Nałęcz  ( „ odbieranie ” herbu ) , którym  pieczętuje się być może nawet i kilka tysięcy Ciechanowiczów na całym świecie nie ma żadnych podstaw prawnych ( tylko król  i sejm miał do tego uprawnienia, a po 1921 roku - sejm tych uprawnień na nikogo nie scedował ), merytorycznych ( co niżej udowodnię ) i jest od strony etycznej wysoce naganne moralnie, bo sugeruje, że chodzi tu o rzecz nieistniejącą, o jakąś uzurpację, czy podszywanie się, tymczasem rzecz się ma wprost przeciwnie: linia herbu Nałęcz realnie istniała i istnieje, o czym świadczą liczne dowody znajdujące się w Heroldiach, m. in.: wileńskiej, mińskiej, kijowskiej i petersburskiej w postaci setek dokumentów,     w tym wielu wywodach szlachectwa rodu Ciechanowiczów.

Ażeby przeprowadzić kompletną analizę  problemu - musimy przejrzeć zapisy  w najważniejszych herbarzach ( podaję je w oryginalnej pisowni herbarzy - imiona wypunktowałem grubszą czcionką ).

Pierwszym, który opisał przedstawicieli  obydwu linii herbowych - był    najwybitniejszy heraldyk wszechczasów - Kasper Niesiecki w swoim HERBARZU:

-         w tomie III, na stronie 105 umieścił Ciechanowiczów herbu Mogiła ( są to dane z Herbarza Wojciecha Wijuka Kojałowicza ):

 

Ciechanowicz herbu Mogiła, w księztwie Litewskiem. Kojałowicz in MS. pisze o nich jak następuje: Bogdan Ciechanowicz w roku 1442. od Władysława Jagiellonowicza Króla Polskiego i Węgierskiego, wziął daninę wiecznością w Mścisławskiem województwie. Siemion Ciechanowicz podkomorzy Orszański 1413 [ jest to błąd - powinno być 1473 - przyp. mój ] Hawryło podsędek, potem podkomorzy Słonimski, po dwakroć od Aleksandra Króla w poselstwie do Francyi jeździł, jako jest w metryce koronnej 1503. ( wątpię jednak żeby już w tym czasie  w księztwie Litewskiem, urzędy były. ) Paweł rotmistrz królewski, w pułku kniazia Boratyńskiego. Jerzy służąc z Filonem Kmitą starostą Orszańskim, zabity jest w potrzebie z Moskwą. Franc Suk sławny żołnierz, pułkownik królewski za Hrehora i Jana Chodkiewiczów, Stefanowi Królowi, pułk Woluntaryuszów stawił, i nie mało niemi sprawiwszy, przeciw Moskwie, umarł w gorączce pod Pskowem: Ostafiej chorąży Mścisławski. Dymitr rotmistrz królewski, pisarz ziemi Połocki, odprawował poselstwo do Cara: a gdy w czterech tysięcy swoich, Jędrzej Sapieha dwadzieścia cztery tysiące Moskwy zbił, lewem skrzydłem regimentował. Hieronim rodzony synowiec jego, sędzia ziemski Smoleński, młodszy wiek w wojsku, na expedycyach Moskiewskich, Inflantskich     i Wołoskich, trawił: dwadzieścia pięć razy był posłem na sejm: odprawował poselstwo do Moskwy 1648. nie przyjął Witebskiei i Nowogrodzkiej kasztelanji, od Władysława IV. sobie ofiarowanej, umarł 1651. zostawił synów z Wołodkiewiczówny, Hieronima i Stanisława: którzy z Gosiewskim hetmanem w wojsku służyli. Alexander brat Hieronima, łowczy Smoleński, podstarości Słonimski, synowie jego: Tymoteusz w zakonie Ś. Franciszka observantium, pojmany od Moskwy, wiele cierpień dla wiary świętej statecznie wytrzymał. Wojciech kanonik Chełmski, człowiek uczony, umarł 1657. Paweł żołnierz w wojsku kwarcianem. Samuel był gońcem do Moskwy. Alexander podczaszy Smoleński, sędzia grodzki Słonimski, lat piętnaście w wojsku kwarcianem służył pod Chmielnickim. Za Władysława Króla pod Smoleńskiem, był rotmistrzem chorągwi kozackiej, umarł 1663. będąc deputatem na trybunale Wileńskim, syn jego Mikołaj. Alexander sekretarz królewski. Mikołaj miecznik Mścisławski. N. była za Hieronimem Puzyną podsędkiem Upitskim, druga za Władysławem Puzyną pisarzem ziemi Upitskim, były te obiedwie rodzone siostry.”

 

-         a na str. 106 pisze:

 

„ Ciechanowicz herbu Nałęcz zawiązany, w księztwie Litewskiem. O tych ani Paprocki, ani Okolski nie pisał. Atanazy i Hieronim w akademji Wileńskiej w roku 1605. Alexander podstarości Słonimski. Marcin podczaszy Smoleński z Nowogródzkiem stawali na elekcyą Jana Kazimierza. Hieronim podsędek Smoleński, poseł na sejm w roku 1628. Constit, fol. 35. Alexander horodniczy Smoleński. Hieronim horodniczy w r. 1670. Smoleński,  Constit, fol. 9   a potem w roku 1674. pisarz ziemski Smoleński. Stanisław chorąży Piński, komissarz do Hiberny  z sejmu w roku 1674. Ciechanowiczówna była za Puzyną Władysławem pisarzem ziemskim Upitskim Genealog. Ogińskich. Tych czasów władyka Piński.

 

Hieronim na Pokornowie Ciechanowicz pisarz ziemski Smoleński, starosta Drohobuski. Kazimierz cześnik Inflantski z wojewódstwa Sendomierskiego; Jan Konstanty łowczy Smoleński z województwa Nowogrodzkiego; Kazimierz cześnik Smoleński z województwa Mińskiego, ci wszyscy na walnym zjeździe obywateli W. Ks. Lit. w roku 1700. pod Olkinikami pisali się. - Heraldyka Wielądka. ”

 

Jak z powyższego wynika - Niesiecki dzielił Ciechanowiczów na dwa oddzielne rody mające dwa różne herby.

Jako wcześniejsi opisani są Ciechanowiczowie herbu Mogiła:  od Bogdana 1442 do Ciechanowiczówien ok. 1670 - w sumie 20 osób. Następnie wymienia Ciechanowiczów herbu Nałęcz: od Atanazego 1605 do Kazimierza 1700 - w sumie 14 osób.

Jednak już po pierwszym czytaniu zauważamy, że kilka imion się powtarza      w obydwu rodach, a więc nasuwa się przypuszczenie, ze są one ze sobą spokrewnione. Kwestię tę wyjaśnię dokładnie w rozdziale ( Wyjaśnienie.. ) - tu jedynie zaznaczę, że fakt powtarzania się kilku imion w obydwu rodach, prawdopodobnie był powodem błędnego określenia przynależności herbowej, a w końcu  doprowadził niektórych heraldyków do błędnej hipotezy o jednym herbie Ciechanowiczów ( jest to teoria  o rzekomej jedności rodu ).

Kolejny heraldyk - K. Łodzia Czarniecki w pierwszym tomie Herbarza polskiego wydanego w 1881 roku w Gnieźnie  niemalże słowo w słowo powtarza za Niesieckim wszystkie dane o Ciechanowiczach, dzieląc ich na dwa rody o dwóch różnych herbach: Mogiła (od Bogdana 1442 do Ciechanowiczówien ok. 1670 - w sumie 20 osób ) oraz Nałęcz (od Atanazego 1605 do Kazimierza 1700 - w sumie 14 osób ).

Wojciech Wijuk - Kojałowicz w wydanym w 1897 roku Herbarzu rycerstwa W. X. Litewskiego pisze ( cytuję za „Rodami... J.Ciechanowicza. t.II, s.216 ) :

 

„ Ciechanowicz. Mogiły z jednym krzyżem używa. Dom Ciechanowiczów w smoleńskim i mścisławskim województwie, w powiecie słonimskim i indziej.

Bogdan Ciechanowicz 1442 od Władysława Jagiełłowicza króla polskiego i węgierskiego, wziął daninę wiecznością w województwie mścisławskim. Siemion Ciechanowicz, podkomorzy orszański, 1473 xięgi orszańskie mianują go. ( ... ) Jerzy Ciechanowicz, służąc z Philonem Kmitą, starostą orszańskim, zabity w potrzebie z Moskwą. ( ... )  Timoteusz Ciechanowicz został bernardynem, pojmany od Moskwy, tyraństwo ich wiary świętej statecznie wytrzymał. ( ... )   Marcyan Alexander, podczaszy smoleński, sędzia grodzki słonimski, lat piętnaście w wojsku kwarcianym służył z Chmielnickim. Pod Smoleńskiem za Władysława był rotmistrzem chorągwi usarskiej. Umarł 1663, będąc trinitaristą w Wilnie. Syn jego Mikołaj Alexander Ciechanowicz, sekretarz Jego Królewskiej Mości ”.

 

Z porównania powyższego tekstu z tekstem Niesieckiego, opartego przecież w części  Ciechanowicz herbu Mogiła na manuskrypcie Kojałowicza - widzimy różnice:  zamiast Alexandra mamy Marcyana Alexandra,  a Mikołaj i Alexander u Niesieckiego pisani oddzielnie - tu są jedną osobą: Mikołajem Alexandrem.

                                        Hipolit Studnicki w Herbarzu polskim wydanym w Gnieźnie w latach 1872-82  

                                        ( t. I, s. 93 - podaję za „Rodami... J.Ciechanowicza ) opisuje:

 

„ Ciechanowicz, herbu Mogiła, w Księstwie Litewskim. Hawryło, podkomorzy słonimski, posłował od Aleksandra króla po dwakroć do Francji. Jerzy, żołnież z chorągwi Kmity, starosty orszańskiego, poległ w bitwie z Moskwą. Franciszek Suk, sławny pułkownik królewski,  w wojnie Stefana Batorego z Moskwą stawił pułk wolontariuszów, na których czele cuda waleczności dokazywał. Dymitr, rotmistrz królewski, pisarz ziemski połocki, odprawił z niemałym zaszczytem poselstwo do cara; potem, jako przywódca lewego skrzydła, przyczynił się niemało do zwycięstwa Jędrzeja Sapiehy, który tylko w 4000 żołnierza 24 000 nieprzyjaciela pokonał.

 

Hieronim, sędzia ziemski smoleński, odznaczywszy się w młodym wieku na wojnach, 25 razy był wybranym na posła sejmowego; toż samo odprawił r. 1648 poselstwo do Moskwy; za co gdy mu ofiarowano kasztelanie witebskie i nowogródzkie, wymówił się od ich przyjęcia; umarł  w roku 1651.

Ciechanowicz, herbu Nałęcz. Niemały poczet mężów z tego domu piastował urzęda w ziemi smoleńskiej, skąd też Marcin, podczaszy, podpisał elekcję Jana Kazinierza. Ciechanowicz, władyka piński w 1710 roku, umarł w sławie wielkiego miłosierdzia. ”

 

Nawet z tego prawdopodobnie skróconego cytatu widać, że H. Stupnicki wymienia oba rody Ciechanowiczów.

Pierwszym heraldykiem, który wprowadził do genealogii Ciechanowiczów kontrowersje - był Adam Fredro Boniecki ( 1842 - 1909 ). W odróżnieniu, od swoich poprzedników - odrzucił niemal całkowicie ich dorobek i oparł się wyłącznie na materiale źródłowym, za co wychwalany jest przez naukowców. W latach 1899 - 1917 ukazało się 13 tomów jego Herbarza polskiego, po jego śmierci od 1909 roku wydaniem kolejnych tomów kierował Artur Reiski. W tym okresie wydano 16 tomów do nazwiska Makomaski. Po śmierci A. Reiskiego zebrany materiał opracowywał Włodzimierz Dworzaczek, jednakże kolejne tomy nie zostały wydane, a w czasie II wojny światowej zbiór spłonął w 1944 roku w Bibliotece Krasińskich.

W Herbarzu polskim - tom III, s.150 -  A. Boniecki pisze:

 

CIECHANOWICZOWIE.

CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA  z jednym krzyżem,  w Wielkiem Księstwie Litewskiem, w województwie smoleńskiem i nowogródzkiem. Hieronim, podsędek smoleński 1623 r., sędzia ziemski smoleńki i sekretarz królewski 1638 r., pisał się z województwem smoleńskiem na elekcję Jana Kazimierza. W 1649 r. został kasztelanem witebskim, lecz nominacya ta nie doszła do skutku. Dzielny wojownik, obdarzony zaufaniem współobywateli, wciąż posłował na sejmy. W 1640 r. był deputatem na trybunał litewski. ( Ist. Jur. Mat. XXIV ).

Syn jego Hieronim, piszący się na Pozornowie, horodniczy smoleński 1670 r., pisarz ziemski smoleński 1674 roku, z tym ostatnim tytułem podpisał elekcyę Jana III - go. W 1688 r. posłował z województwa smoleńskiego.

Aleksander, syn Jana, zeznał z żoną, Marancyą z Chlewińskich, zapis dożywocia w 1609 r. W 1642 r. był łowczym smoleńskim, synów pozostawił dwóch: Marcyana i Wojciecha ( DW. 33 f. 88; 38 f. 1640; 42 f. 938; 46 f. 922 i 49 f. 2271 ). Aleksander, sekretarz królewski,   z województwem smoleńskiem i Aleksander, podstarości słonimski, z województwem nowogrodzkiem, podpisali elekcyę Jana Kazimierza. Obiór zaś Jana III - go podpisali z województwem nowogrodzkiem: Marcin, podczaszy smoleński, i Aleksander, horodniczy smoleński. W tymże czasie cześnikiem słonimskim był Mikołaj. Aleksander, stronnik Augusta III - go, głosował za nim 1733 r. ( Obl. Warsz. 49 f. 607 ).

Hieronim z Izabelli Gołuchowskiej, córki Abrahama i Katarzyny Kopciównej, miał syna Michała, żonatego z Konstancyą Cybulską, którego syn Aleksander sprzedał 1774 r. część klucza Werbowieckiego Sapiehom ( DW. 91 f. 567 ).

Ignacy, brat stryjeczny Aleksandra, prawdopodobnie syn Józefa, kapitan kawaleryi narodowej 1783 r. ( MP. ). Michał i Józef pisali się z województwem nowogrodzkiem na elekcyę Stanisława Augusta. Józef, chorąży 1784 r. ( MP. ).

Niesiecki w Herbarzu swoim zamieszcza, że jest drugi dom Ciechanowiczów h. Nałęcz wiązany, lecz pod nim w większej części wylicza tych, których już pod Ciechanowiczami herbu Mogiła umieścił. Jeżeli rzeczywiście jest drugi dom Ciechanowiczów herbu Nałęcz, to do niego należeć mogli Ciechanowiczowie zamieszkali w wojewodztwie brzeskiem litewskiem, w powiecie pińskim, gdzie dziedziczyli na Drohiczynie.

Stanisław, łowczy smoleński 1665 r., wojski piński 1668 r., chorąży piński 1673 r., w końcu podkomorzy, z Konstancji Maskiewiczówny pozostawił synów: Jana - Józefata, Antoniego, Hieronima i Tomasza. Podkomorzy posłował z powiatu pińskiego 1688, 1693 i 1695 r.

Jan - Józefat, właściciel z bratem Antonim Drohiczyna, zeznał zapis na rzecz Bazylianów w 1705 r.; wstąpił sam następnie do zakonu, pod imieniem Joachima i został episkopem pińskim i turowskim około 1717 r.

Franciszek, syn Antoniego, zeznał kwit 1723 r. wraz ze stryjami swoimi: Hieronimem i Tomaszem ( Akta XI i XIII; Arch. Zbor. Dok. X. ).

Jakób Antoni głosował za Augustem III m. Michał Stanisław, starosta drużyłowski, podpisał z województwem brzeskiem litewskiem elekcyę Stanisława Augusta. ”

 

Już po pierwszym czytaniu rzucają się w oczy błędy A. Bonieckiego:

  1. błąd:  obcięcie” prawie 200 lat  genealogii Ciechanowiczów.

Niesiecki, Kojałowicz, Studnicki, Czarniecki i inni rozpoczynają genealogię od Bogdana w 1442 r. , a linię Nałęcza od Hieronima w 1605 roku. Natomiast  Boniecki rozpoczyna genealogię od 1623 od Hieronima, a więc nie dość, że „obciął” cały okres od 1422 roku, to jeszcze i Hieronimowi „obciął” okres od 1605 roku. Genealogię rodu  doprowadził tylko do roku 1784, wymieniając w sumie  21 osób, część o powtarzających się imionach ( kilkakrotnie wymienił te same osoby ) , pominął  natomiast 9 osób z okresu przed 1623 rokiem. 

Jest to poważny błąd wynikający z błędnego założenia Bonieckiego, że oprze się

tylko na tym, do czego sam dotrze - widać odrzucenie dorobku poprzedników nie

było słuszne.

  1. błąd: niewłaściwy podtytuł strony.

Wiele osób szukając w Herbarzu informacji o tym, jakie rody są w nim zamieszczone - na pierwszy rzut oka, przerzucając HERBARZ - są pewni, że zgodnie z podtytułem: „CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA  z jednym krzyżem..”   - Boniecki wymienia na tej stronie TYLKO Ciechanowiczów herbu Mogiła. Znalazłem nawet takie błędne informacje w książkach genealogicznych.

Jednakże czytelnik, który zacznie czytać uważnie, dojdzie do części zaczynającej się od słów: „ Niesiecki w Herbarzu....” i odkryje, że po krótkiej części informacyjnej - w dolnej części strony, Boniecki wymienia kolejno od słów:          Stanisław, łowczy smoleński...” drugi ród - Ciechanowiczów h. Nałęcz, kontynuując ich genealogię do roku 1764, do Michała Stanisława.

Oczywisty błąd Bonieckiego polega na tym, że przed słowami: „ Niesiecki            w Herbarzu....” - powinien dopisać drugi podtytuł: „CIECHANOWICZOWIE h. NAŁĘCZ ”.

  1. błąd: błędna identyfikacja herbowa.

Czytelnik bardzo uważny i posiadający umiejętności analityczne zapewne już zauważył, że imiona wymienione przez Bonieckiego w górnej części strony, zaraz pod tytułem i podtytułem „CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA  ” - w herba -     - rzach Niesieckiego, Czarnieckiego, Wielądki,  i innych są wymienieni, jako legitymujący się herbem Nałęcz, a nie Mogiła. Są to: Hieronim -  „ podsędek smoleński”, jego syn - także Hieronim, „ piszący się na Pozornowie ” ( jest to kolejny błąd Bonieckiego - wszystkie pozostałe źródła podają: „ na Pokorno -wie”. ). Aleksander, „syn Jana” - to rodzony brat Hieronima, „ posędka smoleńskiego”, zaś kolejni, to synowie Aleksandra oraz Hieronima, syna Hieronima oraz dalsi potomni - wnukowie. Słowem - wszyscy należą do Ciechanowiczów herbu Nałęcz. ( vide Linia genealogiczna 1. na str. 53-54 ).  Dodatkowym dowodem jest fakt, że wymieniony w tej części Hieronim, syn Hieronima jest bratem Stanisława „łowczego smoleńskiego”, którego Boniecki wymienia przecież w dolnej części strony, jako należącego do herbu Nałęcz.

Jednakże koronnym dowodem na przynależność herbową Hieronima i jego

rodziny jest zamieszczony w „RODACH...”  J. Ciechanowicza ( t. III, s. 229/30 ):

Wywód familii urodzonych Ciechanowiczów herbu Nałęcz, sporządzony i zatwierdzony przez heroldię wileńską 21 maja roku 1808 ( w „Dzieciach żelaznego wilka” , s.113 i w „ Liber Lechitorum” , s. 227 - autor podaje 1800 rok  - przyp. mój ), donosi:

 

„Przed nami, Gasprem Czyżem, marszałkiem guberńskim, Orderu Swiętego Stanisława kawalerem i Świętej Anny drugiej klassy komandorem, prezydującym, oraz deputatami ze wszystkich powiatów guberni litewsko - wileńskiej do przyjmowania i roztrząsania wywodów szlacheckich obranemi, złożony został wywód rodowitości szlacheckiej familii urodzonych Ciechanowiczów          [ herbu Nałęcz ], przez który gdy dowiedzionym zostało, że familia urodzonych Ciechanowiczów  w województwie smoleńskim, wileński, mińskim była dostojnością szlachecką zaszczycona oraz posiadała ziemskie dziedziczne majątki, o tem upewnia extrakt testamentu Hieronima Ciechanowicza, sędzi ziemskiego smoleńskiego [ tej ] familii służący pod datą 1650 miesiąca Oktobra 25 dnia datowany, a 1790 Oktobra 6 w grodzie słonimskim aktykowany.

Aleksander Ciechanowicz, łowczy smoleński i podstarości słonimski, brat rodzony Hieronima, za protoplastę w niniejszym wywodzie wzięty, był opiekunem i sukcesorem dóbr, jak świadczy intromissya pod datą 1650 Oktobra 24 uczyniona, do majątków po zeszłym Hieronimie Ciechanowiczu pozostałych, tenże Aleksander Ciechanowicz miał possessyą dziedziczną w województwie smoleńskim Makście zwaną, w dowód 1652 Oktobra 15 dnia czyniony, a 1662 Septembra 16 do ksiąg głównych trybunalskich województwa nowogrodzkiego wpisany, list ugodliwy o majętności przez Marcina Ciechanowicza, podczaszego smoleńskiego, dziedzica po ojcu majętności Mokścian pod datą 1665 Apryla 1; extrakt protestacyi z ksiąg grodzkich słonimskich przekonywa, że Marcin Ciechanowicz miał synów trzech: Hieronima, Jana i Mikołaja, którzy, że mieli possessye dziedziczne, w dowodzie 1670 Septembra 28 nastałe, a 1674 Marca 6 w grodzie słonimskim zeznane prawo zrzeczne Hieronima Mikołajowi, cześnikowi słonimskiemu, bratu rodzonemu, służące; 1714 marca 20 datowany, 1800 Nowembra 2 z ksiąg grodzkich nowogródzkich wyjęty extrakt przywileju od Najjaśniejszego Króla Jegomości polskiego Augusta II Janowi Ciechanowiczowi i potomstwu jego na dwór Rayszyszki w województwie smoleńskim położony za zasługi nadany 1686 Septembra 3; remisja JW. Pana Jana Ciechanowicza oraz dalsze konwikcye i dowody pochodzenia od Hieronima, Jan i Mikołaja przez rewolucyą pogorzelani zostały.......”.

 

Znaleźliśmy więc tutaj tę samą rodzinę Ciechanowiczów herbu Nałęcz, którą Boniecki mylnie zalicza do herbu Mogiła. Oznacza to więc, że

 

Boniecki w swoim Herbarzu opisuje WYŁĄCZNIE

 Ciechanowiczów herbu Nałęcz!

 

Można się zastanowić, dlaczego Boniecki popełnił tyle poważnych błędów? Odpowiedź znajdziemy w samym źródle: otóż Boniecki w Przedmowie do wydania   z 1899 roku pisze:

 

„ Ponieważ w herbarzu zamieszczam jedynie wiadomości czerpane z aktów urzędowych, nie znajdzie w nim czytelnik tego, co o rodach szlacheckich dawniejsze podały herbarze. Wskutek tego wypadło, że o wielu domach, nawet znakomitszych, znajdzie się u mnie mniej szczegółów, aniżeli o domach mniej znanych, o których głucho, lub słów zaledwie kilka w innych herbarzach......

..... Największą trudność przy układaniu herbarza polskiego przedstawia ta okoliczność, że  u nas spotyka się bardzo często kilka, kilkanaście, a nawet więcej domów szlacheckich, noszących to samo nazwisko. Rozpoznanie więc i rozklasyfikowanie osób w aktach spotykanych, staje się często niemożliwe, tem bardziej, że niejednokrotnie dwa lub trzy domy, jednakowych nazwisk, tę samą zamieszkiwały okolicę. Chcąc uniknąć dowolności pod tym względem, wszystkie osoby, o których nie mogłem wymiarkować, do którego domu należą, zamieszczałem pod jedną ogólną rubryką....”.

Czy Boniecki popełnił podobne błędy przy opracowaniu innych rodów? Nie wiem, bo nie sprawdzałem, jednakże błędne założenia wstępne nie mogą przynieść pozytywnych rezultatów. I mimo tego, że  naukowcy uważają Herbarz Bonieckiego  za pierwszy w pełni naukowy - w moim przekonaniu należy on do najsłabszych, bo wprowadza dezinformację. Zresztą końcowy rezultat dzieła Bonieckiego nie jest zbyt optymistyczny: doszedł zaledwie do nazwiska Makomaski w XVI tomie, a tom XVII - to już uzupełnienia od nazwiska ABAKANOWICZ. Wydaje się więc, że trud napisania samodzielnie herbarza, bez korzystania z dorobku poprzedników, stanowi zbyt wielkie wyzwanie dla jednego człowieka, taki zamiar wymagałby raczej całego zespołu naukowców.  Daleko bardziej sensowną wydaje mi się droga, którą obrałem: twórcza kompilacja jak największej ilości źródeł, weryfikacja zawartych w nich danych              ( im więcej źródeł, tym większe prawdopodobieństwo poprawności ostatecznych wyników ), oraz opracowanie zbiorcze  wzbogacone o nowe, własne  hipotezy.  

 Kolejny heraldyk - Seweryn hrabia Uruski ( 1814 - 90 ) jest autorem jeszcze większych kontrowersji niż A. Boniecki.  Napisał on bowiem herbarz pt. „Rodzina”, wydany zresztą dopiero po jego śmierci, od 1904 do 1931 roku przez kilku współpracujących z nim osób: A. A. Kosińskiego, uzupełniony przez Aleksandra Włodarskiego, wydawcę XV ( ostatniego  ) tomu. W tomie II, na s. 292 i 293 - znajdujemy następujący opis rodu Ciechanowiczów:

 

„ CIECHANOWICZ h. MOGIŁA. Widziałem na dawnych pieczęciach tej rodziny herb jej własny - nieforemny kwadrat, bardzo zbliżony do owala z krzyżykiem na wierzchu; z tego herbu Kojałowicz zrobił Mogiłę, a Niesiecki Nałęcz, a nawet sami Ciechanowiczowie, zwłaszcza w XVIII wieku, jedni swój herb nazywali i kształtowali Mogiła, inni Nałęczem, w samej jednak rzeczy jest to jedna i ta sama rodzina, rozdzielona tylko źle określonym herbem. Bohdan dostał od króla Władysława III w 1442 r. na wieczność pewną daninę       w wojew. mścisławskiem. Siemion, podkomorzy orszański 1473 r. Hawryło, z podsędka podkomorzy słonimski, miał dwukrotnie posłować do Francyi od króla Aleksandra Jagiellończyka. Dymitr, pisarz ziemski połocki, rotmistrz w wojsku Sapiehy 1609 r. Jan, brat rodzony Dymitra, miał synów: Heronima i Aleksandra; z nich

                     a) Heronim wielkich zasług w obywatelstwie, 28 razy poseł na sejmy, kilkanaście razy deputat na trybunały, poborca 1625 r., podsędek 1623-1635 r., a ostatecznie sędzia ziemski smoleński, poseł do Moskwy 1648 r., podpisał elekcye 1632 i 1648 r.; ofiarowanych sobie dostojności senatorskich nie chciał przyjąć; w 1649 r. mianowany był kasztelanem witebskim, lecz że ta nominacya daną była z powodu fałszywej wiadomości o śmierci Rudominy, kasztelana połockiego, cofnięto nominacyę. Umarł 1651 r., z żony N. Wołodkiewicz jego synowie: Heronim, horodniczy 1670 r., a pisarz ziemski smoleński 1674 r., starosta drohobuski, dziedzic na Pozornowie ( powtarza tu błąd Bonieckiego, bo powinno być: Pokornowie - co wynika prawdopodobnie z tego, że wydawcy RODZINY po śmierci Uruskiego, część poważnych luk uzupełniło informacjami z Herbarza A. Bonieckiego - przy. mój ); Stanisław, chorąży 1670 r.,  a podkomorzy piński 1694 r., starosta drużyłowski, podpisał elekcyę 1697 r., z żony Konstancyi Maskiewiczówny miał synów:  Jana-Józefata, w zakonie Joachima, episkopa pińskiego i turowskiego 1716 r., Antoniego, Heronima i Tomasza, dziedziców dóbr Dorohiczyna, w pow. pińskim. Z nich Heronim, wojski piński 1726 r., z żony Izabeli Gołuchowskiej miał synów: Józefa, sędziego kapturowego pow. pińskiego 1764 r., żonatego z Kolumbią ze Skirmuntów, z której syn Heronim, i Michała, ożenionego z Konstancyą Cybulską. Aleksander, syn Michała i Konstancyi Cybulskiej, cytowany   w aktach warszawskich 1774 r.

                   b) Aleksander, sekretarz królewski, łowczy smoleński i podstarosta słonimski, podpisał elekcyę 1648 r., z żony Marancyi Chlewińskiej jego synowie: 1) Wojciech, kanonik chełmski, zm. 1657 r.; 2) Paweł, towarzysz w wojsku kwarcianem; 3) Samuel był gońcem do Moskwy od króla Jana Kazimierza i 4) Marcyan-Aleksander, podczaszy smoleński, sędzia grodzki słonimski, walczył pod Smoleńskiem 1632 r., podpisał elekcyę 1648 r., deputat na trybunał litewski, um. 1663 r.; jego syn Mikołaj. Kazimierz, cześnik i Jan-Konstanty, łowczy smoleńscy, podpisali konfederacyę olkienicką 1700 roku. Józef i Michał podpisali elekcyę 1764 r.

         Jan-Franciszek, syn Antoniego, z synem Piotrem i Józef, syn Antoniego,   z synami, Józefem i Karolem 1845 r., a Heronim, syn Jerzego, z synami: Franciszkiem, Julianem i Józefem i Aleksander, syn Jerzego, w 1848 r. wylegitymowani w Cesarstwie    i zapisani do ksiąg szlachty gub. wileńskiej.

 

         CIECHANOWICZOWIE h. NAŁĘCZ. Jerzy z synami: Jerzym, Józefem, Kazimierzem i Floryanem i Floryan z synami: Antonim, Ludwikiem, Stanisławem i Aleksandrem, synowie Tadeusza, wnukowie Adama, wylegitymowani w Cesarstwie 1855 r. i zapisani do ksiąg szlachty gub. kowieńskiej. Onufry, syn Jana, z synami: Janem, Piotrem                    i Henrykiem, Zacharyasz, syn Benedykta, i inni wylegitymowani w Cesarstwie  1861-1682 r. i zapisani do ksiąg szlachty gub. mińskiej. Antoni, syn Floryana, i Jerzy, syn Jerzego, dziedzice dóbr Urniaże, w gub. kowieńskiej 1882 r.

 

Jak z powyższego widać, Uruski podał już pełniejszą wersję genealogii rodu: od Bogdana z 1442 r. do Jerzego z 1882 r. - łącznie 55 osób: 37 osoby, które zaliczył do herbu Mogiła i 18  osób, które zaliczył do herbu Nałęcz.

Jednakże, jeżeli bliżej przyjrzeć się wymienionym przez Uruskiego Ciechanowiczom, wyraźnie widzimy, że po pięciu pierwszych imionach - kolejni, od Hieronima ( tu błędnie pisanego: Heronim - przyp. mój ) - są to zidentyfikowani już przez nas   ( przy analizie błędów Bonieckiego ) Ciechanowiczowie herbu Nałęcz.

Natrafiamy więc tu na:

1.      błąd: niewłaściwe określenie herbu.

Jeżeli dokładnie policzymy, mamy w tej części tylko 5 Ciechanowiczów herbu Mogiła, a pozostałych 32 - to  Ciechanowiczowie herbu Nałęcz. Sumując cały tekst poświęcony naszemu rodowi mamy: 50 Ciechanowiczowie herbu Nałęcz oraz 5 Ciechanowiczowie herbu Mogiła.

2.      błąd: niewłaściwe dowody na poparcie kontrowersyjnej teorii.

Hasło „Ciechanowicz” rozpoczyna się kuriozalnym zdaniem  ( od słów: „Widziałem... ” ), które

jest sprzeczne z układem i zawartością merytoryczną hasła, bowiem  Uruski wyraźnie

oddzielił obydwie linie rodowe nie tylko  oddzielnym podtytułem, ale też i dużym odstępem, co

może świadczyć o tym, że uważał  je za odrębne rody. Ponadto powołuje się  na dawne

pieczęcie” - nie wiadomo czy chodzi o odciski pieczęci na dokumentach, czy też na same

pieczątki służące do pieczętowania. Jedno i drugie mogło być niewyraźne, zniszczone, mało

czytelne, a jeśli te pieczęcie były źle wykonane - to i odciski na dokumentach też musiałyby    być niewyraźne. Dziwić się należy, że informacje o przynależności herbowej Uruski czerpał nie z oficjalnych dokumentów, jak Wywody Szlachectwa, Patenty czy też Świadectwa o przynależności  do szlachty, lecz z bliżej niezidentyfikowanych dokumentów, na których były niewyraźne odciski pieczęci. Świadczyć to może o bardzo nieodpowiedzialnym potraktowaniu tematu. Wiadomo bowiem ( co zostało opisane w poprzednim rozdziale ), że na Wywodzie Szlachectwa herb występuje kilka razy: raz w tytule - jako nazwa herbu, drugi raz jako wizerunek herbu, trzeci raz jako opis herbu ( opisy herbu Mogiła i herbu Nałęcz są tak różne, że nie sposób ich pomylić ), czwarty raz w uzasadnieniu przyznania Wywodu. Nawet, jeśli założyć, że jedna z tych postaci występowania herbu jest nieczytelna, uszkodzona, czy nawet jej brak -          z pozostałych można się dowiedzieć dokładnie, jakim herbem pieczętuje się dana rodzina. A pomylić herb Nałęcz ( koło ) z herbem Mogiła ( krzyż ) może chyba tylko osoba niedowidząca! Ponadto, w przeprowadzenie Wywodu każdorazowo zaangażowanych było od kilkunastu - do kilkudziesięciu ludzi: składający wraz z rodziną, Komisja Szlachecka, urzędnicy gubernialni, Główny Urząd Heraldyczny w Sankt Petersburgu i inni. Opublikowano już kilkanaście takich Wywodów ( ja sam dysponuję trzema ), a więc, gdyby założyć, że teoria Uruskiego „ o źle określonym herbie ”  jest  słuszna,  to musielibyśmy uznać, że co najmniej kilkuset ludzi było w błędzie i to przez kilkaset lat! Takie twierdzenie jest zupełnie absurdalne, z czego wynika, że teoria Uruskiego jest całkowicie błędna i nieuzasadniona. Można też założyć, że Komisje Szlacheckie, nastawione na odrzucanie jak największej ilości   podań o potwierdzenie szlachectwa - w przypadku, kiedy zostałyby złożone niewyraźne pieczęcie - odmówiłyby uznania szlacheckiego pochodzenia takim osobom.

 

            Herbarze Uruskiego i Bonieckiego ( XIX – XX wiek ) - mimo, że znacznie późniejsze niż Herbarz Niesieckiego z XVIII wieku, być może z racji większego nakładu i nowszych danych  doczekały się licznych apologetów, którzy bezkrytycznie przyjmowali poglądy Uruskiego i Bonieckiego o rzekomej „ jedności ” rodu Ciechanowiczów, a kolejni heraldycy w swoich herbarzach całkowicie pomieszali przedstawicieli obu linii herbowych.

            Jednym z nich jest Jan Ciechanowicz ( ur. w 1946 r. ), który w swoich książkach: „Na styku cywilizacji” ( 1997 ), „ Liber Lechitorum”,  Rody rycerskie Wielkiego Księstwa Litewskiego” ( 2001 ) oraz „Dzieci żelaznego wilka” ( 2005 ) opisał na kilkuset stronach ród Ciechanowiczów. Znajdujemy tam kilkaset imion Ciechanowiczów  na różnych niepublikowanych dotychczas dokumentach wywodowych, sądowych, publikacjach rozszerzających naszą wiedzę o nowe postacie:  od  Nicolausa Ciechanowicza de Gościno z 1389 roku, poprzez szereg mieszkających na kresach, a szerzej nieznanych w Polsce Ciechanowiczów, po zmarłego w 1998 roku w Warszawie Jerzego Ciechanowicza, autora cenionych książek poświęconych dziejom kultury antycznej. 

Jednakże obok nielicznych danych, opatrzonych dokładną informacją o herbie, prof. Jan Ciechanowicza zamieszcza tam mnóstwo danych osobowych, co do których nie ma żadnych informacji, do którego herbu należą. Co więcej - niektóre informacje dodatkowe dotyczące  przynależności herbowej są błędne, co udało mi się odkryć dzięki weryfikacji z innymi źródłami. Skąd się wziął ów brak określenia przynależności  herbowej ?   Niewątpliwie jest to wynik tego, że J.Ciechanowicz przejął za Uruskim jego błędną teorię o rzekomej JEDNOŚCI rodu. Zresztą sam o tym pisze w „ Rodach....” ( t. III, s. 217 )

 

„... Zgodnie z tradycją, ale niezgodnie z prawdą, także Czarniecki opisuje dalej Ciechanowi -czów herbu Nałęcz jako rzekomo inny ród, podczas gdy chodzi o ten sam, co w wywodzie poprzednim.....”

 

a  na stronie 218:

 

„...Widocznie pierwotnym herbem rodu była Mogiła odm. z jednym krzyżem, brana dla niewyrazistości starodawnych wizerunków za Nałęcz Wiązany. Z pewnością ma rację Seweryn Uruski  ..., w samej rzeczy jest to jedna i ta sama rodzina, rozdzielona tylko źle określonym herbem”...”

 

            Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że poglądy te nie dość, że są całkowicie błędne   ( co już wyżej opisałem analizując herbarz S.Uruskiego ) - uniemożliwiają również badania nad dziejami rodu, ponieważ niemożliwe jest odtworzenie relacji genealogicznych między przedstawicielami różnych linii herbowych, bo po prostu one nie istnieją. Stosunki pokrewieństwa bowiem skończyły się w momencie otrzymania przez jednego z Ciechanowiczów herbu  Nałęcz jako drugiego herbu w rodzie. Potem już pokrewieństwo istniało wyłącznie w obrębie danej linii herbowej, obie linie herbowe się rozdzieliły, a każda z nich rozwijała się odtąd całkowicie niezależnie od drugiej i składała się z innych osób!

A więc de facto - SĄ TO JUŻ DWA ZUPEŁNIE ODRĘBNE RODY.

Nawet w swojej rodzinie mam przypadek zmiany herbu ( prawdopodobnie tylko przez tę gałąź ): Łukaszewicze mieli herb Lubicz ( i tak w herbarzach figurują ), potem jeden z nich - Paweł dostał herb Korczak za zasługi wojenne od Zygmunta III  Wazy  i ta gałąź używała od tej pory herbu Korczak, a reszta dalej pieczętowała się  herbem Lubicz ( vide Protoplaści rodu Łukaszewiczów ).  A więc z herbami Ciechanowiczów było zapewne podobnie: wpierw wszyscy używali jednego herbu, potem któryś              z Ciechanowiczów dostał nowy herb i jego potomkowie już go nosili, a pozostali pieczętowali się dalej starym herbem.

 

Można spróbować odpowiedzieć na pytanie: co spowodowało te kontrowersje herbowe?

Przypuszczalnie ród Ciechanowiczów w wiekach XI - XVI był niezbyt liczny, a ponadto mieszkający na innym terytorium: podczas gdy Ciechanowiczowie herbu Mogiła występowali wpierw w Polsce, a potem w Wielkim Księstwie Litewskim - to Ciechanowiczowie herbu Nałęcz swój początek mają na Litwie. Ponadto - herb Mogiła jest używany tylko przez kilkanaście rodów, natomiast herb Mogiła odmiana z jednym krzyżem może być uważany za tzw. herb własny, bo poza Ciechanowiczami nikt go nie używa. Natomiast herb Nałęcz jest bardzo popularny, a stosuje go około 350 rodów.   

            Być może kontrowersje zostały spowodowane też zupełnie niespotykaną, fenomenalną wręcz popularnością rodziny Hieronima I ( Wilka Smoleńskiego ) - 70 do 80 procent zapisów w herbarzach z tego okresu ( od 1600 do 1750 roku ) to tylko Hieronim i jego brat Alexander oraz ich potomkowie! Gdzieś się nagle „ podziały ” inne rodziny Ciechanowiczów i niezależnie od tego, jakiego są herbu – po prostu – herbarze o nich nie piszą. Wydaje się, że można to tłumaczyć tym, że rzeczywiście rodzina ta zawierała tak dużą ilość osób sławnych, wykształconych ( co  było raczej rzadkością    w tych czasach ), w tym kilku duchownych ( jednego biskupa ), wielu walecznych wojskowych, sędziów i in. Prawdopodobnie dlatego w zapisach różnych rejestrów  i instytucji pełno było wzmianek o tej licznej rodzinie, natomiast o innych rodzinach Ciechanowiczów tych wzmianek było mało, więc i śladu w herbarzach o nich brak.

            Ponadto między nadaniem pierwszego i drugiego herbu minęło kilkaset lat   i heraldycy, którzy opisali już Ciechanowiczów jako używający herbu Mogiła mogli nie wiedzieć o nadaniu drugiego herbu.

            Natomiast musi budzić zdziwienie, że w żadnym ze źródeł ( włączając w to książki J. Ciechanowicza, zawierające najwięcej informacji o naszym rodzie ) nie został dotąd opublikowany ani jeden wywód szlachectwa Ciechanowiczów herbu Mogiła! Oczywiście - są informacje, omówienia wywodów, lecz nigdzie nie znalazłem nawet wymienionego tytułu: „ Wywód Szlachectwa Ciechanowiczów herbu Mogiła ”, a tym bardziej zacytowanej treści takiego wywodu. Na kolorowej wkładce do II tomu „RODÓW...” jest tylko zeskanowana strona tytułowa takiego wywodu z XIX wieku, nie wiadomo do kogo należącego.

Chcąc badać dzieje rodu - najpierw trzeba spróbować oddzielić przedstawicieli obydwóch linii herbowych, a następnie wyjaśnić sprawę herbów.

Spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie, który z nich był nadany wcześniej,      a który później, możemy też pokusić się o postawienie hipotezy, komu i za co je nadano. Jednak, by tego dokonać - wpierw musimy cofnąć się aż do początków rodu.

 

  Powrót

 

Do strony głównej

 

II. POCZĄTKI RODU CIECHANOWICZÓW.

 

2.1. ETYMOLOGIA NAZWISKA.
 

Nazwisko Ciechanowicz należy, jak i inne nazwiska kończące się na „ - icz ” , do najstarszej grupy nazwisk szlachty polskiej. Patronimiczna końcówka  „ - icz  oznacza:  jego syn ...”, co daje podstawę do postawienia hipotezy, że pierwszy Ciechanowicz był synem Ciechana, a więc: Ciechan + owicz = Ciechanowicz.

Prof. Kazimierz Rymut, autor książki „Nazwiska Polaków: słownik historyczno - etymologiczny”    ( IJP PAN, Kraków 1999 , hasło: CIECHANOWICZ ) wywodzi etymo -logię nazwiska CIECHANOWICZ ( należącego do kategorii imion złożonych )  od: Ciech + an + owicz i Ciech + on + owicz, a „ Ciech ” - od podstawy ciech = „uciecha”, „pociecha”. Wydaje się jednak, że trafniejsza jest interpretacja genealogów białoruskich, którzy wywodzą słowo „ciech” od „cieszyć się” , ponieważ „uciecha”    i pociecha” pochodzą od  słowa „cieszyć się”. Był więc to człowiek, który lubił się cieszyć, lub często się cieszył, a więc człowiek wesoły.  ( Nie był to jednak człowiek często śmiejący się, bo miałby przezwisko - nazwisko Śmieszek ). Jeżeli przyjąć te założenia, to nazwisko Ciechan, a więc i   Ciechanowicz - należy do kategorii „  prze -zwiskowej, pochodzącej od nazwy, znamiennej cechy lub uprawianego zajęcia                   ( Encyklopedia PWN, Warszawa 1975, tom 3, s. 242 ).

Co dzisiaj wiemy o Ciechanie, praprzodku rodu Ciechanowiczów?

Odpowiedź znajdujemy w  kolejnej książce K. Rymuta: . „Nazwy miast polskich ” - Zakład Narodowy Ossolińskich, Wrocław 1987, s. 52:

 

„ CIECHANÓW, miasto wojewódzkie. W średniowieczu nazwa brzmiała Ciechonów. Notuje ją już falsyfikat z 1065 r. ( Cechonów ); spotyka się nazwę często w dokumentach średniowiecznych, gdyż określała ważny gród mazowiecki ( Czechonow 1244, Ciechonow 1567 ). Obocznie występowała też nazwa Ciechonowo ( 1414 ). Dzisiejsza postać znana jest od XV w. Nazwa pochodzi od nazwy osobowej Ciechon.

N. os., poświadczona źródłowo, została utworzona od imion złożonych typu Ciechosław. Zmiana Ciechonów w Ciechanów została spowodowana obniżeniem wymowy samogłoski - o - przed spółgłoską nosową ”.

 

Wynika z tego jednoznacznie, że chodzi tu o naszego Ciechana, którego nazwisko ówcześnie wymawiano jako Ciechon. Jeszcze pełniejsze informacje są dostępne na oficjalnej Stronie Internetowej Urzędu Miasta Ciechanów (www.um.ciechanow.pl/historia). Na stronie tej jest także „Spis literatury uzupełniającej”, w którym, wśród 12 pozycji znajdują się m.in. „Milenium Ciechanowa. Materiały z sesji naukowo - popularnej          w dniach 11 i 12 grudnia 1961” oraz „1200 lat Ciechanowa” - Kociszewskiego Aleksandra ( Ciechanów 1981 ).

Wydaje się więc, że można traktować jako wiarygodny opublikowany tam opis dziejów Ciechanowa obejmujący od VII wieku aż do czasów najnowszych ( m. in. od VII do X wieku początki osadnictwa potwierdzone przez badania archeologiczne - w X wieku ukształtowanie się „ państwa plemiennego  wokół Ciechanowa ):

 

„ Założycielem Ciechanowa był legendarny Ciechan, który w prasłowiańskich czasach szukał miejsca na założenie rodziny. Trafił na dobrze usytuowany wzgórek wśród rozległych, pełnych grubego zwierza borów, otoczony z trzech stron rozlewiskami rzeki

 i urodzajnymi glebami. Zbudował na nim szałas i spłodził ze swą żoną Dobrogniewą dziesięciu synów, z którymi, gdy dorośli, wzniósł drewniany, obszerny gród ”.

 

Ponieważ nazwisko Ciechan nie figuruje w spisie nazwisk szlachty polskiej, być może zmiana nazwiska z Ciechana na Ciechanowicza była związana z nadaniem jednemu z jego potomków za zasługi wojenne szlachectwa, co zazwyczaj bywało nagrodą za męstwo na polu wojennym.

Okazji do wykazania się męstwem było wiele: historia miasta Ciechanów - to pasmo nieustannych wojen, początkowo w obronie ciechanowskiego „ państwa plemiennego    ( którego centrum mieściło się w Ciechanowie ), potem wojny z Pomorzanami, Prusami, Litwinami, Jadźwingami i w ramach walk dzielnicowych. Jedną  z największych, a zarazem zwycięskich wojen było odparcie w 1244 roku najazdu Prusów, którzy niszczyli Mazowsze po sam Ciechanów, gdzie ponieśli klęskę w walce    z rycerstwem. Być może to w tej wojnie potomek Ciechana wykazał się męstwem   w boju  i otrzymał herb Mogiła.

Przyjmując szlachectwo - prawdopodobnie oprócz herbu - do nazwiska dodał końcówkę  „ - owicz ” ( tzn. „jego syn” ), by zaznaczyć swoje pochodzenie: Ciechanowicz - czyli syn Ciechana - potomek legendarnego założyciela miasta Ciechanów.

 

 

Do strony głównej

 Powrót

 

 

 

2.2. WYJAŚNIENIE 400letniej ZAGADKI HERBÓW RODU CIECHANOWICZÓW

( hipoteza )

 

ZAŁOŻENIA:

  1. w pełni udowodnione i udokumentowane jest istnienie dwóch linii herbowych: Mogiły i Nałęcza poprzez zapisy w licznych herbarzach oraz setkach dokumentów metrykalnych, wywodach szlachectwa i in. - są to fakty obiektywnie i niezależnie od nas istniejące,
  2. zapisy w herbarzach, a nawet brak jednego czy drugiego herbu w danym herbarzu nie są spowodowane błędem, czy też „ celowym dorabianiem” nieistniejącego herbu, tylko nieumiejętnością heraldyków  wyjaśnienia zagadki naszych herbów, a więc zamiast negować fakty - trzeba skoncentrować się na ich logicznym wyjaśnieniu,
  3. przyjmujemy hipotezę powstania nazwiska:

 

CIECHAN + „- owicz ” =  CIECHANOWICZ,

 

  1. ponieważ herb Mogiła występuje wcześniej w herbarzach ( Bogdan 1442, podczas gdy pierwsi z Nałęczów - Anastazy i Hieronim dopiero w 1605 ) to herb ten uznajemy za pierwszy, którym posługiwali się Ciechanowiczowie,

 

ROZWIĄZANIE:

5.      z założeń powyższych wynika, że wpierw Ciechanowiczowie  posługiwali się herbem Mogiła, a potem herbem Nałęcz - co oznacza, że pierwszy, który się nowym herbem posługiwał - najpierw ( tzn. aż do otrzymania nowego herbu ) posługiwał się herbem Mogiła, a więc trzeba szukać imienia, które powtarza się w obydwóch liniach!   

 

Spójrzmy więc do HERBARZA Kaspra Niesieckiego, tom III, str. 105 i 106:

 

      Ciechanowiczowie herbu MOGIŁA – s. 105  Ciechanowiczowie herbu NAŁĘCZ – s.106

 

Bogdan 1442, Siemion 1473, Hawryło 1503,

Paweł, Jerzy, Frąc Suk, Ostafiej, Dymitr,

HIERONIM ,                                                                                        HIERONIM i Anastazy 1605

                                                              Alexander, Marcin                                             

HIERONIM i STANISŁAW                                                             HIERONIM, STANISŁAW 1670

Alexander                                                                                            Mikołaj, Hieronim, Kazimierz

Tymoteusz, Wojciech. Paweł,                                                          Jan Konstanty, Kazimierz 1700

Samuel, Alexander, Mikołaj

 

 

 

 

 

 

Mamy więc takie imię: to HIERONIM,  „Wilk Smoleński” ( aż do  Dymitra żadne imię się nie powtarza w herbarzu Niesieckiego ), za to  Hieronim, Aleksander, Hieronim II, Stanisław itd. - występują na obu stronach. Potem kolejni: Mikołaj, Kazimierz, Jan Konstanty i Kazimierz II występują  już tylko jako Nałęczowie,  bo już mieli herb Nałęcz. A więc występowanie tych samych imion raz jako Mogiłowie, raz jako Nałęczowie NIE JEST BŁĘDEM! TAK MUSIAŁO BYĆ - to jest całkowicie logiczne i poprawne!

  1. nowy herb zawsze dostawało się za wybitne zasługi wojenne, a czyż mamy bardziej zasłużonego, walecznego i odważnego przodka niż Hieronim? „Wilk Smoleński ”, „ Zbawiciel Smoleński ” - nowy herb być może otrzymał za obronę Smoleńska lub za inne swoje zasługi wojenne, skuteczne blokowanie Moskwy „samozwańcem”, 28 - krotne posłowanie, itd,
  2. ponieważ w zapisach heraldycznych w linii Nałęcza mamy obok Hieronima jego brata - Alexandra oraz prawdopodobnie siostrzeńca - Atanazego ( być może jest on synem Dymitra ) - prawdopodobnie, albo w trójkę dostali za zasługi wojenne herb Nałęcz ( razem walczyli w tej samej bitwie? ), albo też przejęli po Hieronimie jego nowy herb. Często bowiem „ ... zdarzało się, że nie tylko ród, ale nawet i rodzeni bracia używali różnych znaków pieczętnych, stopniowe jednak cały ród przyjmował herb, najczęściej taki, jaki nosiła najznamienitsza linia tego rodu  ....” ( Alfred Znamierowski, INSYGNIA, SYMBOLE i HERBY POLSKIE, str. 59 ). Tak też i cała rodzina Hieronima przejęła jego herb, natomiast reszta rodu dalej posługiwała się herbem Mogiła: był to ich ojciec - Jan i jego brat – Dymitr. 

Kolejnym, bardzo ważnym dowodem na potwierdzenie tej koncepcji jest Wywód   [ szlachectwa - przyp. autora] familii urodzonych Ciechanowiczów herbu Nałęcz - sporządzony i zatwierdzony przez heroldię wileńską z 21 V 1800 roku  ( J. Ciechanowicz, RODY, II, 229,230 ), który zacytowałem już na str. 37.

Na podstawie zawartego w nim extraktu testamentu Hieronima - za protoplastę rodu Ciechanowiczów herbu Nałęcz  „został wzięty ”  jego brat - Alexander.

W testamencie przekazuje się tylko to, czym dysponujemy - skoro więc  Hieronim wyznaczył Alexandra na protoplastę po swej śmierci - sam też był protoplastą!

Odrębną kwestią jest pytanie, dlaczego Hieronim nie wyznaczył na protoplastę rodu swego syna - też Hieronima ( II ). Jednak studiując dzieje wielu rodów zauważyłem, że nawet majątki przechodziły po śmierci nie na bezpośrednich zstępnych ( synów czy córki ), lecz na osobę najstarszą z rodu - najczęściej właśnie na najstarszego z rodzeństwa osoby sporządzającej testament. Widać z tego, że więzi         i własność całego rodu oraz zasada starszeństwa były nadrzędne nad więzami najbliższego pokrewieństwa. Prawdopodobnie analogicznie było z pojęciem protoplasty, który to tytuł przechodził z najstarszej osoby na kolejną najstarszą w rodzie i być może bardziej odpowiadał naszemu współczesnemu pojęciu „ senior ” rodu niż protoplasta, za którego uważamy obecnie tylko jedną osobę: tę, od której zaczął się ród lub dana linia herbowa - genealogiczna.

            Było to zgodne z prawem primogenitury, które od XII wieku stało się powszechnie akceptowaną normą w życiu społecznym rycerstwa. Zgodnie z nim, prawo do przejęcia całości spadku po zmarłym ojcu przysługiwało wyłącznie najstarszemu synowi, co pozwalało przez stulecia zachować majątek rodzinny od rozdrobnienia  i utraty, ponieważ dobra te nie mogły być, dzielone, zbywane lub obciążane długami.

Magnaci mieli od XVI wieku swój odpowiednik - specjalne prawo pozwalające na stosowanie tzw. ordynacji opartej na tych samych zasadach. 

 

 Powrót

Do strony głównej

 

 
2.8. NAJSŁYNNIEJSI PRZODKOWIE.

 

Głównym zadaniem szlachty, kontynuatorki szczytnych tradycji rycerskich, była ( zwłaszcza na kresach Rzeczpospolitej ) obrona granic państwa. Szczególnie zaciekłe   i w zasadzie prawie że nigdy nieustające były walki i potyczki na granicy wschodniej.

            Nic więc dziwnego, że w herbarzach mamy pełno informacji o bohaterskich czynach szlachty, która często służbę Ojczyźnie przypłacała swoim życiem.  

            W szeregach dzielnych obrońców Polski nie mogło oczywiście zabraknąć Ciechanowiczów:

-   PAWEŁ ( 1569 ), rotmistrz królewski walczył w pułku kniazia Jana Boratyńskiego,  mając do dyspozycji tylko dwie chorągwie liczące 2000 żołnierzy, pokonał pod  Połockiem 7 000 żołnierzy Cesarstwa Moskiewskiego,

           - JERZY służąc z Philonem Kmitą, starostą oszmiańskim, potem wojewodą smoleńskim,  za króla Stefana Batorego walczył przeciw Cesarstwu Moskiewskiemu, zaatakował oddziałem 1 700 osobowym  liczące10 000 żołnierzy wojska nieprzyjaciela, które zostały wysłane  na czaty na Litwę i na koniec został zabity podczas siódmego ataku pod Moskwą,

- FRANCISZEK ( Franc Suk ), pułkownik królewski, za Grzegorzem i Janem Chodkiewiczami, wystawił królowi Stefanowi Batoremu pułk wolontariuszy,       z którym walczył  przeciw Cesarstwu Moskiewskiemu, zdobył twierdze Krasno   i Koszyn, a poległ  z  gorączki pod Pskowem ( ok. 1581/2 ),

             -   DYMITR, rotmistrz królewski, poseł do cara, podczas wojny w Inflantach przywódca lewego skrzydła ( prawym dowodził Maciej Dębiński )  przyczynił się  bardzo do zwycięstwa Andrzeja Sapiehy,           wojewody połockiego, który  mając tylko  4 000  żołnierzy pokonał armię nieprzyjaciela liczącą 24 000 wojowników. Po powrocie z poselstwa do Moskwy w 1578 roku, Dymitr znalazł się w szeregach wojsk polskich jako oficer husarii i brał udział w wypędzaniu oddziałów moskiewskich z ziem Rzeczpospolitej.

 

Wielu Ciechanowiczów w XVII i XVIII wieku broniło kraju, jednakże najsłynniejszym z nich był:

 

HIERONIM CIECHANOWICZ - protoplasta linii herbu Nałęcz.

 

O dacie jego urodzin możemy wnioskować jedynie na podstawie adnotacji   w herbarzach:

 

„ 1605...Hieronim na Akademii Wileńskiej.....”,

 

 a więc zapewne urodził się około 1585 roku. Umarł natomiast w 1651 roku. Był synem Jana i bratankiem wyżej opisanego Dymitra W dzieciństwie Hieronim  wykazywał wybitne uzdolnienia i pilność, więc po uzyskaniu podstawowego wykształcenia wstąpił na Akademię Wileńską, w której uzyskał stopień magistra artibus et philosophia. Później ( mimo pełnienia wielu funkcji administracyjnych ) wykładał na tej uczelni oraz w zakładanych przez siebie szkołach w Smoleńsku, w którym chciał powołać Akademię na wzór Wileńskiej.

            Potem pod wpływem podskarbiego koronnego Mikołaja Firleja  zaczyna swą służbę w wojsku: pod wodzą hetmana Karola Chodkiewicza walczy przeciw cesarzowi tureckiemu Sulejmanowi - swą odwagę okazuje w bitwie pod Chocimiem.

            Kolejno służył pod dowództwem hetmana Andrzeja Sapiehy w Inflantach, pod Moskwą, gdzie był zarazem wojskowym oraz sędzią wojskowym, potem walczył razem z bratem Aleksandrem pod dowództwem hetmana Aleksandra Gosiewskiego.

 

            Nie tylko był oficerem i utalentowanym dowódcą wojskowym, ale też i sam uczestniczył w walkach na szable z takim zapałem i odwagą, że Moskwa nadała mu pełen respektu przydomek: WILK SMOLEŃSKI ( po rosyjsku: Wołłk Smoleńskij ).  

            Następnie pełnił ważne funkcje administracyjne na Smoleńszczyźnie i Witebszczyźnie, organizując życie gospodarcze, kulturalne, oświatę, wojsko, wznosząc kościoły i szkoły.

            Herbarze wymieniają jego rozliczne funkcje administracyjne i sądownicze:   w latach1623-35 był podsędkiem ze smoleńskiej komisji, poborcą smoleńskim w 1625 roku, rewizorem zamków królewskich

( i właścicielem włości siewierskich ), sędzią ziemskim smoleńskim w 1638 roku, sekretarzem królewskim w 1641 roku, kilkanaście razy był deputatem na trybunały, podpisał elekcję w 1632 i 1648 roku,   28 razy był posłem na sejm.

             Jeszcze ważniejsze są jego zasługi w dyplomacji: wielokrotnie był posłem wysyłanym do Moskwy. I tak w 1635 roku wyjechał jako członek poselstwa wysłanego przez króla Władysława IV do Moskwy, za co otrzymał z rąk króla osobiste podziękowanie i nagrodę w postaci złotego pierścienia z diamentem. 

            W kolejnych latach Hieronim wielokrotnie posłował od króla polskiego do Moskwy, wykazując wielki talent dyplomatyczny, wymyślił nawet samozwańca  ( Jana Faustyna Łubę ), którym szantażował Moskwę, że osadzi go na Kremlu, jeżeli nie ustaną bezustanne prowokacje graniczne.

Był też członkiem międzynarodowej komisji, która w 1632-34 roku ustalała granice między Cesarstwem Moskiewskim, a województwem Witebskim Rzeczpospolitej.

            Podczas oblężenia Smoleńska w roku 1640, choć to do niego nie należało, tak zmobilizował  ludność, zorganizował obronę miasta i nią osobiście pokierował, że obwołany został Zbawicielem Smoleńska.

            Był przy tym człowiekiem skromnym, a godności ofiarowanych mu za jego zasługi nie chciał przyjąć: ani godności senatora, ani kasztelanii witebskiej    i nowogrodzkiej.

                        Hieronim występuje jako pierwszy w kolejności ( w zasadzie drugi, ale to zapewne wyłącznie przez pierwszeństwo w alfabecie Atanazego ) Ciechanowicz, który pieczętuje się herbem Nałęcz. Potwierdza to wielu heraldyków z wyjątkiem   Seweryna Uruskiego, który na skutek swej błędnej teorii zalicza go do herbu Mogiła.

            Wynik moich badań nad tym problemem ( zawarty wyżej w rozdziale  „ Kontrowersje wokół

            herbów ” ) jeszcze raz przedstawiam tu w skrócie:

-         Hieronim po swym ojcu, Janie, pieczętował się herbem Mogiła, natomiast za swoje wybitne zasługi dla Polski ( wyżej opisane ) otrzymał ( być może dlatego, że nie chciał przyjąć żadnej z ofiarowanych mu lukratywnych godności ) nowy herb Nałęcz, którym pieczętował się później jego brat, Alexander oraz wszyscy ich potomkowie. O Atanazym ( Anastazym )  w żadnym źródle nie znalazłem nic poza tym, że był herbu Nałęcz. Przypuszczam, że był synem Dymitra, a więc bratankiem Hieronima.

-         Co świadczy o tym, że to właśnie Hieronim jest pierwszym, który pieczętował się herbem Nałęcz?

1.      dowód: herb dostawała zawsze osoba wybitna, wyróżniająca się w swym otoczeniu, rodzie i w danym momencie historycznym. Nie ma w tym czasie         w rodzie Ciechanowiczów innej tak wybitnej jednostki jak Hieronim, a o jego znaczeniu dodatkowo świadczy fakt, że herbarze pisząc o tym okresie wymieniają prawie wyłącznie Hieronima, jego rodzinę i jego potomnych. Jak wielkim prestiżem cieszył się też  w swojej rodzinie może też świadczyć to, że imię Hieronim otrzymał jego syn, 2 wnuków i prawnuk.

2.      dowód  - podwójny: herbarze wskazują na Hieronima  ( obok Atanazego ), jako pierwszego, który herbu Nałęcz używał, zarazem jest też pierwszym, którego imię powtarza się raz, jako pieczętującego się herbem Mogiła oraz herbem Nałęcz. ( Ta podwójna  „ przynależność ” zresztą zmyliła niektórych      heraldyków ). 

3.      dowód: Hieronim w swoim testamencie ( „Wywód..”  z 1808 r. - str.37 ) wskazuje na swego brata, Alexandra, jako na protoplastę rodu, a więc sam był pierwszym protoplastą, czyli założycielem tej linii herbowej – linii herbu Nałęcz.

Żoną Hieronima była Anna Wołodkiewicz, z którą miał 3 córki ( w tym Helenę Prudentianną ) oraz 2 synów: Hieronima i Stanisława oraz licznych wnuków i prawnuków. Są oni opisani w Linii genealogicznej 1. ( w Rejestrze Historycznym ).

 

JAN JOACHIM CIECHANOWICZ - biskup.

 

Jan Ciechanowicz herbu Nałęcz urodził się w roku 1687. Był synem Stanisława, chorążego pińskiego i Konstancji Maskiewicz, dziadkiem jego był Hieronim I ( Wilk Smoleński ), a babką ze strony matki była Katarzyna Giedroyciowa Piasecka, podkomorzyna pińska. Miał trzech braci; Hieronima, dziedzica dóbr Drohiczyn   w województwie pińskim, Tomasza i Antoniego, podkomorzego pińskiego i łuckiego.

            Tytuły te również należały do Jana, który wcześnie osierocony przez obojga rodziców dostał się pod opiekę babki Giedroyciowej.

            Nie wiadomo czy na wybór drogi życiowej Jana wpłynął fakt, że jego kuzyni - Tymoteusz  i Wojciech ( synowie Alexandra )  byli zakonnikami.

              Tymoteusz, franciszkanin ( niektóre źródła podają, że był bernardynem ), został schwytany przez żołnierzy moskiewskich i „ wiele cierpień dla wiary świętej statecznie wytrzymał ”. Wojciech natomiast był kanonikiem chełmskim, człowiekiem wykształconym, umarł w 1657 roku. 

             Być może chciał też iść ich drogą, być może było  to skutkiem wczesnego sieroctwa, w każdym razie w 1705 roku 18-letni Jan postanowił wstąpić wbrew woli babki do zakonu Bazylianów. Nie było to na rękę rodzinie, należącej do dość zamożnej szlachty,  która widziała dla niego inną przyszłość. Tym bardziej, że niemal od początku pobytu w zakonie, Jan,  „ ogarnięty głęboko duchem religijnym ” zrzekł się wszystkich swych dóbr doczesnych ( a były one niemałe ) na rzecz zakonu Świętego Bazylego Wielkiego.

            Nie pomogły wysiłki całej rodziny: brata Tomasza, babki Giedroyciowej i innych - zwyciężyło jego powołanie - Jan pozostał w zakonie, a 20 kwietnia 1716 roku,  w wieku 30 lat, w Supraślu został uroczyście wyświęcony na biskupa pińskiego.  Niedługo sprawował swą funkcję, lecz dał się poznać jako człowiek o wyjątkowym poziomie etycznym, w trosce o losy podległych mu kapłanów występujący do marszałka Trybunału Skarbowego – Karola Radziwiłła.

            Umarł w kwietniu 1719 roku, został, pochowany w Żyrowicach obok ojca i braci.

W rodzie Ciechanowiczów było więcej duchownych:

-         PAWEŁ , prałat wileński, który przez pewien czas pracował na Żmudzi,

-         TEODOR, biskup piński i turowski,

-         ksiądz RAFAŁ, 1752 i inni.

 

Do strony głównej

 

 Powrót

 

 
2.9. LOSY RODU CIECHANOWICZÓW.
 

Losy rodu Ciechanowiczów i spokrewnionych z nimi rodów ( m. in. rody Łukaszewiczów i Korwin - Piotrowskich ) są typowe dla losów wszystkich rodów zamieszkujących tzw. polskie Kresy Wschodnie. Rody te mają czysto polskie pochodzenie i na terenach Polski zamieszkiwali ich założyciele: np. najstarszy ze znanych protoplastów - Nicolaus Ciechanowicz de Gościno mieszkał w miejscowości Gościno, która leży na Pomorzu, kilkadziesiąt kilometrów na południe od Kołobrzegu, a Tomasz - założyciel rodu Korwin - Piotrowskich pochodził z Mazowsza.

            Losy te były nierozerwalnie związane z przemianami geopolitycznymi, którym podlegała Polska, a więc by zrozumieć i prawidłowo odczytać historię rodu - trzeba odwołać się do  historii Polski.

            Po zjednoczeniu ziem Polski przez Władysława Łokietka na początku XIV wieku, w 1385 roku dzięki   małżeństwu Jadwigi - Królowej  Polski z Jagiełłą  -Wielkim Księciem Wielkiego Księstwa Litewskiego,  Litwa i  Polska zostały połączone Unią personalną.

Po kolejnej unii, w 1569 roku – tzw. Unii realnej -   powstało jedno państwo – Rzeczpospolita Obojga Narodów  na terenach której zamieszkiwali  Polacy, Litwini, Białorusini, Rusini, Ukraińcy i inne narodowości.

  Obejmowała ona tereny dzisiejszej Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy. Terytorialnie sięgała od Morza Bałtyckiego po południową Ukrainę, a nawet ( krótko ) po Morze Czarne - oraz od Śląska po Smoleńsk - zaledwie około 150 km od Moskwy.

Na obrzeża Rzeczpospolitej Obojga Narodów wysyłana była szlachta polska, która sprawując tam urzędy cywilne i pełniąc funkcje wojskowe w rozsianych wzdłuż granicy twierdzach - pełniła tam funkcje obronne i cywilizacyjne.

            Trzeba tu przypomnieć, że szlachta ( wywodząca się z wojowników - rycerstwa ), spełniała na przestrzeni wieków w Polsce nie tylko funkcje obronne, ale była też swoistym „kręgosłupem”, na którym opierała się polska administracja. W XVIII wieku w Polsce szlachta stanowiła ok. 10 % społeczeństwa – kilkakrotnie więcej niż w innych krajach Europy, a na ziemiach wschodnich było to ok. 40% ogółu Polaków, co było ewenementem na skalę światową. Miała liczne przywileje: tylko szlachta miała prawo posiadać ziemię, obsadzać stanowiska kościelne, miała własne sądownictwo,  posiadała

liczne ulgi podatkowe, zwolnienia celne, wybierała króla i mogła wetować uchwały sejmowe  ( liberum veto ). Miała też i obowiązki, z których najważniejszym był obowiązek wystawiania i dowodzenia oddziałami wojsk. Stanowiła więc konstrukcję całego państwa tzw. Rzeczpospolitej szlacheckiej.

                Natomiast pod rygorem utraty szlachectwa nie wolno było szlachcicowi prowadzić handlu i uprawiać rzemiosła.

            Tak więc Polacy rozprzestrzenili się od XIV do XVIII wieku na terenach, które dziś należą do Litwy, Rosji, Ukrainy, czy Białorusi.

            Było to zgodne z polityką ekonomiczną tamtych czasów: rycerze, a potem szlachta,  jako  wynagrodzenie za służbę wojskową na  licznych wojnach otrzymywali dobra ziemskie np. wieś z poddanymi.  Po kolejnej wojnie otrzymywali sąsiednią wieś itd. Oczywiście - osiedlali się tam, gdzie mieli posiadłości - więc śmiało można założyć, że wybór miejsca zamieszkania nie był wyborem świadomym, a raczej zależał od spraw ekonomicznych.

 Podobnie było z nadaniem szlachectwa: oprócz herbu, który był jego oznaką,     a  otrzymywało się go za zasługi wojenne i męstwo - jako dodatek następowało nadanie nowych posiadłości - często połączone ze zmianą miejsca zamieszkania. Szlachectwo wiązało się też z przywilejem zajmowania odpowiednich stanowisk urzędniczych na szczeblu lokalnym i krajowym.   Prawdopodobnie w ten więc sposób i nasz ród zamieszkał na wschodnich terenach Polski.

            Mieszkając tam kultywowali swą Polskość i bronili się  przed rusyfikacją przez  zawieranie związków małżeńskich w obrębie Polaków, którzy zamieszkiwali te tereny.

Po dwóch rozbiorach zasięg terytorialny Polski został znacznie ograniczony, a po trzecim rozbiorze Polska dostała się pod panowanie Rosji, Prus i Austrii na 123 lata. Większość tych terytoriów trafiło  pod zabór rosyjski i znów nastąpiła migracja - tym razem wewnątrz państwa rosyjskiego.

            W XX wieku, po upadku Rosji carskiej oraz powstaniu na nowo Państwa Polskiego - większość Polaków wróciła, nieraz w bardzo dramatycznych okolicznościach, do Polski. Część jednak została i wkrótce stała się obywatelami różnych Republik Radzieckich.

We wrześniu 1939 roku, kiedy nastąpił faktyczny IV rozbiór Polski ( pomiędzy hitlerowskimi Niemcami i komunistycznym Związkiem Radzieckim ) - nastąpiła dalsza ekspansja Rosji na Kresy Wschodnie usankcjonowana w 1945 roku przez zdradziecki Układ Jałtański, na mocy którego Zachód w naszym imieniu oddawał te tereny pod władanie Stalinowi.

I znów setki tysięcy, a może i miliony naszych rodaków zostało odciętych od Polski. Wielu Ciechanowiczów po wojnie jednak repatriowało się do Polski, wielu zostało na Wschodzie i na Zachodzie, gdzie rzuciły ich losy wojny.  Prawie całej mojej rodzinie udało się uciec do Polski, z wyjątkiem części rodziny Ciechanowiczów, która została i żyła w ZSRR, a obecnie w Rosji. W 2004 roku, po 87 latach braku kontaktów  ( z wyjątkiem 3 listów z lat 1956-59 ), udało mi się ich odszukać w Sankt Petersburgu. Udało się też odnaleźć innym rodzinom Ciechanowiczów, co opisuję w kolejnej części Herbarza.

            Ten trwający 7 wieków  exodus Polaków można porównać do koła: Polska - Litwa - Polska lub Polska - Ukraina - Polska, czasem przybierał on postać „ósemki”: Polska - Litwa - Ukraina - Rosja ( Sankt Petersburg, Moskwa ) - Polska.

 Tak też i ród Ciechanowiczów migrował przez wieki, by w końcu wrócić do Polski - niestety nie cały.

W kolejnej części Herbarza poznamy ich losy, a w REJESTRZE WSPÓŁCZESNYM odnajdziemy o nich wiele interesujących informacji.

 

 Powrót

Do strony głównej

 

 

II. GENEALOGIA RODU  CIECHANOWICZÓW od XIX do XXI wieku.

 

 

1. NOWE BADANIA. 1.1. NOWE ŹRÓDŁA DANYCH.

 

Pierwsza część HERBARZA zastała napisana w głównej mierze na podstawie dwóch źródeł: herbarzy i książek genealogicznych, których spis znajduje się w Bibliografii.

Obejmuje okres od X wieku – tzn. od hipotetycznego „ nn. z Ciechanowa – superprotoplasty rodu Ciechanowiczów, do rozbiorów, a nawet częściowo wkracza  w XIX wiek. Nieliczne  dane odnoszą się nawet do pierwszej połowy XX wieku.

Uważam, że postawione w niej przeze mnie hipotezy i próby prawidłowego odczytania historii rodu wytyczają już główne drogi, które powinny doprowadzić do     w miarę pełnego poznania tego zagadnienia na tyle, na ile jest to po upływie tylu setek lat w ogóle możliwe.

            Ze względu na różnorodność źródeł danych wygodnie jest podzielić dzieje rodu na 3 okresy: od X w. do 1772 roku, od 1773  do 1918 roku i od 1919 roku do czasów współczesnych.

            Rezultaty dalszych badań  nad pierwszym okresem nie rokują dużych  nadziei, ponieważ moje hipotezy dotyczące początków nazwiska, herbu i rodu nie są oparte na konkretnych faktach, lecz na powszechnie stosowanych w tym czasie zasadach tworzenia się nazwisk, czy też praktyki otrzymywania herbu za wybitne męstwo na polu walki. Dlatego trudno będzie te hipotezy zweryfikować.

            Nie bardzo można też liczyć na odszukanie w starych dokumentach nn. Ciechana, który założył Ciechanów, jeszcze trudniej będzie znaleźć zapewne potomka owego Ciechana, który otrzymał herb Mogiła i zmienił nazwisko na Ciechanowicz.

            Pamiętajmy, że przez kilkaset lat heraldycy znali przed Hieronimem      (  XVI / XVII wiek ) tylko 8 imion Ciechanowiczów: Bogdana, Szymona, Grzegorza, Pawła, Jerzego, Franciszka, Ostafieja i Dymitra. Dopiero w drugiej połowie XX wieku w Słowniku staropolskich nazw osobowych,   ( t.1, s. 362, Wrocław, 1965/67 ) - W. Taszycki wymienia Nicolausa Ciechanowicza de Gościno. Wydaje się więc, że odkrycie nowych danych z tego okresu może nastąpić raczej przypadkowo, bardziej jako wynik badań nad archiwalnymi dokumentami w innej dziedzinie, niż świadomych poszukiwań, które nie bardzo wiadomo gdzie i w jakim okresie trzeba by prowadzić. Dlatego badania tego okresu uważam za zakończone.

Dokładnie odwrotnie jest w przypadku dziejów rodu od XVIII wieku - tu już wiemy gdzie szukać: w poszczególnych Heroldiach i innych Archiwach na terenie byłego zaboru rosyjskiego w okresie od pierwszego rozbioru w 1772 roku do reaktywowania Państwa Polskiego w 1918 roku.

Jak wiadomo, aby otrzymać jakiekolwiek stanowisko w służbie cywilnej   ( urzędzie ) lub w wojsku, trzeba było wykazać się szlacheckim pochodzeniem i to od kilku pokoleń, a więc w Heroldiach powinny być wszystkie dane  ( jeżeli nie zostały zniszczone lub zagubione ) o wszystkich Ciechanowiczach żyjących w tym czasie.

Być może, nie trzeba nawet przeszukiwania we wszystkich Archiwach Historycznych ( w Wilnie, w Mińsku, w Kijowie, w Moskwie i w Sankt Petersburgu ), lecz tylko wystarczy przebadać Centralne Historyczne Archiwum w Sankt Petersburgu, które pełni rolę Głównego Urzędu Heraldycznego Rosji. Powinny zatem być w nim wszystkie dane z pozostałych Heroldii zaboru rosyjskiego. Dodatkowo można przeszukiwania przeprowadzić w Wojenno - Historycznym Archiwum   w Moskwie, które ma dane wojskowych z tego okresu.

Muszę przyznać, że prywatnie nawiązałem korespondencję z tymi Archiwami, jednakże ze względu na duże koszty, olbrzymie trudności logistyczne ( np. absolutna niekompatybilność w dziedzinie bankowej ) oraz przysłowiową „wschodnią szybkość    ( list - odpowiedź, to co najmniej 3 miesiące – średnio jednak  6 miesięcy )  - korespondencyjnie nie da się badań o szerszym zakresie wykonać. Jednakże moje prywatne badania przyniosły nad wyraz pomyślne rezultaty - udało mi się zrekonstruować pełną linię genealogiczną mojej rodziny od około 1640 roku. Ta kwerenda po różnych archiwach trwała 4 lata, lecz dzięki dużej dozie cierpliwości  i szczęściu zakończyła się sukcesem, tym niemniej dowiedziałem się, że nie ma już wszystkich dokumentów - część z nich uległa zniszczeniu lub jest niedostępna z innych powodów. Ale próbować warto, bo to jest jedyna droga do odtworzenia dziejów naszych rodzin.

Natomiast badania nad genealogią całego rodu Ciechanowiczów powinien przeprowadzić „miejscowy” ( Litwin, Białorusin, Ukrainiec, czy Rosjanin ) , władający perfekcyjnie językiem i dysponujący mieszkaniem na miejscu, bo kilkaset, a może  i tysiące Wywodów Szlachectwa nie da się znaleźć i przebadać w krótkim czasie.

            Widzę więc konieczność przeprowadzenia kompleksowych i profesjonalnych  badań, które będą wymagały biegłej znajomości kilku języków ( m. in. litewskiego, rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego, łaciny i niemieckiego ) i to nie tylko ich współczesnych wersji, lecz słownictwa i terminologii używanych  w XVIII wieku.

            Do czasu przeprowadzenia tych badań - co nie leży w moich możliwościach - musimy zadowolić się tymi Wywodami Szlachectwa opisanymi już w herbarzach  i książkach genealogicznych

                        Ponieważ postanowiłem doprowadzić moje badania do czasów współczesnych – potrzebowałem innych ( niż wyżej opisane ) źródeł pozyskiwania danych odnoszących się do współcześnie żyjących Ciechanowiczów oraz ich przodków.

            W kwietniu 2003 roku miałem już koncepcję – postanowiłem rozesłać  do jak największej liczby członków naszego rodu Ankietę Genealogiczną. Następnie wybrałem najnowocześniejsze źródła pozyskiwania danych: INTERNET i KSIĄŻKĘ TELEFONICZNĄ.

            Po opracowaniu adresów znalezionych w Internecie i w książkach telefonicznych - w czerwcu 2003 roku wysłałem pocztą tradycyjną i przez Internet około 100 Ankiet do współcześnie żyjących Ciechanowiczów.

 Ponieważ rezultat nie był oszałamiający pod względem ilościowym - we wrześniu 2003 założyłem prywatną stronę internetową pt. CIECHANOWICZOWIE,  na której również znajdowała się Ankieta Genealogiczna. Oprócz zbierania danych o członkach rodu miałem też cel nie mniej ważny: chciałem stworzyć na wzór latarni morskiej - LATARNIĘ INTERNETOWĄ, która by służyła  jako punkt kontaktowy dla zagubionych linii genealogicznych lub rodzin Ciechanowiczów.

             By „światło” tej „latarni”  było zewsząd widoczne - zleciłem profesjonalnej firmie rozesłanie danych o mojej stronie internetowej do dwóch tysięcy wyszukiwarek internetowych na całym świecie.

            Wszystkie te działania zastosowane  razem  dały świetne rezultaty - dzięki zamieszczanych przeze mnie na tej stronie internetowej genealogii poszczególnych rodzin - rodziny te zaczęły się za sobą kontaktować i uzupełniać swoje genealogie: np. genealogia rodziny z zachodniopomorskiego powstała z 4 oddzielnych części nadesłanych mi przez 4 osoby, a genealogia rodziny z Dolnego Śląska składa się już z 8 części, a jeszcze mają nadejść następne! Tak, że faktycznie dostałem już kilkadziesiąt pojedynczych genealogii, które potem połączyłem jako spokrewnione osobą wspólnego przodka.

 

Dzięki temu odnalazła się też część rodziny uważana za zmarłą na Syberii: Rodzina Ciechanowiczów mieszkająca na Białorusi  przez 65 lat uważała, że wywiezieni w 1940 roku na Syberię ich krewni zginęli na zesłaniu. Tymczasem okazało się, że prawie wszyscy zesłańcy wrócili ze zsyłki, lecz mieszkają w Polsce! 

 

 

 

W wyniku dalszych poszukiwań w Internecie światowym natrafiłem na świadectwa martyrologii członków naszego rodu ( vide Stalinowskie listy skazanych  i Elektroniczne Muzeum Pamięci Ofiar Katynia na internetowej stronie Kanady ).

Wraz z danymi zawartymi w przysłanych mi Ankietach -  zamieszczone są w rozdziale MARTYROLOGIA CIECHANOWICZÓW.

Kolejny rozdział, to REJESTR WSPÓŁCZESNY CIECHANOWICZÓW od XIX do XXI wieku, w którym w alfabetycznej kolejności umieściłem te  dane, do których udało mi się dotrzeć.

 

Do strony głównej

 

 Powrót

 

 

1.2. PROBLEMY Z IDENTYFIKACJĄ HERBOWĄ.

 

Jednym z najczęstszych problemów, z którymi borykała się większość ankietowanych, to przynależność herbowa.

            Pewna część ankietowanych miała pełną wiedzę o przynależności herbowej swojej rodziny, niektórzy wiedzieli, że mają herb, ale nie pamiętali jaki ( nie mogli sobie przypomnieć, jak brzmiała nazwa herbu oglądanego w dzieciństwie, niektórzy nawet nie pamiętali, jak ten herb wyglądał ). Natomiast inni nawet nie wiedzieli, że Ciechanowiczowie pieczętują się herbem.

 Natknąłem się też w Internecie na osoby noszące nazwisko Ciechanowicz, lecz  z rodem Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz  nie mające żadnych powiązań.

To wszystko spowodowało szereg pytań, na które oczekiwano ode mnie odpowiedzi.

            Wychodząc więc naprzeciw temu zapotrzebowaniu poniżej zamieszczam, mam nadzieję, wyczerpujące wyjaśnienia.

Ogólnie można podzielić Ciechanowiczów na trzy grupy:

1. osoby legitymujące się szlacheckim pochodzeniem, które zostały pozytywnie zweryfikowane przez Heroldie w okresie gdy Polska była pod zaborami ( pruskim, austriackim i rosyjskim ).

            Zostały one uznane za posiadające pełne prerogatywy ( przywileje ) szlacheckie, które z kolei w drodze dziedziczenia przechodziły na potomnych. Dowodem na szlacheckie pochodzenie mogą więc być: Wywód Szlachectwa, zapis w metryce, dokument własności  ziemskiej ( z czasów przed lub rozbiorowych ) lub świadectwo sprawowania funkcji administracyjnych lub stopnia oficerskiego w wojsku. Pośrednim dowodem są też koligacje – jeżeli wśród małżonków są osoby szlacheckiego pochodzenia – można założyć, że i dana rodzina Ciechanowiczów legitymuje się szlacheckim pochodzeniem. ( Małżeństwa bowiem zawierane były w głównej mierze między członkami tej samej grupy społecznej: szlachcic ze szlachcianką, mieszczanin   z mieszczanką, chłop z chłopką itd. Nieliczne mezalianse zagrożone były bowiem utratą szlachectwa, a więc deklasacją nie tylko danej osoby, ale też i jej potomnych. )

 

Do kategorii szlachty można  zaliczyć ogół rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz:

a. część z tych osób zna swoją przynależność herbową, ponieważ dowiedziała się o tym od swoich rodziców, dziadków lub innych krewnych, lub z dokumentów  rodzinnych,

b. pozostała część osób nie została przez swoich krewnych poinformowana ani   o przynależności herbowej, ani o nazwie herbu, którym dana rodzina się   pieczętowała. Powstaje pytanie: dlaczego nie otrzymali tej informacji?   Wydaje się, że rodzice często celowo zatajali przed swoimi dziećmi  przynależność do szlachty ze względu na potrzebę zapewnienia im  bezpieczeństwa. Wiadomo, jakie represje,  a czasem i śmierć czekały na  szlachtę w Z S R R - w Polsce mimo, że terror nie był tak dotkliwy - po ujawnienia przynależności do szlachty , należało spodziewać się    ostracyzmów, wydalenia z uczelni, zwolnienia, czy też przeniesienia na podrzędne stanowiska itp. Nieinformowanie dzieci o przynależności do szlachty często               

 

wynikało z przyczyn losowych ( np. ojciec umarł, gdy syn miał zaledwie kilka lat lub w pożodze wojennej zaginęły wszystkie dokumenty rodowe itp.), z uznania przez ojca tego faktu za nieistotny     ( w świetle artykułu 96 Konstytucji marcowej  z 1921 roku, który zniósł wszystkie związane ze stanem szlacheckim przywileje społeczne i materialne ), lub też dlatego, że i rodzice też tej wiedzy nie posiadali, bo nie otrzymali już jej od swoich przodków.

2.      osoby legitymujące się szlacheckim pochodzeniem, które nie zostały pozytywnie zweryfikowane przez Heroldie w okresie gdy Polska była pod zaborami    ( pruskim, austriackim i rosyjskim ). Zostały one zdeklasowane – czyli traktowane na równi ze stanami niższymi ( z włościanami – chłopami ), odebrano im przywileje wynikające z przynależności do stanu szlacheckiego, a ich potomkowie mogli już nie mieć świadomości przynależności do szlachty. Znalazłem trzy takie rodziny ( vide Rejestr Historyczny ), lecz ile ich było w rzeczywistości można by określić dopiero po przeprowadzeniu dokładnych badań nad dokumentami ze wszystkich Heroldii.

3.      Inni Ciechanowiczowie: oprócz Ciechanowiczów herbu Mogiła i Nałęcz legitymujących się szlacheckim pochodzeniem, których wywód genealogiczny można przeprowadzić od opisanych w Herbarzach protoplastów,  zapewne jest także ( analogicznie jak w przypadku innych rodów szlacheckich ) liczne grono osób nie mających pochodzenia szlacheckiego i nie posiadających uprawnień( prerogatyw ) szlacheckich. Używają one jednak nazwiska Ciechanowicz, co może stwarzać błędne wrażenie, że wywodzą się ze stanu szlacheckiego.

    Wyjaśnienie tej pozornej sprzeczności znajdujemy w wielu herbarzach, np.  w „ Polskich rodach szlacheckich... ” Tadeusza Gajla, s .5:

 

 „nazwiska szlacheckie posiadają również ludzie plebejskiego pochodzenia, wywodzący się z miejsca zamieszkania lub przynależności do szlacheckiego dworu ...” .

 

Natomiast Czesław Malewski ( „Rody szlacheckie w powiecie lidzkim na Litwie w XIX wieku ”, s. 13 )  pisze:

 

 Trzeba stwierdzić, że figurowanie czyjegoś nazwiska w herbarzu nie stanowi jeszcze wystarczającego dowodu szlachectwa. Nazwiska polskie są często własnością wielu rodzin, reprezentujących wszystkie stany dawnej Rzeczpospolitej; np. Mickiewiczowie z powiatu lidzkiego, nowogródzkiego należeli do stanu szlacheckiego, pieczętowali się wieloma herbami, a zaś w powiecie wileńskim spotykamy rodziny włościańskie. Podobnie jest z popularnymi nazwiskami Sienkiewiczów, Baranowskich itd.”"

 

W praktyce wyglądało to przeważnie tak, że o mieszkańcach majątku szlacheckiego lub jego dworzanach mówiło się początkowo potocznie: np. „ Kurcewiczowie” – tzn. poddani szlachcica Kurcewicza. Po pewnym czasie, to zwyczajowe zawołanie przeszło w oficjalne nazwisko za wiedzą i przyzwoleniem szlachcica Kurcewicza.

Jednakże rzecz cała się od tego zaczynała i na tym się też kończyła, bo poza pozwoleniem na używanie nazwiska nie szło ( bo nie mogło – szlachectwo nadawał tylko król lub sejm ) ani nadanie im szlachectwa, ani nadanie prerogatyw    szlacheckich    (   jak   np.     możliwość     obejmowania    stanowisk w administracji czy też piastowanie stopni oficerskich  w wojsku ).

Nie można wykluczyć, że z biegiem czasu zacznie się „znajdować” coraz więcej osób i rodzin używających nazwiska Ciechanowicz - jednakże niektórych z nich - poza samym nazwiskiem - nic nie łączy z prastarym i szlacheckim rodem Ciechanowiczów  herbu Mogiła i Nałęcz.

 Powrót

 

Do strony głównej

 

 

2. MARTYROLOGIA CIECHANOWICZÓW

 

1.Represje polityczne w zaborze rosyjskim:

Wszystkie informacje podane w tym rozdziale pochodzą z zasobów Internetu,

z genealogii różnych rodzin Ciechanowiczów i znajdują się również w Rejestrze Współczesnym Ciechanowiczów. Tu zostały one wyspecyfikowane w celu zobrazowanie rozmiaru  represji, którym był poddany nasz ród.

Oryginalne spisy represjonowanych ze  stron internetowych w języku rosyjskim

znajdują się na stronie rosyjskiej wersji Herbarza:

 

Гербовник рода Цехановичей

w rozdziale: ИСТОРИЯ  МУЧЕНИЧЕСТВА  ЦЕХАНОВИЧЕЙ.

 

a/ Spis represjonowanych:
 

         ( pozbawionych przez sądy miejsca pobytu, konfiskacie majątku,

         zesłanych lub poddanych egzekucji ):

 

- Ciechanowicz  Adam, XIX w., 1847 żona Graszylda Andrzejewska

- Ciechanowicz Joachim, ur. ok. 1841 r. , z wileńskiej guberni, 

  wynajmował się do pracy, skazany na zesłanie do guberni

  Tobolskiej,

         - Ciechanowicz  Franciszek, XIX w., oskarżony w 1862 w prewencyjnym

  procesie przeciwko szlachcie,  podejrzewanej  o rewolucyjne nastroje,

 

b/ Spis uczestników powstania 1863-1864.

 

- Ciechanowicz  Agata ur. w 1858 r. [ gub. Mińska ], córka Józefa,

  zesłana wraz  z rodziną na  Syberię, 

         - Ciechanowicz Almina ur. w 1858 r. [  gub. Mińska ], córka Antoniego,

           zesłana wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Antoni ur. w 1822 r. [  gub. Mińska ], zesłany

           wraz  z rodziną na Syberię,

        - Ciechanowicz Jan ur. w 1854 r. [  gub. Mińska ], syn Józefa,

          zesłana wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Józef ur. w 1835 r., zesłany wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Józef ur. w 1818 r. [  gub. Mińska ],

          zesłany wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Konstancja ur. w 1864 r. [  gub. Mińska ], córka Józefa,

          zesłana wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Ludwik ur. w 1860 r. [  gub. Mińska ], syn Antoniego,

          zesłany wraz  z rodziną na  Syberię,

        - Ciechanowicz Marcelina ur. w 1825 r. [  gub. Mińska ],

          zesłana wraz  z rodziną na  Syberię,

       - Ciechanowicz Michalina ur. w 1857 r. [  gub. Mińska ], córka Józefa,

         zesłana wraz  z rodziną na  Syberię,

       - Ciechanowicz Prakseda ur. w 1825 r. [  gub. Mińska ],

         zesłana wraz  z rodziną na  Syberię.

 

Do strony głównej

 Powrót

 

 

    

2. Ofiary stalinowskiego terroru:

a/ Stalinowskie listy skazanych:

 

W roku na rok, w Internecie można znaleźć coraz więcej opublikowanych materiałów dotyczących represji politycznych, które dotknęły również Ciechanowiczów.

Dane te są umieszczone na różnych stronach internetowych, m. inn.:

-         Сталинские списки  ( Listy skazanych i rozstrzelanych na rozkaz Stalina) oraz

-         Книги памяти ( Księgi pamięci )

 

Pierwszymi, których tam odnalazłem, to:

 

Timofiej Stiepanowicz Ciechanowicz skazany i rozstrzelany dnia 7.12.1937,

Siergiej Warfołomiejewicz Ciechanowicz skazany i rozstrzelany dnia 12.09.1938,

Nina Warfołomiejewna Ciechanowicz skazana i rozstrzelana dnia 15.10.1938,

Wiera Warfołomiejewna Szpak - Ciechanowicz skazana i rozstrzelana dnia

15.10.1938

oraz jej  mąż Iwan Adamowicz Szpak skazany i rozstrzelany dnia 5.05.1938.

 

 


     
Списки жертв

Книги памяти

Места захоронений
Памятники и памятные знаки

b/ Księgi pamięci:

-         Книги памяти ( Księgi pamięci )

 

 

... Расстрелян 27.01.1938. Цеханович Нина Варфоломеевна,
1905 г.р., м.р.: г.Тула. Расстрелян 15.10.1938. ...
 
www.memo.ru/memory/tula/tu_11.html - 21k

 

(  …. Rozstrzelana 27.01.1938. Ciechanowicz Nina córka Bartłomieja,

 ur. w 1905 r., Urodzona w Tule. Rozstrzelana 15.10.1938…….  )

 

 

 

 

 

МЕМОРИАЛ
Международное историко-просветительское правозащитное и благотворительное общество

 

Поиск

Поиск

Карта сервера

Карта сервера

Ссылки

Ссылки

Контакты

Контакты



Кто мыДень за днем

Памяти жертвРеабилитация

История террораПравозащита

EnglishDeutsch

 

Новости

Новости

Конкурсы, объявления

Конкурсы, объявления

Форум

Форум

Гостевая книга

Гостевая книга

 

Бюллетень Мемориала

Счетчик

События на Северном Кавказе

Кавказский узел

 

Сталинские списки



 

 

Do strony głównej

        

 Powrót

 

 

c/ Ofiary politycznego terroru.

     Terror Sowiecki trwał od samego początku Rewolucji Październikowej, tj. od 1917 roku.

     W pierwszym rzędzie objął on „wrogów ludu” - czyli szlachtę, inteligencję i kułaków

     ( zamożnych chłopów ).      Pierwszą czystkę etniczną dotyczącą osób narodowości polskiej

     przeprowadzono w 1937 roku.  Wkrótce za „polską falą” represji wkrótce poszły następne -

     niemiecka, łotewska, a potem  NKWD deportowała całe narody - Niemców nadwołżańskich,

    Tatarów krymskich, Czeczenów, Inguszów.

    Od 11 sierpnia 1937 r., zgodnie z rozkazem nr 00485 Ludowego   Komisarza NKWD - Nikołaja

    Jeżowa - w ciągu 2 lat aresztowano prawie 144 tysiące Polaków  mieszkających w ZSRR, z czego

    111 tysięcy skazano. Litera „R” lub Kategoria „I”– oznaczała  rozstrzelanie ( dostało ją

    większość aresztowanych ) – cyfry: „5”, „8”, „10” – oznaczały ilość lat  zesłania na Sybir.

    Skazywano całe rodziny, a do kułaków zaliczano nawet kilkuletnie dzieci.

             Wyroki podpisywał Ludowy Komisarz NKWD Nikołaj Jeżow i Prokurator Generalny Andrzej

     Wyszyński. Wśród skazanych było wielu Ciechanowiczów:

 

 

 

         - Ciechanowicz  Adam ur. 1907 r. w gub. Mińskiej, Słucki, Bieriezowiec,

            syn Michała, [ żył w obw.  baranowickim ], zesłany do obw.

            Archangielskiego w 1940 r., miasto Kriwoje, zwolniony  po amnestii

            w 1941 r.,

         - Ciechanowicz  Adam ur. 1920 r., w  Kotłowie, nowogródzkie, [ gub.

            Baranowicze ], syn Mikołaja, zesłany do obw. Archangielskiego

            w 1940 r.,  miasto Szoksza,

          - Ciechanowicz  Adela ur, 1906 r. córka Jana, deportowana w obw.

           Mokotowskim  ( permskim ),

        - Ciechanowicz  Aleksander ur. w 1914 r. w  Kotłowie, nowogródzkie,

           [ gub. Baranowicze ], syn Mikołaja, zesłany do obwodu Archangielskiego

          w 1940 r., miasto Szoksza ,

        - Ciechanowicz  Aleksander ur. w 1896 r. w  Polsce ( na Białorusi ), syn

           Romana,  żył w półn. Kazachstanie skazany w 1937 r. na 10 lat zsyłki

          na Syberię, zrehabilitowany w 1989 r.,,

        - Ciechanowicz  Aleksander ur. w 1900 r., syn Juliana, deportowany

          z obw. baranowickiego,

        - Ciechanowicz  Aleksander ur. w 1910 r. w Wołoście Pierszawskaja,

           nowogródzkie, syn Juliana, żył w obw. baranowickim, zesłany do obwodu

          Archangielskiego,

        - Ciechanowicz  Aleksander ur. w 1930 r., syn Aleksandra, deportowany

          z obw. baranowickiego,

        - Ciechanowicz  Alfreda ur. w 1933 r., córka Konstantego deportowana

         w obw. wołogodzkim,

        - Ciechanowicz  Anatol ur. w 1899 r. w Zarieczu, gub. Mińska , syn Jana

           ( Iwana ), żył w Kirowsku, obw. murmański , rozstrzelany w 1937 r.,

          zrehabilitowany w 1989 r.,

        - Ciechanowicz  Andrzej ur. w 1876 r. we wsi Morody, gub. Mińska , syn

          Michała, żył w Kopyłowce, obw. tomski , rozstrzelany w 1938 r.,

          zrehabilitowany w 1957 r.,

        - Ciechanowicz  Anna ur. w 1935 r., w obw. nowosybirski, córka Józefa,

          „kułaczka” skazana w 1935 r. na zesłanie do obw. Tomskiego,

        - Ciechanowicz  Antoni ur. w 1925 r., w obw. nowosybirski, syn Józefa,

          „kułak” skazany w 1935 r. na zesłanie do obw. Tomskiego,

       - Ciechanowicz Bogumiła ur. w 1865 r., córka Samuela, deportowana

         w obw. wołogodzkim,

        - Ciechanowicz Bolesław ur. w 1905 r., syn Michała,  aresztowany na

          Białorusi / Ukrainie w 1939 – 1941 r.,

      -  Ciechanowicz Borys ur. w 1902 r. [ gub. Witebska ], syn Mikołaja,

          skazany  i rozstrzelany w 1938 r., zrehabilitowany w  1956 roku,

      -  Ciechanowicz  Bronislawa ur. w 1931 r., córka Stanisława, deportowana

         z obwodu baranowickiego,

      -  Ciechanowicz Cezar ur. w 1896 r. [ Białoruś ], syn Leona, skazany

         i rozstrzelany w  1938 r., zrehabilitowany w  1963 roku,

     -  Ciechanowicz  Danuta ur. w 1937 r., córka Aleksandra, deportowana

        Z obwodu baranowickiego,

     -  Ciechanowicz  Domna ur. w 1885 r. w  Bieriezowcu [ gub. Mińska ],

        Córka Jana ( Iwana),  zesłana   do obwodu Archangielskiego w 1940 r.

        [ m.Kriwoje ], zwolniona po amnestii w 1941 roku,

    -   Ciechanowicz Edward ur. w 1907 r. w  Kałudze, syn Wiktora,  rozstrzelany

        w Moskwie,            

    -  Ciechanowicz Edward ur. w 1921 r., syn Stefana, wywieziony do Kaługi,

   -   Ciechanowicz Emilia ur. w 1878 w Olchówce [  gub. Baranowicze ], córka

       Klimena, zesłana  do obwodu Archangielskiego w 1940 r. [m. Szoksza ],

  -    Ciechanowicz Eugenia ur. w 1890r. [ obwód  Kiemierowski  ], córka

       Ignacego ( Ignatiewa ), "kułaczka" skazana w 1935 r. na zesłanie do obwodu 

       Tomskiego,

   -  Ciechanowicz Eugenia ur. w 1934 r. [  obwód Nowosybirski ], córka Józefa,

      "kułaczka", skazana w 1935 na zesłanie do obwodu  Tomskiego,

    - Ciechanowicz Franciszek ur. w 1920 r., syn Józefa, internowany

      w Borowinach pod  Saratowem,

    - Ciechanowicz Franciszek ur. w 1910 r., syn Juliana, represjonowany w ZSRR

      obw. baranowicki,

   -  Ciechanowicz Franciszek ur. w 1910r. w Folwarku Poljakowszczyna, 

      gub.  Mińska, syn Juliana, zesłany do obwodu  Archangielskiego w 1940 r.

      [ m. Kriwoje ], zwolniony po amnestii w 1941 r.,

-  Ciechanowicz Grzegorz ur. w 1905 r. w Moskwie, syn Tymoteusza

    ( Timofiejewicz ), rozstrzelany w 1937 r. , zrehabilitowany w 1957 r.,

-  Ciechanowicz Halina ur. w 1932 r., córka Aleksandra, deportowana z obw.

   baranowickiego,

-  Ciechanowicz Helena ur. w 1884 r. w Zarzeczu, gub. Mińska, córka Michała,

   Skazana w 1935 r. na 5 lat zesłania do Akmolińska, zwolniona w 1942 r.,

-  Ciechanowicz Helena ur. w 1916 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, córka

   Michała, zesłana w 1940 r. do obw. Archangielskiego,  m. Szundoziero,

-  Ciechanowicz Idalia ur. w 1895 r. ( lub 1893, 4 ? ) w Koczanowicach,

   pow. Słucki, córka  Antoniego, skazana na zesłanie do obw. Archangielskiego,

   rej. Rodwiński,

-  Ciechanowicz Irena ur. w 1928 r., córka Aleksandra, deportowana z obw.

   baranowickiego,

-  Ciechanowicz Jan ur. w 1909 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn

   Aleksandra, zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero,

-  Ciechanowicz Jan ur. w 1832 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,

   „kułak” skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,

-  Ciechanowicz Jan ur. w 1894 r. w Polsce ( Białoruś ), syn Pawła, rozstrzelany

    W 1938 r., zrehabilitowany w 1958 r.,

-  Ciechanowicz Jan ur. w 1885 r. ( lub 1893 r. ? ), syn Michała, deportowany

   w obozie wołogodzkim,

-  Ciechanowicz Jan ur. w 1927 r., syn Michała, wywieziony do Kaługi,

-  Ciechanowicz Janina ur. w 1905 r., córka  Jana, deportowana

   w obozie wołogodzkim,

-  Ciechanowicz Janina ur. w 1911 r. w Bieriezowcu, gub. Mińska, zesłany do

   obwodu  Archangielskiego w 1940 r.  [ m. Kriwoje ], zwolniony po amnestii

   w 1941 r.,

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1913 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn

   Aleksandra,  zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero,

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1897 r. w pow. Kowieńskim, syn Jana ( Iwana ),

   żył w Leningradzie ( Petersburgu ), rozstrzelany w 1937 r.,

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1888 r. we wsi Marody, gub. Mińska, syn Pawła,

   żył w Kopytowce, obw. tomski, rozstrzelany w 1938 r.,  zrehabilitowany

   w 1957 r.,

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1888 r. w obw. nowosybirskim, syn Pawła, skazany

   w 1935 r. na zesłanie do obw. tomskiego,

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1897 r., syn Juliana, deportowany w obw.

   mołotowskim ( permskim ),

-  Ciechanowicz Józef ur. w 1926 r., syn Aleksandra wywieziony do Kaługi,

-  Ciechanowicz Julia ur. w 1917 r. w  Kotłowie, nowogródzkie,   gub.

   Baranowicze , córka Mikołaja, zesłana do obwodu Archangielskiego

   w 1940 r., miasto Szoksza ,

-  Ciechanowicz Julian ur. w 1933 r., syn Aleksandra, deportowany z obw.

   baranowickiego,

-  Ciechanowicz Kazimierz ur. w 1897 r., syn Stanisława, internowany

   w Donbasie ( obóz nr 240 ),

-  Ciechanowicz Konstanty ur. w 1914 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn

   Aleksandra, zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego,  m. Szundoziero,

-  Ciechanowicz Konstanty ur. w 1897 r., syn Aleksandra, aresztowany na

   Białorusi/ Ukrainie,

-  Ciechanowicz Maria ur. w 1898 r. w obwodzie nowosybirskim, córka

   Piotra skazana w 1935 r. na zesłanie do  obw. tomskiego,

-  Ciechanowicz – Jankowska  Maria ur. w 1905 r. w Ajuże -  Pole, gub.

   Wileńska, zesłana do  obwodu  Archangielskiego w 1940 r.  [ m. Kriwoje ],

   zwolniona po amnestii  w 1941 r.,

-  Ciechanowicz Maria ur. w 1902 r., córka Michała, deportowana z obw.

   baranowickiego,

-  Ciechanowicz Marian ur. w 1936 r., syn Józefa, deportowany w obw.

   mołotowskim ( permskim ),

-  Ciechanowicz Michalina ur. w 1878 r. w folwarku Poljanowszczyzna, gub.

   Mińska, córka Adama, zesłana do  obwodu  Archangielskiego w 1940 r. 

   [ m. Kriwoje ],  zwolniona po amnestii w 1941 r.,

-  Ciechanowicz Michał ur. w 1860 r., syn  Józefa, deportowany w obozie

   wołogodzkim,

-  Ciechanowicz Michał ur. w 1876 r. w Wielsku, syn Włodzimierza, zesłany do

   obwodu  Archangielskiego w 1931 r., zrehabilitowany  w 1992 r.,

-  Ciechanowicz Michał ur. w 1905 r., syn Konstantego, aresztowany na

   Białorusi/ Ukrainie,

-  Ciechanowicz Mikołaj ur. w 1883 r. w  Kotłowie, nowogródzkie,   gub.

   Baranowicze , syn Teodora ( Fiodora ), zesłany do obwodu Archangielskiego

   w 1940 r., miasto Szoksza ,

-  Ciechanowicz Nina ur. w 1927 r., obwód Kiemierowski, córka Andrzeja,

   "kułaczka", skazana w 1935 na zesłanie do obwodu  Tomskiego,

-  Ciechanowicz Nina ur. w 1905 r., w Tule, córka Bartłomieja,

   rozstrzelana w 1938 r.,

-  Ciechanowicz Pelagia ur. w 1883 r. w  Kotłowie, nowogródzkie,   gub.

   Baranowicze , córka Aleksego, zesłana do obwodu Archangielskiego

   w 1940 r., miasto Szoksza ,

-  Ciechanowicz Piotr ur. w 1832 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,

     „kułak” skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,

    - Ciechanowicz Siergiej ur. w 1897 r., w Tule, syn Bartłomieja,

  żył w Moskwie, rozstrzelany w 1938 r., zrehabilitowany w 1957 r.,

    -  Ciechanowicz Stanisław ur. w 1892 r. ( lub 1893 ? ) w  Wołoście,

       syn Franciszka, zesłany do obwodu Archangielskiego  w 1940 r., rej. Rowdiński ,

    -  Ciechanowicz Stefan ur. w 1927 r., syn Józefa, wywieziony do Kaługi,

     -  Ciechanowicz Stefan ur. w 1927 r., syn Ludwika, wywieziony do Kaługi,

     -  Ciechanowicz Stefania ur. w 1899 r., córka Jana, wywieziony do Kaługi,

       deportowana w obozie  wołogodzkim,

     -  Ciechanowicz Tamara ur. w 1912 r., w Harbinie, Chiny, córka Tymoteusza,

       rozstrzelana w 1937 r., zrehabilitowana w 1959 r.,

       -  Ciechanowicz Walentyna ur. w 1923 r. [  obwód Nowosybirski ], córka Józefa,

    "kułaczka", skazana w 1937 na zesłanie do obwodu  Tomskiego,

-  Ciechanowicz Walerian ur. w 1940 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn

    Jana ( Iwana ), zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego,  m. Szundoziero

-  Ciechanowicz Walerian ur. w 1929 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,

   „kułak” skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,

-  Ciechanowicz Władysław ur. w 1924 r., syn Konstantego, deportowany w obozie

   wołogodzkim,

-   Ciechanowicz Wiktor ur. w 1906 r. w Borysowie, rej. Borysowski, żył w  Kałudze,

    syn Józefa,  rozstrzelany  w 1938 r., 

-  Ciechanowicz Włodzimierz ur. w 1905 r. w Lewadzie, g. Kamieniec Podolski,

   syn Mikołaja, żył w obw. Kurskim w mieście Pieny, rozstrzelany w 1938 r.,

   zrehabilitowany w 1957 r.,

        -  Ciechanowicz Zofia ur. w XX w., córka Pawła,  skazana w 1935 na zesłanie do

           obwodu  Tomskiego.

 

Do strony głównej

 Powrót

 

 

4.     Ofiary II Wojny Światowej

Antonina Torba z domu Ciechanowicz ( ok. 1917 - 1940 ), córka Adama Ciechanowicza,

żona Franciszka Torby, mieszkająca w Białej Podlaskiej, zginęła zamordowana w hitlerowskim Obozie Koncentracyjnym Majdanek ( Lublin ) w 1940 roku. Osierociła Teofila i Janinę.

 

a/ Katyń.

 

5 marca 1940 roku Członkowie Biura Politycznego WKP (b): Józef Stalin, Wiaczesław Mołotow, Anastas Mikojan,

Michaił Kalinin, Kliment Woroszyłow oraz Ławrentij Beria i Łazar Kaganowicz, podpisali Uchwałę o likwidacji 

25 700 polskich jeńców wojennych osadzonych w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku: 

- 4421 osób zamordowano w Katyniu  ( pod Smoleńskiem - Rosja ),

- 6311 osób zabito w Kalininie ( dzisiejszy Twer - Rosja )  i pogrzebano w Miednoje,

- 3894 osoby zamordowano w Chrakowie i pogrzebano w Piatichatkach pod Charkowem (Ukraina ),

- 3435 osób zabito na zachodniej Ukrainie i pogrzebano zapewne w Bykowni pod Kijowem, Chersoniu i pod Charkowem,

- 3870 Polaków zamordowano na zachodniej Białorusi, prawdopodobnie rozstrzelano ich

w siedzibie NKWD w Mińsku, pogrzebano prawdopodobnie w Kuropatach pod Mińskiem.

 

 

 

Elektroniczne Muzeum Pamięci Ofiar Katynia

na internetowej stronie KANADY www.electronicmuseum.ca/Poland  :

 

 

KATYN MEMORIAL WALL

Never Forgotten, Never Forgiven

 

KATYN MEMORIAL WALL - C

 

( UWAGA: oryginalna pisownia tej strony internetowej – bez polskich liter! )


... Tomasz • Cichowicz Mikolaj • Cichowski Bronislaw • Cichowski Jan • Cichowski
Waclaw • Cichura Wladyslaw • Ciechanowicz Wlodzimierz • Ciechanowski ...
 
www.electronicmuseum.ca/Poland - WW2/katyn_memorial_wall/kmw_C.html – 23k

 

[ Włodzimierz Ciechanowicz, syn Józefa, ur. 11.12.1910 roku, oficer 77 pp stracony   w Charkowie

( W. Markert : 77 Pułk Strzelców Kowieńskich w latach 1918 – 39;   O.W. "Ajaks", Pruszków 2003 ) ] .

 

Jest to jedyny znany nam Ciechanowicz zamordowany w Katyniu.

Prawdopodobnie z transportu do Katynia uciekł Paweł Ciechanowicz

( 1917 – 2002 ),  syn Tadeusza.

 

Do strony głównej

 

 

 

 Powrót

 

 

b/ Kołdyczew - łagier koło Baranowicz ( Białoruś ).

 

Utworzony w 1941 roku przez Niemcy hitlerowskie - tu faszyści zamordowali około 22 tys. osób: Polaków, Żydów i Cyganów. Zginęli tu również księża katoliccy

z Horodyszcza  i okolic.

Faszyści rozstrzelali tu m. in. 200 osobowy tabor Cyganów, który wędrował wtedy               w okolicach Horodyszcza. Działała tu niemiecka SD - Sicherheitsdienst - służba bezpieczeństwa, znana z okrucieństw.

Zginęła tu też bestialsko zamordowana Krystynka ( dziecko ) Ciechanowicz - rozerwana przez esesmana ( żołnierza hitlerowskiej formacji SS ) i wrzucona do zbiorowej mogiły  w łagrze w 1944 roku.

Tu również został zamordowany w 1944 roku Jan Ciechanowicz ( 1911-1944 ), syn Aleksandra i Eugenii.

         W lipcu 1944 roku zostali tu również rozstrzelani: Stefania Ciechanowicz

( córka Józefa ) z mężem, Lucjanem Kuczyńskim, oraz ich dzieci: Lukrecja, Janina, Anna, Stanisław ( 12-letni ) i syn Wacław Kuczyński z żoną Aliną.

Obóz wyzwolono 27.06.1944 roku. 

 

 Powrót

 

 

c/ Jeńcy wojenni i aresztowani

 

-  Ciechanowicz Mieczysław ur. w 1910 r., syn Aleksandra, jeniec w Juży

-  Ciechanowicz Szafron ur. w 1910 r., syn Jana, jeniec zaginiony

  -  Ciechanowicz Wiktor ur. w 1905 r., syn Wincentego, internowany w Borowicku pod

      Saratowem,

-  Ciechanowicz Wiktor ur. w 1912 r., syn Bronislawa, aresztowany na

   Białorusi/ Ukrainie w latach 1939 - 41,

-  Ciechanowicz Wiktoria ur. w 1911 r., córka Józefa, aresztowana na

   Białorusi/ Ukrainie w latach 1939 - 41,

-  Ciechanowicz Wincenty ur. w 1904 r., syn Wawrzyńca, jeniec obozu lwowskiego

-  Ciechanowicz Paweł ur. w 1913 r. we wsi Rulewicze, w pow. lidzki, syn Antoniego,

   jako żołnierz Armii Czerwonej zaginął bez wieści w styczniu 1945 roku.

 

 

d/ Uczestnicy Powstania Warszawskiego 1944 roku

            (w/g. Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powstania Warszawskiego, tom 5, str.105

 i Suplement, str. 37)

W bezpośrednich w walkach na ulicy Warszawy brał udział 

- Ciechanowicz Marceli, „Antoni”, „Nałęcz”, ur. 23.03.1890 r.,

podporucznik. Stare Miasto,  zgr. „Róg”, bat. WSOP „Dzik”,

komp. XII, plut 1.” (tom 5, str.105)

Poniżej ten sam Marceli [ z błędem w nazwisku ] jest wymieniony jako:

         Ciechanowski Marceli, ur. 23.03.1890 r. Petersburg, podporucznik.

         Stalag XI-A  Altengrabow, nr jeniecki 47232 ”.  [ Błąd ten zgłosiłem w 2004

         roku, lecz dotychczas g o nie sprostowano - W.A.C.] Vide strona nastęna.

W ramach akcji osłonowych działała w tym czasie Lasach Kampinowskich

 i na obrzeżu Warszawy Grupa A. K.  KAMPINOS”, w której walczyli m. i.:

- Ciechanowicz Antoni „Dabrowski”, syn Juliana, ur. 24.03.1915 r.,

  Grupa „Kampinos”,  szwadronJara”.

- Ciechanowicz Edward, strzelec. Grupa „Kampinos”, komp. „Jaskólskiego”.

   Poległ 2.08. 1944 r., lotnisko bielańskie.

- Ciechanowicz Jan „Stary”, syn Edwarda, ur. 4.11.1909.

  Grupa „Kampinos”, bat. piechoty „Strzały”.

- Ciechanowicz Leon „Lonek”, strzelec. Grupa „Kampinos”,

   komp. „Jaskólskiego.

- Ciechanowicz Wacław „Walet”, syn Józefa, ur. 12.05.1928 r., strzelec.

   Grupa „Kampinos”,  bat. piechoty „Strzały”.

- Ciechanowicz Zygmunt, ur. 16.09.1922 r. Rejowszczyzna, ułan. Grupa

   „Kampinos”, szwadron „Narcyza”. Stalag XI-A Altengrabow,

    nr jeniecki 45986.

UWAGA: po kapitulacji Powstania w dniu 2.10.1944 r.  - powstańcy zostali

uwięzieni w obozach jenieckich (Stalagach i Oflagach) na terenie Niemiec.

Po przejęciu obozów przez wojska Aliantów - część powstańców została na

zachodzie ( m. in. Zygmunt ), pozostali wrócili do Polski ( m. in. Marceli).

Stalag XI - A Altengrabow znajdował się koło Magdeburga.

 Powrót

 

Do strony głównej

 

ZAKOŃCZENIE.

 

To wszystko, co udało mi się na temat rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz odszukać, zanalizować, zweryfikować, opracować i opisać. Mimo tego, że nie uważam mojej pracy za w pełni ukończoną, bo nie udało mi się „odkłamać ”, wielu kontrowersyjnych informacji - zdecydowałem się zakończyć moje badania  i opublikować je w niniejszym Herbarzu, ponieważ wyczerpałem już wszystkie swoje możliwości analityczne w tym zakresie. Dalszy etap musiałby polegać na skonfrontowaniu wszystkich informacji z danymi źródłowymi - z oryginalnymi dokumentami, na podstawie których heraldycy i autorzy książek genealogicznych napisali swoje książki. Jednakże i tu kryje się pułapka, bo już kilkakrotnie stwierdziłem, że podana przez autorów sygnatura konkretnych dokumentów nie jest zgodna z aktualnym numerem inwentarzowym w danym Archiwum.

            Wydaje mi się zatem, że dużo bardziej efektywne byłoby rozpoczęcie badań nad genealogią całego rodu Ciechanowiczów od strony odwrotnej - to jest od badania zawartości poszczególnych Archiwów, które przechowują dokumenty z poszczególnych Heroldii. Badać trzeba nie tylko Wywody Szlachectwa, czy Drzewa genealogiczne   ( są one przeważnie pod innym numerem inwentarzowym niż Wywody ), lecz całe zbiory dokumentów określane jako SPRAWA ( ros. Dieło ) dotyczące danej rodziny, ponieważ tylko w takim zestawie dokumentów możliwe jest odszukanie uzupełniających danych, których nie ma w Wywodach, zawierających zazwyczaj tylko skrótowy opis poszczególnych dokumentów.

            Trzeba by rozpocząć od przeglądu Ksiąg Rodowych Heroldii Wileńskiej, które powinny zawierać najwięcej danych, ponieważ  od XVII wieku żyło tam najwięcej Ciechanowiczów, potem badania powinny objąć zbiory Heroldii Mińskiej. W zbiorach Heroldii Kijowskiej, są tylko dokumenty 2 rodzin, z czego opisałem już 2/5 zawartości. Kolejne badania powinny objąć heroldię Moskiewską, a na końcu Sankt Petersburską, w której znajdują się (  jeżeli nie uległy zniszczeniu lub zagubieniu ) dokumenty  Heroldii w Sankt Petersburgu oraz kopie dokumentów ze wszystkich Heroldii.  Dodatkowe poszukiwania należy przeprowadzić  w Archiwum Wojenno - Historycznym w Moskwie, gdzie znajdują się dokumenty dotyczące służby wojskowej Ciechanowiczów.

            Dane z wszystkich Heroldii należałoby na bieżąco, sukcesywnie wpisywać do komputerowej Bazy Danych, co w  krótkim czasie pozwoliłoby na ich zweryfikowanie   i opracowanie.

Przypuszczam, że w sumie rodzin Ciechanowiczów nie było więcej niż 100 - 150, co mogłoby oznaczać, że trzeba przebadać około 30 tysięcy dokumentów. Trzeba również pamiętać, że dane jednej rodziny mogą ( i zapewne się znajdują ) w kilku Heroldiach, ponieważ nasi przodkowie od XVII wieku emigrowali po terenie całego Imperium Rosyjskiego.

            Oczywiście tak szeroko zakrojone, kompleksowe badania nad genealogią rodu Ciechanowiczów nie leżą w moich możliwościach, lecz wymagają pracy zespołu naukowców, jednakże tylko w ten sposób można poznać całe dzieje rodu, rozwiać definitywnie wszelkie kontrowersje, zweryfikować wszystkie hipotezy i powiązać wszystkich Ciechanowiczów w jednym drzewie genealogicznym.

            Dopóki takie badania nie zostaną przeprowadzone - za kompendium genealogiczne powinien służyć mój Herbarz,  zawierający  szereg podstawowych danych, hipotez i opis ogólnych dziejów rodu. Zresztą, w tym celu go pisałem. Ponadto, chciałem wszystkie zgromadzone przeze mnie informacje - zarówno dotyczące przeszłości, jak i dziejów współcześnie żyjących Ciechanowiczów zamknąć jakby           w kapsule czasowej ” i wysłać poprzez publikację w Herbarzu w przyszłość, jako świadectwo naszych czasów. Może za 50, 100 lub 350 lat ktoś odczyta go tak, jak ja odczytuję dokumenty z XVII wieku - jako świadectwo historii rodu i tamtej epoki.

Herbarz ten ma też za zadanie upamiętnić martyrologię, bohaterstwo i patriotyzm CIECHANOWICZÓW i tak jak Wacław Ciechanowicz z Katowic, uważam, że będzie to:

 

 

......pisemny ślad  i Pomnik  Pamięci oraz Wdzięczności

dla Poległych  i Zamordowanych,

 a także Pomnik Pamięci

 dla

przyszłych pokoleń Rodu Ciechanowiczów.”

 

 

 

Witold Antoni Ciechanowicz

15 lipca 2006 roku

 

Do strony głównej

 

 

 Powrót

 

 

BIBLIOGRAFIA

       

Bardach Juliusz, Leśnodorski Bogusław i Pietrzak Michał, Historia państwa i prawa polskiego, 

                                                                                                                         PWN,  Warszawa 1976.

Boniecki Adam,  Poczet rodów w Wielkim  Księstwie Litewskim w XV i XVI w., Warszawa, 1887.

 

Boniecki Adam, Herbarz polski, Adam Boniecki, I-XVI, Warszawa 1899 -1913.

 

Chmielewski Lech, Tajemnice herbów polskich, Wydawnictwo PUBLICAT, Poznań, 2005.

 

Ciechanowicz Halina i Jan, Liber Lechitorum, wyd. prywatne.

 

Ciechanowicz Jan,  Rody rycerskie Wielkiego Księstwa Litewskiego,  I-V,  Rzeszów, 2001.

 

Ciechanowicz Jan, Benjamin Chapiński, Dzieci żelaznego wilka, Wydawnictwo FOSZE,

Rzeszów,2005.

Ciechanowicz Jan, Droga geniusza ( o Adamie Mickiewiczu ), Wilno, Wydawnictwo „ZNICZ”

1995, drugie wydanie - Wrocław, 1998. 

 

Ciechanowicz Jan, Na styku cywilizacji,  Wyd. ZNICZ - Wilno, ROSZE - Rzeszów 1997.

 

Ciechanowicz Witold Antoni, Genealogia rodu Ciechanowiczów od X do XIX  wieku, Jaworzno,

     Michał Ciechanowicz, 2003.

Ciechanowicz Witold Antoni, Genealogia rodu Ciechanowiczów od XIX do XXI  wieku, Jaworzno,

       Michał Ciechanowicz, 2004.

 

Ciechanowicz Witold Antoni, Księga dziejów  rodu Ciechanowiczów od XIV  do końca XX wieku,

 Jaworzno, wydanie prywatne, 2001.

Ciechanowicz Witold Antoni, II Księga dziejów  rodu Ciechanowiczów od X  do XX wieku,

                                                                                               Jaworzno, wydanie prywatne, 2002.                                                              

Gajl Tadeusz,  Polskie rody szlacheckie i ich herby,  Wydawnictwo Benkowski, Białystok, 2000.

 

Górzyński Sławomir, Kochanowski  Jerzy,  Herby szlachty polskiej, Wyd. Un. W. i Wyd. Alfa,

                                                           Warszawa,1990.

Herbarz rodzin szlacheckich Królestwa Polskiego, I-II, Warszawa 1853.

 

Herby rycerstwa polskiego na zamku w Kórniku, Bibl. A.Nauk, Kórnik, 1988.

 

Hrabia Ostrowski Juliusz,  Księga herbowa rodów polskich,  Warszawa, Gebethner i Wolf, 1901.

 

Hrabia Uruski Seweryn,  Rodzina. Herbarz szlachty polskiej,  wykończony i uzupełniony przez

 Aleksandra Włodarskiego, I-XVI, Gebethner i Wolf, Warszawa, 1904.

Kolbuszewski Jacek, Kresy, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1998.

 

Korwin Ludwik, Korwinowie, Kraków 1935.

 

Kulikowski Andrzej,  Polskie rody szlacheckie. Kto jest kim dziś,  Interpress, Warszawa, 1993.

 

Kulikowski Andrzej,  Wielki herbarz rodów polskich, Świat książki, Warszawa 2005.

 

Łoziński Władysław, Życie polskie w dawnych wiekach, Wydawnictwo H.Altenberg - 

                                 Gubrynowicz & Syn,  Lwów, 1921.

Małachowski Piotr Nałęcz,  Zbiór nazwisk szlachty,  Lublin, 1805.

 

Niesiecki Kasper,  Herbarz polski,  I-X, Lipsk 1839.

 

Polska Encyklopedia szlachecka, I-XII, Wyd Instytutu Kultury Historycznej, Warszawa, 1935/39.

 

Polski słownik biograficzny, wyd. PAN Instytut Historyczny, Wrocław, 1968 - 69.

 

Pułaski Kazimierz,  Kronika polskich rodów szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy, 

                                                                       Oficyna Wydawnicza BLITZ - Print, Warszawa,1991.

Rymut Kazimierz,  Nazwiska Polaków : słownik historyczno - etymologiczny,  IJP PAN,

    Kraków,  1999.    

Rymut Kazimierz,  Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych, IJP PAN, Kraków,

1992 - 4.

Rymut Kazimierz, Nazwy miast polskich, Zakład Narodowy Osssolińskich, Wrocław, 1987.

 

Sobol, Saturnin, Tajemnice polskich rodów arystokratycznych, Wydawnictwo PUBLICAT,

 Poznań, 2005.

Szymański Józef,  Herbarz średniowiecznego rycerstwa polskiego, Wyd.Naukowe PAN,

   Warszawa, 1993.

Urbański Marek, Poczet królów i książąt polskich, Klub dla Ciebie, Warszawa 20005.

 

Znamierowski Alfred, Herbarz rodowy,  Warszawa, Świat Książki, 2004.

 

Znamierowski Alfred, Insygnia, symbole i herby polskie,  Warszawa, Świat Książki, 2003.

 

Żywoty Hetmanów Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego z materyałów po Samuelu Brodowskim w Pohorcach znalezionych wydał ŻEGOTA PAULI Lwów, Stanisławów i Tarnów. Nakład Jana Miłkowskiego, 1850, reprint: Wydawnictwo „Czasopisma Wojskowe” przy współpracy Domu Wydawniczego HEROLD- PRESS, Warszawa,1991.

 Powrót

 

Do strony głównej