/ skrót do publikacji w Internecie /
ISBN 83-919917-3-3
Tekst i grafika: Witold Antoni Ciechanowicz
Herby wg: Tadeusza Gajla, Jiři Nečasa, Andrzeja Kocha i in.
Wydanie specjalne niekomercyjne [ nie do sprzedaży ] tylko dla bibliotek.
1. RYS
HISTORYCZNY:
2.
Herb Mogiła
3.
Herb Nałęcz
2. POCZĄTKI RODU CIECHANOWICZÓW:
2. Wyjaśnienie 400-letniej zagadki herbów
rodu Ciechanowiczów
3.
Początki nazwiska, herbu
i rodu
5. Protoplaści linii herbu
Nałęcz
6. Rejestr HISTORYCZNY Ciechanowiczów od X do XIX wieku
7. Najsłynniejsi przodkowie: Hieronim
i Jan Joachim Ciechanowiczowie
2.
Problemy z identyfikacją
herbową
2. MARTYROLOGIA CIECHANOWICZÓW:
1.
Represje polityczne w zaborze rosyjskim.
b/ Spis uczestników powstania 1863 – 64.
2.
Ofiary stalinowskiego terroru.
a/ Stalinowskie listy skazanych.
b/ Księgi pamieci.
c/ Ofiary politycznego terroru.
3.
Ofiary II Wojny Światowej.
b/ Kołdyczew .
c/ Jeńcy wojenni i aresztowani.
d/ Uczestnicy Powstania Warszawskiego 1944 r.
4. GENEALOGIE POSZCZEGÓLNYCH RODZIN
IV. ZAKOŃCZENIE
V. BIBLIOGRAFIA
|
W |
spółczesny świat staje się coraz bardziej bezduszny, zmaterializowany i kosmopolityczny.
Słowa takie jak „ tradycja” czy „ rodzina” są dla wielu już tylko pustymi dźwiękami pozbawionymi
głębszych treści emocjonalnych, jakimi wypełnili je nasi przodkowie. Jeżeli ich nie uratujemy, to przepadną na zawsze,
wraz z całym bogactwem znaczeń i przeżyć, jakie mogłyby dać przyszłym pokoleniom.
Największe znaczenie ma
tu odtworzenie pamięci o naszych przodkach i ich życiu, czyli genealogia
rodzinna, stanowiąca najbardziej bezpośrednią nić wiążącą nas z historią we wszystkich jej wymiarach. [ ... ]
[ ... ] historia staje się czymś bliskim i konkretnym - obok królów i bohaterów pojawiają się w niej znacznie
nam bliżsi ludzie noszący nasze nazwisko czy nazwiska naszych krewnych. [ ... ]
Rafał Prinke, Poradnik
genealoga amatora.
Potomnym ku
pamięci,
Przodkom ku chwale,
na
przełomie
Drugiego i Trzeciego
Tysiąclecia
Herbarz ten
kreślę.
Witold Antoni
Ciechanowicz, 2000 – 2006
![]()
HERBARZ
rodu Ciechanowiczów jest pierwszą w historii monografią rodu
Ciechanowiczów, a zarazem pierwszą publikacją podającą „odkłamane” dzieje rodu
Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz.
Każdy bowiem, kto chcąc poznać
genealogię naszego rodu sięgnie po Herbarze lub książki o tematyce
genealogicznej - szybko dozna dojmującego zawodu: znajdzie tam mnóstwo
„zakłamanych”: sprzecznych, fragmentarycznych i nawzajem wykluczających się
informacji. Błędne są koncepcje niektórych heraldyków, błędne niektóre daty, a
najwięcej błędów występuje przy określeniu przynależności herbowej.
W sumie więc - zamiast informacji -
znajdzie dezinformację, zamiast
otrzymać prosty i logiczny obraz dziejów naszego rodu - znajdzie plątaninę
imion i fragmentów linii genealogicznych bardziej przypominającą kłębek
splątanych nici niż rzeczywiste powiązania genealogiczne.
Chcąc poznać dzieje mojego rodu -
wpierw musiałem ów „ splątany kłębek genealogiczny ”
spróbować rozplątać: oddzielić to, co prawdziwe, od nielogicznych hipotez nie
mających żadnego uzasadnienia w dokumentach, słowem - wpierw „odkłamać”
genealogię naszego rodu, a potem przystąpić do jej uporządkowania.
Poznanie genealogii rozpocząłem od
swojej rodziny i rodów z nami spokrewnionymi: odnalazłem wiele autentycznych
dokumentów z XIX wieku, dwustuletnie Pamiętniki i inne cenne pamiątki
świadczące o ciekawym życiu naszych przodków nierozerwalnie związanym z
dziejami Polski ( m.in. udział w II
Wojnie Światowej, w konspiracji i w Powstaniu Warszawskim ). Wszystko to
opisałem w „ KSIĘDZE
DZIEJÓW rodu Ciechanowiczów od XIV do końca XX wieku” ( 140 stron w formacie A-4, 80 stron w
kolorze, wydanie prywatne, 2001 rok ).
Kolejny rok badań - to próba
odpowiedzi na pytanie, jak powstał ród
Ciechanowiczów, jak, kiedy i kto
otrzymał kolejne herby i wyjaśnienie związanych z tym kontrowersji.
Po dokładnej analizie danych z
kilkunastu źródeł udało mi się postawić:
-
kompleksową hipotezę o powstaniu nazwiska Ciechanowicz, o początkach
herbu
i rodu ( hipotezy obejmujące cząstkowe
zagadnienia znajdujemy u różnych autorów ),
- całkowicie oryginalną hipotezę o
drugim herbie używanym w naszym rodzie.
Było to treścią „ II KSIĘGI
DZIEJÓW rodu Ciechanowiczów od X do XX wieku” ( 80 stron w formacie A-4, 16 w kolorze, wydanie prywatne, 2002 rok ).
Następny rok poświęciłem na doprecyzowaniu tych hipotez,
znalezieniu nowych dowodów na ich
potwierdzenie oraz na pierwszej próbie „rozdzielenia” Ciechanowiczów należących
do dwóch różnych linii herbowych.
Tym razem wydałem oficjalnie „
GENEALOGIĘ rodu Ciechanowiczów od X do XIX wieku ” ( ISBN 83-919917-0-9, 46 stron w formacie
A-4, 2003 rok ) zawierającą wyniki tych badań.
Jednocześnie otworzyłem stronę
internetową: CIECHANOWICZOWIE, na
której zamieściłem część danych z tej książki. Chodziło mi bowiem o to, by
dopiero co przeze mnie „odkłamane” i uporządkowane dane genealogiczne naszego
rodu udostępnić jak największej ilości Ciechanowiczów.
I rzeczywiście - w ciągu roku moją
stronę internetową odwiedziło ponad 3600 osób.
Drugim
powodem stworzenia własnej strony internetowej była chęć opublikowania w
Internecie genealogii szlacheckiego rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i Nałęcz,
bo wcześniej była tam tylko genealogia Ciechanowiczów nie pochodzących ze
szlachty, z nami nie spokrewnionych, a
na dodatek nie mających słowiańskiego pochodzenia, którzy od kilkudziesięciu
lat nie mieszkają już w Polsce i większość z nich nie używa już nawet naszego
nazwiska.
Aby genealogię naszego rodu
doprowadzić do czasów współczesnych - w kolejnym roku rozszerzyłem bazę
poszukiwań o zasoby Internetu, mediów i dokumentów prywatnych, w tym
otrzymanych z Archiwów Wschodnich ( Rosja, Białoruś, Ukraina ).
WSPÓŁCZESNY Ciechanowiczów od XIX do XXI wieku
obejmujący dane ponad 900 osób z całego świata ( jest w nim kilka tysięcy
różnych informacji ). Wyniki tych badań opublikowałem w „GENEALOGII rodu Ciechanowiczów od XIX do
XXI wieku” ( ISBN 83-919917-2-5, 90 stron w formacie A-4, 2004 rok )
oraz umieściłem na mojej stronie internetowej.
Obie oficjalne publikacje ze względu na
to, że zawierają wszystkie
najważniejsze wiadomości o genealogii naszego rodu - noszą podtytuły:
Kompendium genealogiczne rodu Ciechanowiczów cz. I oraz Kompendium genealogiczne rodu
Ciechanowiczów cz. II.
Jednakże podczas całego okresu moich
poszukiwań miałem przeświadczenie, że jako zwieńczenie mojej pracy - powinienem opublikować publikację końcową, która
zebrałaby w jedną całość wyniki wszystkich etapów moich badań. Jednocześnie nie
opuszczało mnie przekonanie, że przez 5 lat poznałem już na tyle dobrze
wszystkie źródła i materiały oraz odkryłem pewne mechanizmy funkcjonowania
heroldii i sposoby nadawania lub potwierdzania szlachectwa, że pozwoli mi to na
ponowne, bardziej krytyczne opracowanie wszystkich materiałów źródłowych.
W drugiej połowie 2004 roku
przystąpiłem więc do powtórnego analizowania wszystkich danych - czyli do
ponownego rozplątywania
„kłębka genealogicznego” .
Tym
razem jednak zastosowałem inną metodę: do komputerowej bazy danych wprowadziłem
wszystkie dane dotyczące każdej osoby, jakie udało mi się odnaleźć we
wszystkich źródłach. Dało to nad wyraz dobre rezultaty, bo pozwoliło na eliminację
„podwójnych” wpisów dotyczących tej samej osoby, ułatwiło identyfikację herbową
oraz określenie hipotetycznego okresu jej życia ( dokładne określenie okresu
życia jest po tylu wiekach niemożliwe z braku kompletu dokumentów ).
Ponadto udało mi się w ten sposób zrekonstruować kilka dłuższych linii
genealogicznych, a niektóre już odnalezione - uzupełnić. Tak więc powstała
druga unikalna w skali światowej baza danych - Rejestr HISTORYCZNY Ciechanowiczów
od X do XIX wieku obejmujący dane ponad 300 osób.
Łącznie więc udało mi się zgromadzić
dane ponad 1200 osób noszących nazwisko Ciechanowicz - ( jest tam kilkanaście tysięcy różnych
informacji ) co może świadczyć o
tym, że choć w części udało mi się ów „kłębek genealogiczny” rozplątać. Całkowite jego rozplątanie nie
wydaje się w ogóle możliwe, głównie z powodu upływu czasu i braku dokumentów. Nie jest też na pewno
możliwe dokonanie tego przez jedną osobę, a wymagałoby raczej zespołu badaczy.
Zachęcony aprobatą czytelników moich
uprzednio wydanych publikacji na temat genealogii rodu Ciechanowiczów, oraz
zainteresowaniem osób odwiedzających moją stronę internetową - pozwalam sobie
przedstawić Państwu niniejszy Herbarz będący podsumowaniem moich badań.
Witold Antoni Ciechanowicz, 15.VII. 2006 r.
Głównym
źródłem naszej wiedzy o herbach i o szlachcie są herbarze, jednakże bardzo
myliłby się ten, kto by oczekiwał, że znajdzie
w nich gotowe kompletne drzewa czy też linie genealogiczne poszczególnych
rodzin lub rodów.
Badając około 20 różnych herbarzy i książek historycznych o
tematyce heraldycznej, na palcach jednej ręki można policzyć nieliczne
graficzne wykresy obejmujące zaledwie jakieś fragmenty linii genealogicznej czy
fragmenty drzewa genealogicznego. Przeważają opisy i to podane w tak
specyficzny sposób, że wydaje się nieodzownym, by je tutaj objaśnić dla tych
wszystkich, którzy zechcą pogłębić informacje podane w tej książce lub
samodzielnie zweryfikować podane przeze mnie dane.
Trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, że
herbarze XV - XIX wieku pisali prawie wyłącznie księża katoliccy ( najczęściej
zakonnicy ) opierając się w pierwszym rzędzie na kościelnych księgach
metrykalnych, na spisach i rejestrach sądowych, na spisach elekcyjnych i innych
już gotowych wykazach administracyjnych - czyli herbarze są niejako dziełem „z
drugiej ręki”.
Prawdopodobnie dlatego też wiele zapisów w herbarzach -
to notatki jednowyrazowe ( samo imię ), dwuwyrazowe ( imię i data ) lub
kilkuwyrazowe ( imię, data i
stanowisko lub zdarzenie ) - ponieważ
heraldycy „streszczali” wiele
dokumentów na potrzeby swoich herbarzy do takiej najprostszej formy. Poza tym:
§
DATY: nie są to kompletne zestawy dat (
data urodzenia, daty pełnej kariery zawodowej i data śmierci ) dotyczące
jednego człowieka lecz przeważnie tylko jedna data, np. „... Kazimierz
podpisał elekcję w 1700 roku ...”. Przeważnie brak daty urodzenia - czasami
jest data chrztu, a często brak daty śmierci nawet wtedy, gdy jest to zdarzenie
historyczne, np. „...poległ po Pskowem...” - a więc możemy się domyślać, że było to w
latach 1581/82 podczas wyprawy Stefana Batorego na Psków. Naczelną regułą jest
chronologia dat, lecz i tu mamy odstępstwo: w Herbarzu Niesieckiego ( wyd. w
1826 roku w Lipsku ) mamy po Bogdanie Ciechanowiczu 1442 – Siemiona 1413, co
jest oczywistą pomyłką, bo powinno być: Siemion 1473 ( tak jak w innych
herbarzach ).
§
IMIONA: musimy pamiętać, że na terenie ówczesnej
Rzeczpospolitej Obojga Narodów mieszkało wiele narodowości, stąd w użyciu było
5 – 6 języków oraz łacina, w której
było zapisanych wiele dokumentów. Odbicie tego znajdujemy w herbarzach, w
jednym mamy Szymona, w drugim Symona, a w trzecim Siemiona – jest to jednak TA
SAMA OSOBA! Gorzej, gdy raz jest Grzegorz, raz Hawryło, a nawet Gabryel.
Czasami zaś jest tylko pseudonim zamiast imienia: np. Franc Suk ( w innych
herbarzach mamy wyjaśnienie, że jest to pseudonim Franciszka Ciechanowicza,
zwanego dla swej nieustępliwości i waleczności Suk ( po
rosyjsku sęk ).
Bywa
też, że w jednych herbarzach dana osoba występuje pod pierwszym imieniem,
w innym znów pod drugim
lub trzecim.
Występują też błędne
tłumaczenie rosyjskiego „ e ”[ ie ] na polskie „ e ”, stąd często
mamy
Heronima i Kejdany, a
powinno być: Hieronim i Kiejdany.
Osobną sprawą są imiona
kobiet - w wielu wypadkach występują tylko pod nazwiskiem
rodowym bez imienia, np.
„....N. ( czyli imię nieznane ) Ciechanowiczówna była za Puzyną
Władysławem....”.
§
POKREWIEŃSTWO: również bardzo rzadko spotykamy
adnotacje dotyczące pokrewieństwa - najczęściej jest to tylko relacja ojciec -
dzieci. Brakuje relacji kilku pokoleń i większych ciągów linii genealogicznych,
co stwarza duże trudności przy opracowaniu herbarza i często prowadzi do
zagadek: czy np. Mikołaj, syn Jana z pierwszego akapitu jest to ta sama osoba,
co Mikołaj z drugiego akapitu, czy to
ktoś inny?
Albo w jednym akapicie mamy 3 zdania,
w każdym występuje imię Stanisław, są 3
różne daty, 3 różne miejscowości i 3 różne pełnione przez nich funkcje,
natomiast brak jakiejkolwiek informacji, czy jest to jedna osoba, czy jest mowa
o dwóch lub trzech różnych Stanisławach. Nie wiadomo też, czy byli oni ze sobą spokrewnieni! Dlatego
też wprowadziłem oznakowania liczbowe (
np. Hieronim I, II, III, IV i V ) by nie było wątpliwości, kogo dana informacja
dotyczy.
§
RÓŻNORODNOŚĆ
INFORMACYJNA: w
każdym herbarzu, nawet jeżeli powtarza on informacje z innego herbarza, występują
różnice: są to inne dodatkowe informacje lub nawet poszerzona lista imion. W
niektórych natomiast mamy sprzeczne informacje, np. pisownia majątku Mokście, który występuje również jako Makście,
Makszcie, Mokojcie i Mokojście, a może chodzi tu po prostu o miejscowość Mokre?
Lub w jednym dokumencie czytamy o „przywileju od Najjaśniejszego Króla
Jegomości polskiego Augusta II Janowi Ciechanowiczowi ... za
zasługi nadanym 1686 Septembra 3...”
, a w innym dokumencie - „Widymusie ......” dotyczącym tego samego
przywileju jest napisane: „ ......
Pisan w Warszawie dnia 19 marca roku
Pańskiego bieżącego 1740 Augustus Rex ”
Jednakże Augusta II Mocny żył od 1670 do 1733, a rządził od 1697 do
1706 i od 1709 do 1733. Wynika z tego, że ani w 1686, ani w 1740 roku nie mógł
nadać tego przywileju Janowi Ciechanowiczowi! Albo więc daty są mylne, albo nadającym w 1686 roku przywilej był Jan III Sobieski,
a nie August II. Takich zagadek jest wiele i nie zawsze udało mi się je
wyjaśnić.
·
METODA OPRACOWANIA
DANYCH:
Wszystkie wyżej opisane problemy z
odczytaniem herbarzy napotka każdy, kto zechce do nich zajrzeć i jeżeli pragnie
ułożyć dane w jakąś większą sensowną całość będzie musiał ( tak jak ja ) zacząć
rysować wykresy graficzne grupujące po kilka imion, z których da się ułożyć
cząstkę drzewa genealogicznego grupującą dwa lub więcej imion. Trzeba w ten
sposób opracować wszystkie dostępne źródła, a więc i dokumenty prywatne: wywody
szlachectwa, dokumenty metrykalne , pamiętniki, listy i in. Następnie wszystkie
cząstki drzewa genealogicznego złożyć w całość. Pracę tę można porównać do
układania puzzli - tak trzeba poukładać imiona, by wszystkie dane ze sobą się
zgadzały, uzupełniały i tworzyły jeden
logiczny ciąg genealogiczny. Potrzebne tu są zdolności detektywistyczne,
znajomość historii i bardzo dużo cierpliwości ( nie licząc szczęścia ).
W ten sposób wykonałem
całość mojego Herbarza: zgrupowałem wszystkie dane ze wszystkich znanych mi
źródeł i podałem je w najczytelniejszy
- graficzny sposób. Czytelnik nie musi
więc sam rozszyfrowywać poszczególnych źródeł, dostaje już atrakcyjnie i
przejrzyście opracowane kompletne dane w postaci tabel, diagramów i drzew genealogicznych ( większość w
kolorze ).
Osobną kwestią jest wiarygodność
mojego opracowania - przy tak dużej ilości źródeł, w których zamieszczone dane
często są ze sobą sprzeczne, przy tak
częstej potrzebie domyślania się i konieczności rozszyfrowania enigmatycznych
informacji nie uniknąłem zapewne błędów. Kilka razy też zapędziłem się w ślepe
zaułki interpretacyjne i błędne hipotezy, z których, po weryfikacji, szybko się
wycofałem.
Dla
oszczędności miejsca, a zarazem większej przejrzystości kobiety występują tu
pod swoim nazwiskiem rodowym, a małżonków łączy znak „ + ”. Nie uwzględniłem
też wszystkich związków, ograniczając się przeważnie tylko do tych, które mają
wpływ na genealogię, czyli pozostawili po sobie potomnych, a więc kolejne
pokolenia danej linii rodowej.
Podobne
problemy występują w dokumentach - tu też bardzo często mamy niepełne dane,
czasami nawet występują pomyłki w datach i imionach. Dlatego też, o ile mamy takie możliwości - wszystkie
dane trzeba weryfikować z innymi źródłami, co pozwoli nam uniknąć większych
pomyłek.
1. RYS HISTORYCZNY. 1.1. HISTORIA HERBÓW
Nazwa
herb wywodzi się od spolszczonego czeskiego słowa:
erb, które pochodzi z
niemieckiego Erbe, co oznacza dziedzictwo. Herb powstał na
zachodzie Europy w XII wieku i stanowił
znak rozpoznawczy poszczególnych rodzin lub nawet pojedynczych osób. W krótkim
czasie powstało więc kilkanaście tysięcy herbów, bo od XIII wieku nadawano je
wszystkim osobom nie mającym zwierzchnictwa lennego. Były one oznakami szlachectwa.
W Polsce, dokąd herby zostały
przeniesione w XIII w. – spotkały się one i połączyły z
rodzimymi znakami na pieczęciach, chorągwiach wojennych rycerstwa i znakach na uzbrojeniu ( najczęściej na tarczach ), a
rycerstwo przekształciło się w tym
czasie w szlachtę ( niem. Geschlecht ).
W
średniowiecznej Polsce znanych było tylko około 200 herbów, mimo dużej ilości
rodzin szlacheckich, ponieważ jednym herbem pieczętowało się kilka,
kilkadziesiąt, a nawet kilkaset rodzin: herbem Jastrzębiec - prawie 700 rodów,
herbem Nałęcz - około 350 rodów, herbem Mogiła - kilkanaście rodów. W kolejnych wiekach powstało coraz więcej
herbów - do ponad tysiąca. Wraz z odmianami i tzw. herbami własnymi, którymi
pieczętowała się tylko jedna rodzina -
było ich około 6 tysięcy.
Herb składał się z kilku części: „tarczy”
- będącej odzwierciedleniem tarczy
rycerskiej i „godła” – czyli znaku rozpoznawczego, który był wyrysowany na
tarczy zakutego w zbroję rycerza.
Strony tarczy określa się z pozycji trzymającego go rycerza, a więc odwrotnie w
stosunku do ilustracji ( np. w opisie herbu jest określone: w lewej ręce
trzyma miecz, a na ilustracji
widzimy miecz po prawej stronie ). Nad tarczą z godłem
umieszczano hełm rycerski, często zwieńczony koroną oraz labrami, tj. ozdobnymi
chustami. Z czasem ozdoby te stały się
coraz bogatsze i nazywały się płaszczem heraldycznym. Nad hełmem, który był
czasem w koronie, umieszczano ozdobę zwaną „klejnotem”, który zazwyczaj
był powtórzeniem rysunku herbu.
Bardzo
ważną cechą herbu były kolory, który były też elementem rozpoznawczym. Z czasem
herby przechodziły ewolucję: zmieniały się kolory, niezwiązana chusta została
zastąpiona związaną lub koziorożec stojący
- w nowej wersji stawał na tylne nogi. Powstały liczne odmiany
poszczególnych herbów związane prawdopodobnie z potrzebą odróżnienia się poszczególnych
rodzin używających tego samego herbu.
Podczas,
gdy we Francji szlachta stanowiła 1% społeczeństwa, w Hiszpanii i na Węgrzech 5%, w Polsce szlachty było dużo
więcej. Przed rozbiorami ludność państwa polskiego szacowano na około 10
milionów, ilość szlachty wynosiła około 8 - 10% ( to jest około 1 miliona ), z czego magnateria ( arystokracja )
około 4 procent, a więc około 40 tysięcy osób. Najwięcej szlachty było na
Kresach - około 40% mieszkającej tam
ludności polskiej, na Mazowszu i Podlasiu - 20% ogółu ludności, na Ukrainie
tylko 1% ludności.
Herb
dziedziczyło się z pokolenia na pokolenie,
dziedziczyli wszyscy
synowie i córki, lecz tylko po ojcu.
Kobieta po ślubie przyjmowała nazwisko męża, ale zachowywała herb po swoim
ojcu. Jeżeli wyszła za plebejusza, wyłączała się tym samym ze stanu
szlacheckiego, a jej dzieciom już herb nie przysługiwał.
Według statutów wiślickich ( 1346-7r. ) - szlachcicem był
ten, kto miał oboje rodziców pochodzących ze stanu rycerskiego. Po uchwaleniu
konstytucji radomskiej ( 1505 r. ) nie wystarczało już mieć oboje rodziców
pochodzenia szlacheckiego - trzeba było wraz
z rodzicami mieszkać w posiadłościach wiejskich.
Początkowo
herby i szlachectwo nadawano za wybitne czyny na polu walki, później za inne
zasługi.
Szlachta posiadająca herb rodowy co
najmniej przez 3 pokolenia określana była jako szlachta
pierwotna, w odróżnieniu od nobilitowanej
lub adoptowanej.
Adopcja polegała na przyjęciu do swego herbu
członków swojej drużyny lub przyjaciół. Rozpatrując powstawanie i historię
herbów rycerskich na Litwie - nie można pominąć Unii polsko - litewskiej w
Horodle w 1413 roku, na mocy której 47 rodziny możnowładców i szlachty polskiej
przyjęło do swoich herbów 47 rodziny
arystokracji litewskiej, która do tej pory nie miała swoich herbów. Była to
największa w dziejach zbiorowa adopcja
herbowa, która szlachcie litewskiej dała od razu w pełni rozwiniętą formę
herbów, co było faktycznym włączeniem
Litwy w obszar cywilizacji Zachodu również i w tej dziedzinie.
Nobilitacją było przyjęcie do stanu szlacheckiego
i nadanie herbu przez króla, a potem nobilitować mógł tylko sejm ( od 1606 r.
). Wyjątkiem były nobilitacje za zasługi wojskowe, w tym na polu walki, jednak
i te musiały być zatwierdzone przez sejm. Za panowania Stefana Batorego
nobilitowano 83 osoby, za panowania Wazów 446, Michała Korybuta Wiśniowieckiego
67, Jan III Sobieskiego 156, krolów saskich 20 osób. W większości byli to
wojskowi. Natomiast w ciągu 30-letniego panowania Stanisława Augusta
Poniatowskiego nobilitowano aż 984 osoby, czyli około 50% wszystkich
nobilitowanych!
Cudzoziemska szlachta dostawała
polskie herby na podstawie tzw. indygenatu. Było to równoznaczne
z przyjęciem w poczet szlachty polskiej. Indygenat otrzymało tylko 450 osób.
Przynależność do stanu szlacheckiego
wiązała się z szeregiem obowiązków, z których najważniejszym było tzw.
pospolite ruszenie - stawanie na wezwanie
z bronią w ręku i to nie samemu, lecz na czele własnej drużyny, której
wielkość była zależna od posiadanych dóbr ziemskich. Wyposażenie szlachcica i
jego drużyny było bardzo kosztowne ( np. zbroja husarza wraz z koniem warta
była kilka wsi ) .
Szlachta
posiadała szereg przywilejów:
-
1374 r. - przywilej
koszycki ( ograniczono podatek do 2 groszy za łan, prawo do udziału w sejmie )
i inne: w 1386 r., 1388 r., i 1430 r.,
-
1422 r.- przywilej
czerwiński - wolność i nietykalność osobista,
-
1425 r.- przywilej
brzeski - bez wyroku sądu nie można było szlachcica pozbawić własności
prywatnej lub uwięzić ( wyprzedzał on podobną ustawę angielską Habeas Corpus
o 254 lata ),
-
1454 r.- przywilej
nieszawski - wyłączność na decydowanie na sejmikach ziemskich o ustawach i zwoływaniu pospolitego
ruszenia,
-
wyłączność na pełnienie
urzędów i godności państwowych ( władza sądownicza i administracyjna nad chłopami i mieszczanami ),
-
1505 r. uchwalono w
Radomiu konstytucję zasadniczą Nihil novi wprowadzająca zasadę
jednomyślności, a więc przyzwolenia na liberum veto - czyli zasadę, że
sprzeciw pojedynczego posła mógł zablokować całą ustawę,
-
prawo wyboru posłów na
sejm,
-
bezpośrednia elekcja
króla,
Były
też zakazy: szlachcic nie mógł zajmować się handlem, lichwą, wyszynkiem piwa i
wódki, działalnością rzemieślniczą ani
przemysłową.
Wszędzie poza Polską stworzono
odpowiednie urzędy - Heroldie, które prowadziły spisy herbów wraz z ich
wizerunkami, sprawdzały poprawność i legalność używanych herbów. W Polsce
Heroldii nigdy nie było, a ich funkcję faktycznie przejęli heraldycy opisując w
Herbarzach aktualny stan wiedzy na ten temat. Dopiero w Królestwie Polskim w 1836 utworzono Heroldię Królestwa Polskiego - pierwszą na ziemiach polskich
instytucję heraldyczną ( ponad 300.000 osób w Kr. Pol. ).
Sytuacja
zmieniła się diametralnie po rozbiorach: po
dwóch rozbiorach zasięg terytorialny Polski został znacznie ograniczony, a po
trzecim rozbiorze Polska została wykreślona z mapy Europy na 123 lata. By objąć
stanowisko administracyjne lub uzyskać stopień wojskowy - trzeba było się
wykazać szlacheckim pochodzeniem, a więc przeprowadzić w Heroldii Wywód
Szlachectwa ( w zaborze rosyjskim: Rodosłownaja Roda ), który w owych
czasach spełniał podobną funkcję, jak
obecnie nasz dyplom.
Na konkretne stanowiska obowiązywały
limity pokoleń ( odmienne w różnych państwach i okresach ): np. w zaborze
rosyjskim w końcu XIX wieku, by uzyskać stopień w wojsku carskim - trzeba było
wykazać się szlachectwem od minimum 3 pokoleń ( nasz przodek - Czesław
Korwin-Piotrowski w tym czasie przedstawił wywód od 1648 roku ). Od
1669 roku dostęp do urzędów uzyskiwali potomkowie nobilitowanych dopiero w
trzecim pokoleniu, natomiast kawalerem Orderu
Świętego Stanisława mogła zostać tylko osoba z udowodnionym od czterech
pokoleń rodowodem szlacheckim.
Zaborcy ( szczególnie Rosjanie ) - dążąc do zdeklasowania warstwy
szlacheckiej, często kwestionowali przedkładane w Heroldiach dowody i nie
uznawali szlachectwa danej osoby, a zarazem całej rodziny, co spotkało również
jedną z rodzin Ciechanowiczów ( vide Rejestr Historyczny Ciechanowiczów
). Najczęściej odmawiano uznania
szlachectwa bezrolnej szlachcie. Oznaczało to zepchnięcie w dół, do stanu
chłopskiego. W XIX wieku w Rosji taki
los spotkał kilkaset tysięcy ludzi: w Królestwie Polskim, w dużym stopniu w
odwecie za powstania zredukowano liczbę szlachty z 302.000 do 43.500, a na Wołyniu, Podolu i guberni kijowskiej z
410.000 do 70.000.
Jednakże konieczność udowadniania
przed Heroldiami swego szlachectwa miało
i aspekt
zupełnie nieoczekiwany przez zaborców - dzięki temu mamy olbrzymią
dokumentację wywodów szlachectwa
poszczególnych rodów i poszczególnych linii genealogicznych, co pozwala nam na
prowadzenie poszukiwań i badań na przestrzeni ostatnich 200 lat i może dać
lepsze rezultaty niż penetracja od XII wieku. Na przykład 7 pokoleniowy Wywód
Szlachectwa oficera carskiej Armii cofa
nas o około 175 - 200 lat wstecz, a więc obejmuje prawie całą lub całą ( od XVII wieku ) linię genealogiczną.
Konstytucja
Polska z marca 1921 roku ( rozdział V, artykuł 96: „ Państwo nie uznaje
przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych
i innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. ” ) zniosła związane ze stanem szlacheckim
przywileje społeczne i materialne, a szlachta przekształciła się w
inteligencję, tak, że obecnie można o herbach mówić wyłącznie jako o
ciekawostce historycznej. Jednakże nie istnieją żadne przepisy zabraniające i
obecnie używania herbu osobom, które ze względu na swoje pochodzenie są do tego
uprawnione.
Natomiast
w krajach o ustroju monarchistycznym w
dalszym ciągu są one nadawane, np. w
Anglii szlachectwo otrzymali w najnowszych czasach m.i. Beatlesi ( muzycy ),
Margareth Thatcher ( polityk ), a całkiem niedawno Sean Connery ( aktor ).
Jak
już wyżej pisałem, by móc korzystać z prerogatyw ( uprawnień ) szlacheckich po rozbiorach,
trzeba było udowodnić swoje szlacheckie pochodzenie, a więc przeprowadzić w
Heroldiach Wywód Szlachectwa.
W poszczególnych zaborach obowiązywały
różne przepisy, jednakże główne zasady były podobne:
1.
szlachcic
polski, by móc korzystać z prerogatyw szlacheckich musiał przeprowadzić Wywód
Szlachectwa, a na jego podstawie zostawał ( jeżeli przeszedł weryfikację
pozytywnie ) zaliczony w poczet szlachty danego kraju. Występuje tu
wyraźna analogia do obowiązującego w Polsce indygenatu, na podstawie którego
szlachta cudzoziemska była przyjmowana w poczet szlachty polskiej i dopiero
wtenczas mogła korzystać z przywilejów szlacheckich,
2.
negatywna
weryfikacja, a więc odmowa wydania Wywodu Szlachectwa, NIE OZNACZAŁA
„odebranie” szlachectwa polskiego, lecz jedynie nie zaliczenie w poczet szlachty danego kraju
zaborczego. Trzeba tu to wyraźnie zaznaczyć, bo wiele osób traktuje fakt odmowy
wydania Wywodu Szlachectwa jako pozbawienie szlachectwa. Tymczasem odmowa legitymacji
spotkała też uczestników powstań narodowych, którym „przy okazji” konfiskowano
majątki. Praktycznie więc, w świetle ustawodawstwa krajów zaborczych, była to
deklasacja ekonomiczna i społeczna, ale nie odbierająca szlachectwa
polskiego!
W zaborze austriackim szlachta polska poddać się musiała
urzędowej weryfikacji, przedstawić dowody na szlachectwo, załączyć wymalowany
herb wraz z opisem i dowodami, że ma
prawo używać tego herbu oraz wnieść
odpowiednie opłaty. System austriacki obejmował pięć klas: szlachta zwykła,
stan rycerski, baronowie ( opłata za ten tytuł wynosiła 1200 dukatów ),
hrabiowie ( tytuł ten kosztował 2400 dukatów )
i książęta. Inne źródła ( A. Kulikowski Wielki Herbarz Rodów Polskich,
s.69 /70 ) podają, że w 1775 r. szlachtę podzielono na panów i rycerzy. Do
panów zaliczono utytułowane rody książęce, hrabiowskie i baronowskie, do
rycerzy pozostałych, których podzielone dodatkowo na tzw. szlachtę
kwalifikowaną ( odwieczną, niem Uradel
) oraz szlachtę z przywileju ( niem. Briefadel ). Jako podstawę
legitymizacji przyjęto piastowanie urzędów, pełnienie funkcji senatorskich i
posłowanie na sejm, co wiązało się z posiadaniem majątku ziemskiego. Tym samym
pozbawiono szans wielu szlachciców dzierżawców. Legitymizację zakończono w pierwszej połowie XIX w.
W zaborze pruskim i w Wielkim
Księstwie Poznańskim
legitymizację przeprowadzono według podziału funkcjonującego w Prusach: na
szlachtę odwieczną ( tzn. rodziny od pokoleń mieszkający w państwach
niemieckich ) i nobilitowaną, do której zaliczeni byli przeważnie Polacy.
Warunkiem nieodzownym było tu posiadanie majątku ziemskiego. Polacy, którzy
pomyślnie przeszli proces weryfikacji, otrzymali na potwierdzenie tego
legitymacje. Weryfikacje przeprowadzało początkowo Ministerium Dworu Pruskiego, a od 1848 roku specjalny Urząd
Heroldyjny w Berlinie.
W zaborze rosyjskim początkowo, od 1772 roku obowiązywało
Rozporządzenie gubernatora Czernyszewa, w myśl którego szlachta musiała w
sądach ziemskich składać komplety dokumentów, w tym szczegółowe genealogie i
opisy herbów. Po rozpatrzeniu dowodów sądy te wydawały tzw. Dekrety Wywodowe,
a dokumenty dotyczące danego szlachcica
przekazywano do archiwów państwowych za pośrednictwem kancelarii gubernialnych.
Tak w 1777r. dowiódł szlachectwa w Mścisławskim Prowincjonalnym Sądzie Rafał
Łukaszewicz.
Ponieważ w
tym czasie obowiązywały różne rozporządzenia dotyczące weryfikacji szlachty -
caryca Katarzyna II wprowadziła w całej Rosji generalny przywilej dla szlachty
21 kwietnia ( 2 maja ) 1785 roku: „ Żałowannaja
gramota dworiaństwu. ”
Imperium
rosyjskie zostało podzielone na 50 guberni pod zarządem gubernatora, te z kolei na powiaty ( ujezdy ) z
kapitanami ( isprawnikami ) na czele. Miasta zostały wydzielone jako
osobne jednostki administracyjne, w miastach powiatowych rządzili horodniczy.
Początkowo, po podziale przyłączonych ziem na gubernie i wprowadzenie
rosyjskiej administracji, utrzymano dawne sądy ziemskie i polskich urzędników
niższej administracji oraz starano się uzyskać przychylność polskiej
magnaterii, a za jej pośrednictwem - szlachty posiadającej majątki ziemskie -
posesjonatów. Natomiast podejrzliwie traktowano drobną szlachtę, w większości
bardzo patriotyczną. Ponieważ na terenach przyłączonych do Rosji żywioł polski
był liczebniejszy od zaborców, postanowiono dokonać weryfikacji polskiej
szlachty, nakazując im wylegitymować się przed Heroldią w Petersburgu, z czym
spora część drobnej szlachty miała trudności,
z powodu braku stosownych dokumentów mogących świadczyć o ich
szlachectwie. Weryfikacji służyły też przeprowadzane co 5 lat ( aż do 1917 roku
) powszechne spisy ludności.
Szlachta w
Rosji została podzielona na 6 kategorii i zgodnie z nimi była wpisywana do
odpowiednich części Księgi Genealogicznej ( określanej również jako Księga
Rodowa ). Księgi te założono oddzielnie dla każdej guberni, zaś w Petersburgu
był ( i jest do dziś ) Główny Urząd Heraldyczny Rosji:
I.
kategoria
- o dowodach młodszych niż sprzed 1685 ( tj. od 100 lat ) - wpisywana do I części Księgi Genealogicznej,
II.
kategoria
- nobilitowana za zasługi wojskowe ( w Kijowskiej Heroldii jest jedna
rodzina Ciechanowiczów tej kategorii: od Stanisława do Mikołaja ) -
wpisywana do II części Księgi Genealogicznej,
III.
kategoria
- nobilitowana za uzyskanie przynajmniej 8 rangi urzędniczej - wpisywana do III części Księgi
Genealogicznej,
IV.
kategoria
- szlachta cudzoziemska osiadła w Rosji przed zaborami - wpisywana do IV
części Księgi Genealogicznej,
V.
kategoria
- arystokracja ( szlachta utytułowana ) - wpisywana do V części Księgi
Genealogicznej,
VI.
kategoria
- szlachta nieutytułowana, odwieczna, czyli posiadająca szlachectwo
przed 1685 rokiem - wpisywana do I części Księgi Genealogicznej. Szlachta ta
jest również określana jako: szlachta starodawna, starożytna ( ros. driewnieje
dworiaństwo ) pradawna, prastara lub szlachta 1 klasy.
Procedura legitymizacji
przebiegała dwustopniowo: starający się o potwierdzenie szlachectwa składał
komplet przewidzianych prawem
dokumentów ( były to metryki, akty sądowe dotyczące obrotu ziemią [ bo tylko
szlachta miała monopol na obrót ziemią: sprzedaż, dzierżawę, kupno i
zapisy ], dokumenty skarbowe, testamenty itp. ) na ręce gubernialnej
Komisji złożonej z Marszałka i przedstawicieli szlachty - Szlacheckiego Zgromadzenia
Deputatów.
Kopie
dokumentów przesyłano do Petersburga, gdzie potwierdzano ustalenia Gubernialnej
Komisji, a kopie archiwizowano, dzięki czemu do dziś można w Rosyjskim
Państwowym Archiwum Historycznym odnaleźć Wywody Szlachectwa swoich przodków.
Na podstawie Wywodu Szlacheckiego
wydawany był Patent (na jego potwierdzenie ), oraz zaświadczenie o
przynależności do szlachty ( ros. Swidietelstwo ). Kolejne
pokolenia składały metryki i inne dokumenty i otrzymywały na ich podstawie
wpisy do Gubernialnej Księgi Rodowej. Po pewnym czasie powstawał zbiór
dokumentów dotyczący jednej rodziny zawierające również korespondencję z
Komisją, a nazywany SPRAWA ( ros. Dieło ) np. Sprawa nr 1293
Rządzącego Senatu heroldii prowadzona przez Kijowski Gubernialny Zarząd
o pochodzeniu Ignacego Ciechanowicza, które na 124 stronach zawiera 2
Wywody Szlachectwa ( z 1823 i 1833 roku ), metryki urodzenia, akty kupna,
sprzedaży, zastawu i darowizny ziemi, zaświadczenia o szlachectwie, akt
dożywocia, Spis Rewizyjny z 1834 roku, pismo do Komisji, podania o wpis do
Księgi rodowej i inne - w sumie 32 dokumenty.
Natomiast sam Wywód Szlachectwa zawiera
opis tych dokumentów, na podstawie których Komisja Szlacheckiego Poselskiego
Zgromadzenia postanowiła uznać za szlachtę ubiegających się, jest to więc opis
dowodów potwierdzających szlachectwo.
Najstarsze
kolorowe ilustracje pięciu polskich herbów znajdują się na dwóch miniaturach w
rękopisie Legendy o św. Jadwidze z 1353 roku. Z końca XIV wieku pochodzi
natomiast kilkanaście kolorowych herbów znajdujących się na fryzie w kaplicy
klasztornej w Lądzie.
Najstarszym
zagranicznym źródłem naszej wiedzy o herbach polskich jest Wapenboek Gerle - dzieło herolda
Geldrii - Claesa Heynena ( Heinena ) z
II połowy XIV wieku, w którym znajduje się 18 polskich herbów rodowych - w tym
herb Nałęcz. Z tego też okresu pochodzi
flamandzki herbarz Armorial Bellenville zawierający kolejne
polskie herby.
W końcu XIV wieku
powstała Księga bracka św.
Krzysztofa na Arlbergu, w której jest kilkanaście herbów. Kolejne
herbarze z połowy XV wieku, to Herbarz
Złotego Runa (
Armorial egustre de
Pierwszy polski
heraldyk - Jan Długosz ( 1415 - 1480 ) nie lubił szlachty i gdzie mógł, tam
przypinał im łatkę. Typowe dla niego „przytyki”: „ SHELIGA - Genus
Polonicum i Venerem Pronum ( SZELIGA
- Ród polski skłonny do miłostek )” - Jan
Długosz, Insignia, 26, lub: „GODZAMBA - Genus
polonicum, in quo viri sensati, sed avaritam proclivi ( GODZIEMBA - Ród polski,
w nim mężowie poważni, lecz skłonni do chciwości )” - Jan Długosz, Insygnia, 25. Ponieważ Długosz był tak
zapamiętały w swej niechęci do szlachty, to jego dzieło napisane po łacinie nie
było aż do XIX wieku tłumaczone na język polski! Jednakże trzeba mu oddać sprawiedliwość
i uznać jego dokonania jako pierwszego polskiego kronikarza opisującego i rody
i herby polskie. I chociaż nie opisał wszystkich występujących ówcześnie herbów
( tylko 139 ), ani wszystkich nazwisk herbowych ( tzw. herbownych - czyli
nazwisk posługujących się danym herbem ) - kolejne herbarze odwołują się prawie
zawsze do Długosza. Jego dzieło - herbarz zwany Klejnoty - stanowią podstawę polskiej heraldyki. Jeden z siedmiu rękopisów tego herbarza ( uważany
za najstarszy ) - znajdujący się w
Kórniku koło Poznania - zawiera 71 polskich herbów rodowych.
Najstarszymi
starodrukami z wizerunkiem herbów polskich są dwa wydania Arma Regni Poloniae Marka Ambrożego z
Nysy. W 1562 roku jedną z nich wydano w
Antwerpii, drugie wydanie znajduje się w Bibliotece Narodowej w Paryżu. Są w
nich ręcznie kolorowane drzeworyty 124 polskich herbów.
Mikołaj Rej w książce Zwierzyniec wydanej w 1561 roku umieścił drzeworyty
64 herbów.
Kolejny heraldyk,
Bartosz Paprocki ( 1543 -1614 ) - napisał w 1575 roku Panoszę, w 1578 Gniazdo cnoty, a w 1584 Herby rycerstwa polskiego , a liczbę znanych herbów rozszerzył do 170. Szymon Okolski ( ur. w 1580 roku ) - w
latach 1641 - 5 wydał Orbis Polonus
zawierające drzeworyty herbów z ich opisami oraz spisem herbownych.
Wojciech Wijuk -
Kojałowicz ( 1609 - 1677 ) - twórca herbarza W. K. Litewskiego, czy Stanisław Duńczewski ( 1701 - 67 ), Wojciech
Wincenty Wielądko ( ur. w 1745 r.)
- i inni, opisywali coraz więcej herbów i rodów nimi się posługujących.
Najwybitniejszym heraldykiem polskim był Kasper
Niesiecki ( 1682 - 1744 ), który dane
z herbarzy swoich poprzedników ( Jana Długosza, Bartosza Paprockiego, Szymona
Okolskiego, Stanisława Duńczewskiego, Ewarysta Kuropatnickiego, Piotra
Małachowskiego, Wincentego Wielądki i innych ) zebrał, uzupełnił i wydał: początkowo pod tytułem Korona
polska ( t. 1-4 w latach 1728-43 ), zaś pełne X
tomowe wydanie Herbarza zostało opublikowane przez Jana Nepomucena Bobrowicza w Lipsku,
już po śmierci Niesieckiego, w latach
1839 - 46. Jest to najbardziej wiarygodne źródło informacji o herbach cytowane
aż do dzisiaj przez wszystkich heraldyków. Zawiera nie tylko herby, legendy
herbowe, spisy herbownych lecz także obszerne opracowanie na temat historii
herbów, rozwoju szlachty, administracji polskiej, itp. itd. Większość materiałów
zebrał sam Niesiecki - są to dane z metryk, akt sądowych, konstytucji sejmowych
i statutów - łącząc je z dorobkiem wymienionych wyżej heraldyków.
Kolejne herbarze (
XVIII i XIX wieczne ) zawierają zazwyczaj przepisywane wprost z Niesieckiego 70 - 80% danych, a reszta -
to wypisy z wywodów szlacheckich, rejestrów sądowych i ksiąg metrykalnych.
Podobną do Kaspra Niesieckiego pracę
wykonał Jan Ciechanowicz ( ur. w 1946 r. ): w swoim herbarzu przytoczył dane ze
wszystkich znanych herbarzy swoich poprzedników - rozszerzając zakres swoich „Rodów
rycerskich Wielkiego Księstwa Litewskiego ” ( wyd. w 2002 roku ) o filozoficzne i historiozoficzne tło, wprowadza też nowe i jeszcze szerzej
nie znane dane z rękopisu herbarza litewskiego heraldyka Jana Dworzeckiego -
Bohdanowicza, różnych dokumentów z heroldii wileńskiej, mińskiej oraz archiwów Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy i
Rosji, co pozwala herbarz ten uznać za ukoronowanie współczesnej heraldyki
naukowej. Wydał również kilka innych książek genealogicznych ( vide
Bibliografia ), w których opisał genealogię rodu Ciechanowiczów na kilkuset
stronach - co stanowi najobszerniejsze
źródło wiedzy o naszym rodzie.
Najwięcej kontrowersji
w heraldyce wzbudza książka Waleriana Nekandy Trepki, którego LIBER
GENERATIONIS PLEBANORUM ( czyli LIBER CHAMORUM ) błędnie odbierana jest wprost
- jako totalna krytyka stanu
szlacheckiego. Tymczasem, według Władysława Łozińskiego ( „ Życie polskie w
dawnych wiekach
”, s. 99 ) -
„ jedyna ta w swoim rodzaju księga dość niesłusznie jako
paszkwil okrzyczana..... jest to herbarz hultajski, galeria oczajduszów, którzy
przez awanturnicze koleje, przez manowce infamji docierają do mienia i stanowiska, z hazardem gardła dobijają się krescytury i podszywają się w końcu pod szlacheckie
tytuły i pod szanowne nazwiska” .
Natomiast w
książce TAJEMNICE POLSKICH RODÓW ARYSTOKRATYCZNYCH, Saturnin Sobol na str.18
nie tylko odsłania prawdziwe znaczenie książki W.N. Trepki, ale i wyjawia
genezę jej powstania:
„ Środkiem prawnym, zazwyczaj skutecznym,
zdobycia klejnotu szlacheckiego było jego zaprzeczenie przed sądem, następnie
wystarczyło wycofać oskarżenie lub przedstawić przekupionych świadków, aby
otrzymać sądowe potwierdzenie. Argument decydujący w tej sytuacji stanowiły
dukaty ”.
„ Setki takich „ farbowanych” nobiles piętnuje
Walerian Nekanda Trepka w swoim sławnym dziele Liber generationis plebanorum
( bardziej znanym pod nazwą Liber chamorum ), pisanym w pierwszej
połowie XVII wieku, a wydanym drukiem dopiero w 1963 roku. Dodajmy, że pan
Walerian herbu Topór nie tyle miał na względzie zdemaskowanie uzurpatorów, co
własne korzyści. W przypadku udowodnienia przed sądem takiego zarzutu
oskarżyciel mógł za zgodą kancelarii królewskiej otrzymać prawo ( tzw. kaduk )
zabrania połowy majątku oszusta. Autor Liber chamorum w tym właśnie celu
peregrynował po kraju, wypytywał ludzi, zbierał dokumenty... ”
W świetle przytoczonych wyżej opinii,
oraz po dokładnym przeanalizowaniu tytułu
i treści tej książki - nie ulega wątpliwości, że Walerian Nekanda Trepka
krytykuje nie szlachtę, jak to niektórzy uważają, lecz podszywających się pod
szlachtę przedstawicieli niższych stanów! Jak by na sprawę nie patrzyć - jest
to zbiór plotek, oszczerstw i donosów niegodny cytowania. Próbę wydania książki
W. Trepki podjęło w 1910 roku Towarzystwo Heraldyczne we Lwowie - do wydania
jednak nie doszło. Wydana ją dopiero drukiem w 1963 roku, kiedy to ówczesne
władze jak mogły, tak próbowały zohydzić wszystko, co miało związek z historią
Polski.
Dziwić więc musi, że J.Ciechanowicz w „Rodach
rycerskich W.K.L” zamieszcza przy większości szlacheckich
nazwisk cytaty z W.Trepki, który przecież o szlachcie nie pisał. Trudno więc
przyjąć argumentację autora, że owe cytaty „przytoczone są, aby ukazać
różne punkty widzenia
”, zwłaszcza, że W.Trepka za swój „ specyficzny punkt widzenia ” ( tzn. oszczerstwa ) został niejeden raz pobity, a w
końcu z obawy o swoje życie część notatek musiał zapisywać szyfrem ( A.
Kulikowski, „ Wielki Herbarz...” s.50 ) Jeszcze większe zdziwienie budzą
komentarze J.Ciechanowicza umieszczone przed i po cytatach z W.Trepki. I tak w
II t. na str.223 ( „RODY...” ), w przedostatnim akapicie prof. Ciechanowicz
pisze:
przed:
„ Z właściwą sobie złośliwością pisze Walerian Nekanda Trepka o
jednym z tego rodu....”
po: „...Zaiste sam siebie sądzi, kto o
innych sąd bezpodstawnie wydaje. Wspomniany wyżej Ciechanowicz należał do
tegoż domu herbowego i był jednym z reprezentantów rodu,
którzy skończyli studia w dawnym Krakowie...” [ podkreślenia moje - W.A.C.
]
Tymczasem
W.Trepka pisze wyraźnie ( Liber generationis plebanorum, s.103 ) :
„
Ciechanowicz, chłopski syn; ......Udaje się być
szlachcicem, co nieprawda sroga....”.
Nie ma więc
już żadnych wątpliwości, że Walerian Nekanda Trepka pisał nie o szlachcie, lecz
o uzurpatorach podszywających się pod szlachtę.
Również
duże kontrowersje powodują herbarze Adama Bonieckiego ( 1842 - 1909 ) i
Seweryna Uruskiego ( 1814 -1890 ) ze względu na kwestionowanie przez nich
podstaw do posługiwania się przez Ciechanowiczów dwoma herbami ( vide Kontrowersje wokół herbów ). Zostaną one
szczegółowo omówione w następnym rozdziale.
Obecnie
dysponujemy zaledwie niewielką ilością dokumentów, ponieważ na przestrzeni
ostatnich 700 - 900 lat wiele z nich bezpowrotnie zostało zniszczonych.
Z
drugiej jednak strony - właśnie dzisiaj, dzięki wydanym w ostatnich latach licznym herbarzom i
książkom o tematyce genealogicznej, dysponujemy już olbrzymim materiałem
faktograficznym pozwalającym na postawienie hipotez, na próby rozszyfrowania i
ponownego odczytania historii.
Ciechanowiczowie posługiwali się
herbami Nałęcz i Mogiła oraz Mogiła odmiana z jednym krzyżem, którym
pieczętowali się tylko Ciechanowiczowie ( jest to więc tzw. herb własny
)
Wieloherbowość
rodzin nie jest niczym wyjątkowym: np. ród Dąbrowskich pieczętuje się aż 22 różnymi herbami,
Bukowskich 4-ma, Piotrowskich 6-ma itd. i żaden heraldyk nie robi z tego ani
problemu, ani na siłę nie udowadnia, że wszyscy są jednego herbu. Tymczasem od
prawie dwóch wieków - niektórzy z heraldyków uparcie lansują błędną hipotezę,
że Ciechanowiczowie powinni posługiwać się tylko jednym herbem - herbem Mogiła.
I tak, w niektórych Herbarzach są tylko Ciechanowiczowie herbu Mogiła, w innych
tylko herbu Nałęcz, w wielu - pieczętujący się obydwoma herbami.
Wydaje się więc, że nadszedł już czas,
by problemem tym zająć się poważnie w oparciu o konkretne istniejące dowody, a
nie niejasne sugestie, insynuacje i
twierdzenia, na poparcie których autorzy nie przedstawiają ŻADNYCH ( ! )
poważnych dowodów.
Ponadto
cała sprawa kwestionowania zasadności
stosowania herbu Nałęcz ( „ odbieranie
” herbu ) , którym pieczętuje się
być może nawet i kilka tysięcy Ciechanowiczów na całym świecie nie ma żadnych
podstaw prawnych ( tylko król i sejm
miał do tego uprawnienia, a po 1921 roku - sejm tych uprawnień na nikogo nie
scedował ), merytorycznych ( co niżej udowodnię ) i jest od strony
etycznej wysoce naganne moralnie, bo sugeruje, że chodzi tu o rzecz
nieistniejącą, o jakąś uzurpację, czy podszywanie się, tymczasem rzecz się ma
wprost przeciwnie: linia herbu Nałęcz realnie istniała i istnieje, o czym
świadczą liczne dowody znajdujące się w Heroldiach, m. in.: wileńskiej,
mińskiej, kijowskiej i petersburskiej w postaci setek dokumentów, w tym wielu wywodach szlachectwa rodu
Ciechanowiczów.
Ażeby przeprowadzić kompletną
analizę problemu - musimy przejrzeć
zapisy w najważniejszych herbarzach ( podaję
je w oryginalnej pisowni herbarzy - imiona wypunktowałem grubszą
czcionką ).
Pierwszym, który opisał
przedstawicieli obydwu linii herbowych -
był najwybitniejszy heraldyk
wszechczasów - Kasper Niesiecki w swoim HERBARZU:
-
w tomie III, na
stronie 105 umieścił Ciechanowiczów herbu Mogiła ( są to dane z
Herbarza Wojciecha Wijuka Kojałowicza ):
„ Ciechanowicz herbu Mogiła, w księztwie
Litewskiem. Kojałowicz in MS. pisze o nich jak następuje: Bogdan
Ciechanowicz w roku 1442. od Władysława Jagiellonowicza Króla Polskiego i
Węgierskiego, wziął daninę wiecznością w Mścisławskiem województwie. Siemion
Ciechanowicz podkomorzy Orszański 1413 [ jest to błąd - powinno być 1473 -
przyp. mój ] Hawryło podsędek, potem podkomorzy Słonimski, po
dwakroć od Aleksandra Króla w poselstwie do Francyi jeździł, jako jest w
metryce koronnej 1503. ( wątpię jednak żeby już w tym czasie w księztwie Litewskiem, urzędy były. ) Paweł
rotmistrz królewski, w pułku kniazia Boratyńskiego. Jerzy służąc z
Filonem Kmitą starostą Orszańskim, zabity jest w potrzebie z Moskwą. Franc
Suk sławny żołnierz, pułkownik królewski za Hrehora i Jana Chodkiewiczów,
Stefanowi Królowi, pułk Woluntaryuszów stawił, i nie mało niemi sprawiwszy,
przeciw Moskwie, umarł w gorączce pod Pskowem: Ostafiej chorąży
Mścisławski. Dymitr rotmistrz królewski, pisarz ziemi Połocki,
odprawował poselstwo do Cara: a gdy w czterech tysięcy swoich, Jędrzej Sapieha dwadzieścia
cztery tysiące Moskwy zbił, lewem skrzydłem regimentował. Hieronim
rodzony synowiec jego, sędzia ziemski Smoleński, młodszy wiek w wojsku, na
expedycyach Moskiewskich, Inflantskich
i Wołoskich, trawił: dwadzieścia pięć razy był posłem na sejm:
odprawował poselstwo do Moskwy 1648. nie przyjął Witebskiei i Nowogrodzkiej
kasztelanji, od Władysława IV. sobie ofiarowanej, umarł 1651. zostawił synów z
Wołodkiewiczówny, Hieronima i Stanisława: którzy z Gosiewskim
hetmanem w wojsku służyli. Alexander brat Hieronima, łowczy Smoleński,
podstarości Słonimski, synowie jego: Tymoteusz w zakonie Ś. Franciszka
observantium, pojmany od Moskwy, wiele cierpień dla wiary świętej statecznie
wytrzymał. Wojciech kanonik Chełmski, człowiek uczony, umarł 1657. Paweł
żołnierz w wojsku kwarcianem. Samuel był gońcem do Moskwy. Alexander
podczaszy Smoleński, sędzia grodzki Słonimski, lat piętnaście w wojsku
kwarcianem służył pod Chmielnickim. Za Władysława Króla pod Smoleńskiem, był
rotmistrzem chorągwi kozackiej, umarł 1663. będąc deputatem na trybunale
Wileńskim, syn jego Mikołaj. Alexander sekretarz królewski. Mikołaj
miecznik Mścisławski. N. była za Hieronimem Puzyną podsędkiem
Upitskim, druga za Władysławem Puzyną pisarzem ziemi Upitskim, były te
obiedwie rodzone siostry.”
-
a na str. 106
pisze:
„ Ciechanowicz herbu Nałęcz zawiązany, w
księztwie Litewskiem. O tych ani Paprocki, ani Okolski nie pisał. Atanazy
i Hieronim w akademji Wileńskiej w roku 1605. Alexander podstarości
Słonimski. Marcin podczaszy Smoleński z Nowogródzkiem stawali na elekcyą
Jana Kazimierza. Hieronim podsędek Smoleński, poseł na sejm w roku 1628.
Constit,
fol. 35. Alexander horodniczy Smoleński. Hieronim horodniczy
w r. 1670. Smoleński, Constit, fol.
9 a potem w roku 1674. pisarz
ziemski Smoleński. Stanisław chorąży Piński, komissarz do Hiberny z sejmu w roku 1674. Ciechanowiczówna
była za Puzyną Władysławem pisarzem ziemskim Upitskim Genealog. Ogińskich.
Tych czasów władyka Piński.
Hieronim na Pokornowie Ciechanowicz pisarz ziemski
Smoleński, starosta Drohobuski. Kazimierz cześnik Inflantski z
wojewódstwa Sendomierskiego; Jan Konstanty łowczy Smoleński z
województwa Nowogrodzkiego; Kazimierz cześnik Smoleński z województwa
Mińskiego, ci wszyscy na walnym zjeździe obywateli W. Ks. Lit. w roku 1700. pod
Olkinikami pisali się. - Heraldyka Wielądka. ”
Jak z
powyższego wynika - Niesiecki dzielił Ciechanowiczów na dwa oddzielne rody
mające dwa różne herby.
Jako
wcześniejsi opisani są Ciechanowiczowie herbu Mogiła: od Bogdana 1442 do Ciechanowiczówien ok. 1670 - w
sumie 20 osób. Następnie wymienia Ciechanowiczów herbu Nałęcz: od Atanazego
1605 do Kazimierza 1700 - w sumie 14 osób.
Jednak
już po pierwszym czytaniu zauważamy, że kilka imion się powtarza w obydwu rodach, a więc nasuwa się
przypuszczenie, ze są one ze sobą spokrewnione. Kwestię tę wyjaśnię dokładnie w
rozdziale ( Wyjaśnienie.. ) - tu jedynie zaznaczę, że fakt powtarzania
się kilku imion w obydwu rodach, prawdopodobnie był powodem błędnego określenia
przynależności herbowej, a w końcu
doprowadził niektórych heraldyków do błędnej hipotezy o jednym herbie Ciechanowiczów ( jest to
teoria o rzekomej jedności rodu
).
Kolejny
heraldyk - K. Łodzia Czarniecki w pierwszym tomie Herbarza polskiego
wydanego w 1881 roku w Gnieźnie
niemalże słowo w słowo powtarza za Niesieckim wszystkie dane o
Ciechanowiczach, dzieląc ich na dwa rody o dwóch różnych herbach: Mogiła (od
Bogdana 1442 do Ciechanowiczówien ok. 1670 - w sumie 20 osób ) oraz
Nałęcz (od Atanazego 1605 do Kazimierza 1700 - w sumie 14 osób ).
Wojciech
Wijuk - Kojałowicz w wydanym w 1897 roku Herbarzu rycerstwa W. X. Litewskiego
pisze ( cytuję za „Rodami... J.Ciechanowicza. t.II, s.216 ) :
„ Ciechanowicz. Mogiły z jednym krzyżem używa.
Dom Ciechanowiczów w smoleńskim i mścisławskim województwie, w powiecie
słonimskim i indziej.
Bogdan
Ciechanowicz 1442 od Władysława Jagiełłowicza króla polskiego i węgierskiego,
wziął daninę wiecznością w województwie mścisławskim. Siemion
Ciechanowicz, podkomorzy orszański, 1473 xięgi orszańskie mianują go. ( ... ) Jerzy
Ciechanowicz, służąc z Philonem Kmitą, starostą orszańskim, zabity w
potrzebie z Moskwą. ( ... ) Timoteusz
Ciechanowicz został bernardynem, pojmany od Moskwy, tyraństwo ich wiary
świętej statecznie wytrzymał. ( ... ) Marcyan
Alexander, podczaszy smoleński, sędzia grodzki słonimski, lat piętnaście w
wojsku kwarcianym służył z Chmielnickim. Pod Smoleńskiem za Władysława był
rotmistrzem chorągwi usarskiej. Umarł 1663, będąc trinitaristą w Wilnie. Syn
jego Mikołaj Alexander Ciechanowicz, sekretarz Jego Królewskiej Mości ”.
Z
porównania powyższego tekstu z tekstem Niesieckiego, opartego przecież w
części Ciechanowicz herbu
Mogiła na manuskrypcie Kojałowicza - widzimy różnice: zamiast Alexandra mamy Marcyana
Alexandra, a Mikołaj i Alexander u
Niesieckiego pisani oddzielnie - tu są jedną osobą: Mikołajem Alexandrem.
Hipolit Studnicki
w Herbarzu polskim wydanym w Gnieźnie w latach 1872-82
( t.
I, s. 93 - podaję za „Rodami... J.Ciechanowicza ) opisuje:
„ Ciechanowicz, herbu Mogiła, w Księstwie Litewskim. Hawryło,
podkomorzy słonimski, posłował od Aleksandra króla po dwakroć do Francji. Jerzy,
żołnież z chorągwi Kmity, starosty orszańskiego, poległ w bitwie z Moskwą. Franciszek
Suk, sławny pułkownik królewski, w
wojnie Stefana Batorego z Moskwą stawił pułk wolontariuszów, na których czele
cuda waleczności dokazywał. Dymitr, rotmistrz królewski, pisarz ziemski
połocki, odprawił z niemałym zaszczytem poselstwo do cara; potem, jako
przywódca lewego skrzydła, przyczynił się niemało do zwycięstwa Jędrzeja
Sapiehy, który tylko w 4000 żołnierza 24 000 nieprzyjaciela pokonał.
Hieronim,
sędzia ziemski smoleński, odznaczywszy się w młodym wieku na wojnach, 25 razy
był wybranym na posła sejmowego; toż samo odprawił r. 1648 poselstwo do Moskwy;
za co gdy mu ofiarowano kasztelanie witebskie i nowogródzkie, wymówił się od
ich przyjęcia; umarł w roku 1651.
Ciechanowicz, herbu Nałęcz. Niemały poczet mężów z
tego domu piastował urzęda w ziemi smoleńskiej, skąd też Marcin,
podczaszy, podpisał elekcję Jana Kazinierza. Ciechanowicz, władyka piński
w 1710 roku, umarł w sławie wielkiego miłosierdzia. ”
Nawet
z tego prawdopodobnie skróconego cytatu widać, że H. Stupnicki wymienia oba
rody Ciechanowiczów.
Pierwszym heraldykiem, który
wprowadził do genealogii Ciechanowiczów kontrowersje - był Adam Fredro Boniecki
( 1842 - 1909 ). W odróżnieniu, od swoich poprzedników - odrzucił niemal
całkowicie ich dorobek i oparł się wyłącznie na materiale źródłowym, za co
wychwalany jest przez naukowców. W latach 1899 - 1917 ukazało się 13 tomów jego
Herbarza polskiego, po jego śmierci od 1909 roku wydaniem kolejnych tomów
kierował Artur Reiski. W tym okresie wydano 16 tomów do nazwiska Makomaski. Po
śmierci A. Reiskiego zebrany materiał opracowywał Włodzimierz Dworzaczek,
jednakże kolejne tomy nie zostały wydane, a w czasie II wojny światowej zbiór
spłonął w 1944 roku w Bibliotece Krasińskich.
W Herbarzu polskim - tom III,
s.150 - A. Boniecki pisze:
„ CIECHANOWICZOWIE.
CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA z jednym krzyżem, w
Wielkiem Księstwie Litewskiem, w województwie smoleńskiem i nowogródzkiem. Hieronim,
podsędek smoleński 1623 r., sędzia ziemski smoleńki i sekretarz królewski 1638
r., pisał się z województwem smoleńskiem na elekcję Jana Kazimierza. W 1649 r.
został kasztelanem witebskim, lecz nominacya ta nie doszła do skutku. Dzielny
wojownik, obdarzony zaufaniem współobywateli, wciąż posłował na sejmy. W 1640
r. był deputatem na trybunał litewski. ( Ist. Jur. Mat. XXIV ).
Syn jego Hieronim, piszący się na Pozornowie,
horodniczy smoleński 1670 r., pisarz ziemski smoleński 1674 roku, z tym
ostatnim tytułem podpisał elekcyę Jana III - go. W 1688 r. posłował z
województwa smoleńskiego.
Aleksander,
syn Jana, zeznał z żoną, Marancyą z Chlewińskich, zapis dożywocia w 1609 r. W
1642 r. był łowczym smoleńskim, synów pozostawił dwóch: Marcyana i Wojciecha
( DW. 33 f. 88; 38 f. 1640; 42 f. 938; 46 f. 922 i 49 f. 2271 ). Aleksander,
sekretarz królewski, z województwem
smoleńskiem i Aleksander, podstarości słonimski, z województwem
nowogrodzkiem, podpisali elekcyę Jana Kazimierza. Obiór zaś Jana III - go
podpisali z województwem nowogrodzkiem: Marcin, podczaszy smoleński, i Aleksander,
horodniczy smoleński. W tymże czasie cześnikiem słonimskim był Mikołaj.
Aleksander, stronnik Augusta III - go, głosował za nim 1733 r. ( Obl. Warsz. 49
f. 607 ).
Hieronim z
Izabelli Gołuchowskiej, córki Abrahama i Katarzyny Kopciównej, miał syna Michała,
żonatego z Konstancyą Cybulską, którego syn Aleksander sprzedał 1774 r. część
klucza Werbowieckiego Sapiehom ( DW. 91 f. 567 ).
Ignacy, brat
stryjeczny Aleksandra, prawdopodobnie syn Józefa, kapitan kawaleryi
narodowej 1783 r. ( MP. ). Michał i Józef pisali się z
województwem nowogrodzkiem na elekcyę Stanisława Augusta. Józef, chorąży 1784
r. ( MP. ).
Niesiecki w Herbarzu swoim zamieszcza, że jest drugi
dom Ciechanowiczów h. Nałęcz wiązany, lecz pod nim w większej
części wylicza tych, których już pod Ciechanowiczami herbu Mogiła umieścił.
Jeżeli rzeczywiście jest drugi dom Ciechanowiczów herbu Nałęcz, to do niego
należeć mogli Ciechanowiczowie zamieszkali w wojewodztwie brzeskiem litewskiem,
w powiecie pińskim, gdzie dziedziczyli na Drohiczynie.
Stanisław,
łowczy smoleński 1665 r., wojski piński 1668 r., chorąży piński 1673 r., w
końcu podkomorzy, z Konstancji Maskiewiczówny pozostawił synów: Jana -
Józefata, Antoniego, Hieronima i Tomasza. Podkomorzy
posłował z powiatu pińskiego 1688, 1693 i 1695 r.
Jan - Józefat, właściciel z bratem Antonim Drohiczyna,
zeznał zapis na rzecz Bazylianów w 1705 r.; wstąpił sam następnie do zakonu,
pod imieniem Joachima i został episkopem pińskim i turowskim około 1717 r.
Franciszek,
syn Antoniego, zeznał kwit 1723 r. wraz ze stryjami swoimi: Hieronimem i
Tomaszem ( Akta XI i XIII; Arch. Zbor. Dok. X. ).
Jakób Antoni
głosował za Augustem III m. Michał Stanisław, starosta drużyłowski, podpisał z
województwem brzeskiem litewskiem elekcyę Stanisława Augusta. ”
Już po
pierwszym czytaniu rzucają się w oczy błędy A. Bonieckiego:
Niesiecki, Kojałowicz, Studnicki,
Czarniecki i inni rozpoczynają genealogię od Bogdana w 1442 r. , a linię
Nałęcza od Hieronima w 1605 roku. Natomiast
Boniecki rozpoczyna genealogię od 1623 od Hieronima, a więc nie dość, że
„obciął” cały okres od 1422 roku, to jeszcze i Hieronimowi „obciął” okres od
1605 roku. Genealogię rodu doprowadził
tylko do roku 1784, wymieniając w sumie
21 osób, część o powtarzających się imionach ( kilkakrotnie wymienił te
same osoby ) , pominął natomiast 9 osób
z okresu przed 1623 rokiem.
Jest to poważny błąd wynikający z
błędnego założenia Bonieckiego, że oprze się
tylko na tym, do czego sam dotrze -
widać odrzucenie dorobku poprzedników nie
było słuszne.
Wiele osób szukając w Herbarzu
informacji o tym, jakie rody są w nim zamieszczone - na pierwszy rzut oka, przerzucając
HERBARZ - są pewni, że zgodnie z podtytułem: „CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA z jednym krzyżem..” - Boniecki wymienia na tej stronie TYLKO
Ciechanowiczów herbu Mogiła. Znalazłem nawet takie błędne informacje w
książkach genealogicznych.
Jednakże czytelnik, który zacznie
czytać uważnie, dojdzie do części zaczynającej się od słów: „ Niesiecki w
Herbarzu....” i odkryje, że po krótkiej części informacyjnej - w dolnej
części strony, Boniecki wymienia kolejno od słów: „ Stanisław, łowczy smoleński...” drugi ród -
Ciechanowiczów h. Nałęcz, kontynuując ich genealogię do roku 1764, do Michała
Stanisława.
Oczywisty błąd Bonieckiego polega na
tym, że przed słowami: „ Niesiecki w Herbarzu....” - powinien dopisać drugi podtytuł:
„CIECHANOWICZOWIE h. NAŁĘCZ ”.
Czytelnik bardzo uważny i posiadający
umiejętności analityczne zapewne już zauważył, że imiona wymienione przez
Bonieckiego w górnej części strony, zaraz pod tytułem i podtytułem
„CIECHANOWICZOWIE h. MOGIŁA ” - w herba
- - rzach Niesieckiego,
Czarnieckiego, Wielądki, i innych są
wymienieni, jako legitymujący się herbem Nałęcz, a nie Mogiła. Są to: Hieronim
- „ podsędek smoleński”, jego syn -
także Hieronim, „ piszący się na Pozornowie ” ( jest to kolejny błąd
Bonieckiego - wszystkie pozostałe źródła podają: „ na Pokorno -wie”. ).
Aleksander, „syn Jana” - to rodzony brat Hieronima, „ posędka smoleńskiego”,
zaś kolejni, to synowie Aleksandra oraz Hieronima, syna Hieronima oraz dalsi
potomni - wnukowie. Słowem - wszyscy należą do Ciechanowiczów herbu Nałęcz. (
vide Linia genealogiczna 1. na str. 53-54 ). Dodatkowym dowodem jest fakt, że wymieniony w tej części
Hieronim, syn Hieronima jest bratem Stanisława „łowczego smoleńskiego”, którego
Boniecki wymienia przecież w dolnej części strony, jako należącego do herbu
Nałęcz.
Jednakże koronnym dowodem na
przynależność herbową Hieronima i jego
rodziny jest zamieszczony w „RODACH...”
J. Ciechanowicza ( t. III, s.
229/30 ):
„Wywód familii urodzonych Ciechanowiczów
herbu Nałęcz, sporządzony
i zatwierdzony przez heroldię wileńską 21 maja roku 1808 ( w „Dzieciach
żelaznego wilka” , s.113 i w „ Liber Lechitorum” , s. 227 - autor podaje
1800 rok - przyp. mój ),
donosi:
„Przed nami, Gasprem Czyżem, marszałkiem guberńskim,
Orderu Swiętego Stanisława kawalerem i Świętej Anny drugiej klassy komandorem,
prezydującym, oraz deputatami ze wszystkich powiatów guberni litewsko -
wileńskiej do przyjmowania i roztrząsania wywodów szlacheckich obranemi,
złożony został wywód rodowitości szlacheckiej familii urodzonych
Ciechanowiczów [ herbu Nałęcz
], przez który gdy dowiedzionym zostało, że familia urodzonych
Ciechanowiczów w województwie
smoleńskim, wileński, mińskim była dostojnością szlachecką zaszczycona oraz
posiadała ziemskie dziedziczne majątki, o tem upewnia extrakt testamentu Hieronima
Ciechanowicza, sędzi ziemskiego smoleńskiego [ tej ] familii służący pod datą
1650 miesiąca Oktobra 25 dnia datowany, a 1790 Oktobra 6 w grodzie słonimskim
aktykowany.
Aleksander
Ciechanowicz, łowczy smoleński i podstarości słonimski, brat rodzony Hieronima,
za protoplastę w niniejszym wywodzie wzięty, był opiekunem i sukcesorem dóbr,
jak świadczy intromissya pod datą 1650 Oktobra 24 uczyniona, do majątków po
zeszłym Hieronimie Ciechanowiczu pozostałych, tenże Aleksander Ciechanowicz
miał possessyą dziedziczną w województwie smoleńskim Makście zwaną, w dowód
1652 Oktobra 15 dnia czyniony, a 1662 Septembra 16 do ksiąg głównych
trybunalskich województwa nowogrodzkiego wpisany, list ugodliwy o majętności
przez Marcina Ciechanowicza, podczaszego smoleńskiego, dziedzica po ojcu
majętności Mokścian pod datą 1665 Apryla 1; extrakt protestacyi z ksiąg
grodzkich słonimskich przekonywa, że Marcin Ciechanowicz miał synów trzech: Hieronima,
Jana i Mikołaja, którzy, że mieli possessye dziedziczne, w
dowodzie 1670 Septembra 28 nastałe, a 1674 Marca 6 w grodzie słonimskim zeznane
prawo zrzeczne Hieronima Mikołajowi, cześnikowi słonimskiemu, bratu rodzonemu,
służące; 1714 marca 20 datowany, 1800 Nowembra 2 z ksiąg grodzkich
nowogródzkich wyjęty extrakt przywileju od Najjaśniejszego Króla Jegomości
polskiego Augusta II Janowi Ciechanowiczowi i potomstwu jego na dwór Rayszyszki
w województwie smoleńskim położony za zasługi nadany 1686 Septembra 3; remisja
JW. Pana Jana Ciechanowicza oraz dalsze konwikcye i dowody pochodzenia od
Hieronima, Jan i Mikołaja przez rewolucyą pogorzelani zostały.......”.
Znaleźliśmy więc tutaj tę samą rodzinę
Ciechanowiczów herbu Nałęcz, którą Boniecki mylnie zalicza do herbu Mogiła.
Oznacza to więc, że
Boniecki
w swoim Herbarzu opisuje WYŁĄCZNIE
Ciechanowiczów herbu Nałęcz!
Można się zastanowić, dlaczego
Boniecki popełnił tyle poważnych błędów? Odpowiedź znajdziemy w samym źródle:
otóż Boniecki w Przedmowie do wydania
z 1899 roku pisze:
„
Ponieważ w herbarzu zamieszczam jedynie wiadomości czerpane z aktów urzędowych,
nie znajdzie w nim czytelnik tego, co o rodach szlacheckich dawniejsze podały
herbarze. Wskutek tego wypadło, że o wielu domach, nawet znakomitszych,
znajdzie się u mnie mniej szczegółów, aniżeli o domach mniej znanych, o których
głucho, lub słów zaledwie kilka w innych herbarzach......
.....
Największą trudność przy układaniu herbarza polskiego przedstawia ta
okoliczność, że u nas spotyka się
bardzo często kilka, kilkanaście, a nawet więcej domów szlacheckich, noszących
to samo nazwisko. Rozpoznanie więc i rozklasyfikowanie osób w aktach
spotykanych, staje się często niemożliwe, tem bardziej, że niejednokrotnie dwa
lub trzy domy, jednakowych nazwisk, tę samą zamieszkiwały okolicę. Chcąc
uniknąć dowolności pod tym względem, wszystkie osoby, o których nie mogłem
wymiarkować, do którego domu należą, zamieszczałem pod jedną ogólną
rubryką....”.
Czy Boniecki
popełnił podobne błędy przy opracowaniu innych rodów? Nie wiem, bo nie
sprawdzałem, jednakże błędne założenia wstępne nie mogą przynieść pozytywnych
rezultatów. I mimo tego, że naukowcy
uważają Herbarz Bonieckiego za pierwszy
w pełni naukowy - w moim przekonaniu należy on do najsłabszych, bo wprowadza
dezinformację. Zresztą końcowy rezultat dzieła Bonieckiego nie jest zbyt
optymistyczny: doszedł zaledwie do nazwiska Makomaski w XVI tomie, a tom XVII -
to już uzupełnienia od nazwiska ABAKANOWICZ. Wydaje się więc, że trud napisania
samodzielnie herbarza, bez korzystania z dorobku poprzedników, stanowi zbyt
wielkie wyzwanie dla jednego człowieka, taki zamiar wymagałby raczej całego
zespołu naukowców. Daleko bardziej
sensowną wydaje mi się droga, którą obrałem: twórcza kompilacja jak największej
ilości źródeł, weryfikacja zawartych w nich danych ( im więcej źródeł, tym większe prawdopodobieństwo
poprawności ostatecznych wyników ), oraz opracowanie zbiorcze wzbogacone o nowe, własne hipotezy.
Kolejny heraldyk - Seweryn hrabia Uruski ( 1814 - 90 ) jest
autorem jeszcze większych kontrowersji niż A. Boniecki. Napisał on bowiem herbarz pt. „Rodzina”,
wydany zresztą dopiero po jego śmierci, od 1904 do 1931 roku przez kilku
współpracujących z nim osób: A. A. Kosińskiego, uzupełniony przez Aleksandra
Włodarskiego, wydawcę XV ( ostatniego )
tomu. W tomie II, na s. 292 i 293 - znajdujemy następujący opis rodu
Ciechanowiczów:
„ CIECHANOWICZ h. MOGIŁA. Widziałem na
dawnych pieczęciach tej rodziny herb jej własny - nieforemny kwadrat, bardzo
zbliżony do owala z krzyżykiem na wierzchu; z tego herbu Kojałowicz zrobił
Mogiłę, a Niesiecki Nałęcz, a nawet sami Ciechanowiczowie, zwłaszcza w XVIII
wieku, jedni swój herb nazywali i kształtowali Mogiła, inni Nałęczem, w samej
jednak rzeczy jest to jedna i ta sama rodzina, rozdzielona tylko źle określonym
herbem. Bohdan dostał od króla Władysława III w 1442 r. na wieczność
pewną daninę w wojew.
mścisławskiem. Siemion, podkomorzy orszański 1473 r. Hawryło, z
podsędka podkomorzy słonimski, miał dwukrotnie posłować do Francyi od króla
Aleksandra Jagiellończyka. Dymitr, pisarz ziemski połocki, rotmistrz w
wojsku Sapiehy 1609 r. Jan, brat rodzony Dymitra, miał synów: Heronima
i Aleksandra; z nich
a) Heronim wielkich zasług w obywatelstwie, 28
razy poseł na sejmy, kilkanaście razy deputat na trybunały, poborca 1625 r.,
podsędek 1623-1635 r., a ostatecznie sędzia ziemski smoleński, poseł do Moskwy
1648 r., podpisał elekcye 1632 i 1648 r.; ofiarowanych sobie dostojności
senatorskich nie chciał przyjąć; w 1649 r. mianowany był kasztelanem witebskim,
lecz że ta nominacya daną była z powodu fałszywej wiadomości o śmierci
Rudominy, kasztelana połockiego, cofnięto nominacyę. Umarł 1651 r., z żony N.
Wołodkiewicz jego synowie: Heronim, horodniczy 1670 r., a pisarz ziemski
smoleński 1674 r., starosta drohobuski, dziedzic na Pozornowie ( powtarza tu
błąd Bonieckiego, bo powinno być: Pokornowie
- co wynika prawdopodobnie z tego, że wydawcy RODZINY po
śmierci Uruskiego, część poważnych luk uzupełniło informacjami z Herbarza A.
Bonieckiego - przy. mój ); Stanisław, chorąży 1670 r., a podkomorzy piński 1694 r., starosta
drużyłowski, podpisał elekcyę 1697 r., z żony Konstancyi Maskiewiczówny miał
synów: Jana-Józefata, w zakonie
Joachima, episkopa pińskiego i turowskiego 1716 r., Antoniego, Heronima
i Tomasza, dziedziców dóbr Dorohiczyna, w pow. pińskim. Z nich Heronim,
wojski piński 1726 r., z żony Izabeli Gołuchowskiej miał synów: Józefa,
sędziego kapturowego pow. pińskiego 1764 r., żonatego z Kolumbią ze Skirmuntów,
z której syn Heronim, i Michała, ożenionego z Konstancyą
Cybulską. Aleksander, syn Michała i Konstancyi Cybulskiej, cytowany w aktach warszawskich 1774 r.
b)
Aleksander, sekretarz królewski, łowczy smoleński i podstarosta
słonimski, podpisał elekcyę 1648 r., z żony Marancyi Chlewińskiej jego synowie:
1) Wojciech, kanonik chełmski, zm. 1657 r.; 2) Paweł, towarzysz w
wojsku kwarcianem; 3) Samuel był gońcem do Moskwy od króla Jana
Kazimierza i 4) Marcyan-Aleksander, podczaszy smoleński, sędzia grodzki
słonimski, walczył pod Smoleńskiem 1632 r., podpisał elekcyę 1648 r., deputat
na trybunał litewski, um. 1663 r.; jego syn Mikołaj. Kazimierz,
cześnik i Jan-Konstanty, łowczy smoleńscy, podpisali konfederacyę
olkienicką 1700 roku. Józef i Michał podpisali elekcyę 1764 r.
Jan-Franciszek, syn Antoniego,
z synem Piotrem i Józef, syn Antoniego, z synami, Józefem i Karolem 1845 r., a Heronim,
syn Jerzego, z synami: Franciszkiem, Julianem i Józefem
i Aleksander, syn Jerzego, w 1848 r. wylegitymowani w Cesarstwie i zapisani do ksiąg szlachty gub.
wileńskiej.
CIECHANOWICZOWIE
h. NAŁĘCZ. Jerzy z synami: Jerzym, Józefem, Kazimierzem
i Floryanem i Floryan z synami: Antonim, Ludwikiem, Stanisławem
i Aleksandrem, synowie Tadeusza, wnukowie Adama,
wylegitymowani w Cesarstwie 1855 r. i zapisani do ksiąg szlachty gub.
kowieńskiej. Onufry, syn Jana, z synami: Janem, Piotrem i Henrykiem, Zacharyasz,
syn Benedykta, i inni wylegitymowani w Cesarstwie 1861-1682 r. i zapisani do ksiąg szlachty
gub. mińskiej. Antoni, syn Floryana, i Jerzy, syn Jerzego, dziedzice dóbr
Urniaże, w gub. kowieńskiej 1882 r.
Jak z powyższego widać, Uruski podał
już pełniejszą wersję genealogii rodu: od Bogdana z 1442 r. do Jerzego z 1882
r. - łącznie 55 osób: 37 osoby, które zaliczył do herbu Mogiła i 18 osób, które zaliczył do herbu Nałęcz.
Jednakże, jeżeli bliżej przyjrzeć się
wymienionym przez Uruskiego Ciechanowiczom, wyraźnie widzimy, że po pięciu
pierwszych imionach - kolejni, od Hieronima ( tu błędnie pisanego:
Heronim - przyp. mój ) - są to zidentyfikowani już przez nas ( przy analizie błędów Bonieckiego )
Ciechanowiczowie herbu Nałęcz.
Natrafiamy więc tu na:
1. błąd: niewłaściwe określenie herbu.
Jeżeli dokładnie policzymy, mamy w tej
części tylko 5 Ciechanowiczów herbu Mogiła, a pozostałych 32 - to Ciechanowiczowie herbu Nałęcz. Sumując cały
tekst poświęcony naszemu rodowi mamy: 50 Ciechanowiczowie herbu Nałęcz oraz 5
Ciechanowiczowie herbu Mogiła.
2.
błąd: niewłaściwe
dowody na poparcie kontrowersyjnej teorii.
Hasło „Ciechanowicz”
rozpoczyna się kuriozalnym zdaniem ( od
słów: „Widziałem... ” ), które
jest sprzeczne z układem
i zawartością merytoryczną hasła, bowiem
Uruski wyraźnie
oddzielił obydwie linie
rodowe nie tylko oddzielnym podtytułem,
ale też i dużym odstępem, co
może świadczyć o tym, że
uważał je za odrębne rody. Ponadto
powołuje się „ na dawne
pieczęcie” - nie wiadomo czy chodzi o odciski
pieczęci na dokumentach, czy też na same
pieczątki służące do
pieczętowania. Jedno i drugie mogło być niewyraźne, zniszczone, mało
czytelne, a jeśli te pieczęcie były
źle wykonane - to i odciski na dokumentach też musiałyby być niewyraźne. Dziwić się należy, że
informacje o przynależności herbowej Uruski czerpał nie z oficjalnych
dokumentów, jak Wywody Szlachectwa, Patenty czy też Świadectwa o
przynależności do szlachty, lecz z
bliżej niezidentyfikowanych dokumentów, na których były niewyraźne odciski
pieczęci. Świadczyć to może o bardzo nieodpowiedzialnym potraktowaniu tematu.
Wiadomo bowiem ( co zostało opisane w poprzednim rozdziale ), że na
Wywodzie Szlachectwa herb występuje kilka razy: raz w tytule - jako nazwa
herbu, drugi raz jako wizerunek herbu, trzeci raz jako opis herbu ( opisy
herbu Mogiła i herbu Nałęcz są tak różne, że nie sposób ich pomylić
), czwarty raz w uzasadnieniu przyznania Wywodu. Nawet, jeśli założyć, że jedna
z tych postaci występowania herbu jest nieczytelna, uszkodzona, czy nawet jej
brak - z pozostałych można się dowiedzieć dokładnie, jakim herbem
pieczętuje się dana rodzina. A pomylić herb Nałęcz ( koło ) z herbem Mogiła
( krzyż ) może chyba tylko osoba niedowidząca! Ponadto, w
przeprowadzenie Wywodu każdorazowo zaangażowanych było od kilkunastu - do
kilkudziesięciu ludzi: składający wraz z rodziną, Komisja Szlachecka, urzędnicy
gubernialni, Główny Urząd Heraldyczny w Sankt Petersburgu i inni. Opublikowano
już kilkanaście takich Wywodów ( ja sam dysponuję trzema ), a więc, gdyby
założyć, że teoria Uruskiego „ o źle określonym herbie ” jest
słuszna, to musielibyśmy uznać,
że co najmniej kilkuset ludzi było w błędzie i to przez kilkaset lat! Takie
twierdzenie jest zupełnie absurdalne, z czego wynika, że teoria Uruskiego jest
całkowicie błędna i nieuzasadniona. Można też założyć, że Komisje Szlacheckie,
nastawione na odrzucanie jak największej ilości podań o potwierdzenie szlachectwa - w przypadku, kiedy zostałyby
złożone niewyraźne pieczęcie - odmówiłyby uznania szlacheckiego pochodzenia
takim osobom.
Herbarze Uruskiego i Bonieckiego ( XIX
– XX wiek ) - mimo, że znacznie późniejsze niż Herbarz Niesieckiego z XVIII
wieku, być może z racji większego nakładu i nowszych danych doczekały się licznych apologetów, którzy
bezkrytycznie przyjmowali poglądy Uruskiego i Bonieckiego o rzekomej „ jedności
” rodu Ciechanowiczów, a kolejni heraldycy w swoich herbarzach całkowicie
pomieszali przedstawicieli obu linii herbowych.
Jednym z nich jest Jan Ciechanowicz (
ur. w 1946 r. ), który w swoich książkach: „Na styku cywilizacji” ( 1997 ), „
Liber Lechitorum”, Rody rycerskie
Wielkiego Księstwa Litewskiego” ( 2001 ) oraz „Dzieci żelaznego wilka” ( 2005 )
opisał na kilkuset stronach ród Ciechanowiczów. Znajdujemy tam kilkaset imion
Ciechanowiczów na różnych
niepublikowanych dotychczas dokumentach wywodowych, sądowych, publikacjach
rozszerzających naszą wiedzę o nowe postacie:
od Nicolausa Ciechanowicza de
Gościno z 1389 roku, poprzez szereg mieszkających na kresach, a szerzej
nieznanych w Polsce Ciechanowiczów, po zmarłego w 1998 roku w Warszawie Jerzego
Ciechanowicza, autora cenionych książek poświęconych dziejom kultury
antycznej.
Jednakże
obok nielicznych danych, opatrzonych dokładną informacją o herbie, prof. Jan
Ciechanowicza zamieszcza tam mnóstwo danych osobowych, co do których nie ma
żadnych informacji, do którego herbu należą. Co więcej - niektóre informacje
dodatkowe dotyczące przynależności
herbowej są błędne, co udało mi się odkryć dzięki weryfikacji z innymi
źródłami. Skąd się wziął ów brak określenia przynależności herbowej ?
Niewątpliwie jest to wynik tego, że J.Ciechanowicz przejął za Uruskim
jego błędną
teorię o rzekomej JEDNOŚCI rodu. Zresztą sam o tym pisze w „
Rodach....” ( t. III, s. 217 )
„...
Zgodnie z tradycją, ale niezgodnie z prawdą, także Czarniecki opisuje dalej
Ciechanowi -czów herbu Nałęcz jako rzekomo inny ród, podczas gdy chodzi o ten
sam, co w wywodzie poprzednim.....”
a
na stronie 218:
„...Widocznie
pierwotnym herbem rodu była Mogiła odm. z jednym krzyżem, brana dla
niewyrazistości starodawnych wizerunków za Nałęcz Wiązany. Z pewnością ma rację
Seweryn Uruski ..., w samej rzeczy jest
to jedna i ta sama rodzina, rozdzielona tylko źle określonym herbem”...”
Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że
poglądy te nie dość, że są całkowicie błędne
( co już wyżej opisałem analizując herbarz S.Uruskiego ) -
uniemożliwiają również badania nad dziejami rodu, ponieważ niemożliwe jest
odtworzenie relacji genealogicznych między przedstawicielami różnych linii
herbowych, bo po prostu one nie istnieją. Stosunki pokrewieństwa bowiem
skończyły się w momencie otrzymania przez jednego z Ciechanowiczów herbu Nałęcz jako drugiego herbu w rodzie. Potem już pokrewieństwo istniało wyłącznie w
obrębie danej linii herbowej, obie linie herbowe się rozdzieliły, a każda z
nich rozwijała się odtąd całkowicie niezależnie od drugiej i składała się z
innych osób!
A więc de facto - SĄ TO JUŻ DWA ZUPEŁNIE ODRĘBNE RODY.
Nawet
w swojej rodzinie mam przypadek zmiany herbu ( prawdopodobnie tylko przez
tę gałąź ): Łukaszewicze mieli herb Lubicz ( i tak w herbarzach
figurują ), potem jeden z nich - Paweł dostał herb Korczak za zasługi
wojenne od Zygmunta III Wazy i ta gałąź używała od tej pory herbu
Korczak, a reszta dalej pieczętowała się
herbem Lubicz ( vide Protoplaści rodu Łukaszewiczów ). A więc z herbami Ciechanowiczów było zapewne
podobnie: wpierw wszyscy używali jednego herbu, potem któryś z Ciechanowiczów dostał nowy
herb i jego potomkowie już go nosili, a pozostali pieczętowali się dalej starym
herbem.
Można
spróbować odpowiedzieć na pytanie: co spowodowało te kontrowersje
herbowe?
Przypuszczalnie ród Ciechanowiczów w
wiekach XI - XVI był niezbyt liczny, a ponadto mieszkający na innym terytorium:
podczas gdy Ciechanowiczowie herbu Mogiła występowali wpierw w Polsce, a potem
w Wielkim Księstwie Litewskim - to Ciechanowiczowie herbu Nałęcz swój początek
mają na Litwie. Ponadto - herb Mogiła jest używany tylko przez kilkanaście
rodów, natomiast herb Mogiła odmiana z jednym krzyżem może być uważany za tzw.
herb własny, bo poza Ciechanowiczami nikt go nie używa. Natomiast herb Nałęcz
jest bardzo popularny, a stosuje go około 350 rodów.
Być może kontrowersje zostały
spowodowane też zupełnie niespotykaną, fenomenalną wręcz popularnością rodziny
Hieronima I ( Wilka Smoleńskiego ) - 70 do 80 procent zapisów w herbarzach z
tego okresu ( od 1600 do 1750 roku ) to tylko Hieronim i jego brat Alexander
oraz ich potomkowie! Gdzieś się nagle „ podziały ” inne rodziny
Ciechanowiczów i niezależnie od tego, jakiego są herbu – po prostu – herbarze o
nich nie piszą. Wydaje się, że można to tłumaczyć tym, że rzeczywiście rodzina
ta zawierała tak dużą ilość osób sławnych, wykształconych ( co było raczej rzadkością w tych czasach ), w tym kilku duchownych (
jednego biskupa ), wielu walecznych wojskowych, sędziów i in. Prawdopodobnie
dlatego w zapisach różnych rejestrów i
instytucji pełno było wzmianek o tej licznej rodzinie, natomiast o innych
rodzinach Ciechanowiczów tych wzmianek było mało, więc i śladu w herbarzach o
nich brak.
Ponadto między nadaniem pierwszego i
drugiego herbu minęło kilkaset lat i
heraldycy, którzy opisali już Ciechanowiczów jako używający herbu Mogiła mogli
nie wiedzieć o nadaniu drugiego herbu.
Natomiast musi budzić zdziwienie, że w
żadnym ze źródeł ( włączając w to książki J. Ciechanowicza,
zawierające najwięcej informacji o naszym rodzie ) nie został dotąd opublikowany
ani jeden wywód szlachectwa Ciechanowiczów herbu Mogiła! Oczywiście - są
informacje, omówienia wywodów, lecz nigdzie nie znalazłem nawet wymienionego
tytułu: „ Wywód Szlachectwa Ciechanowiczów herbu Mogiła ”, a tym bardziej
zacytowanej treści takiego wywodu. Na kolorowej wkładce do II tomu „RODÓW...”
jest tylko zeskanowana strona tytułowa takiego wywodu z XIX wieku, nie wiadomo
do kogo należącego.
Chcąc badać dzieje rodu - najpierw
trzeba spróbować oddzielić przedstawicieli obydwóch linii herbowych, a
następnie wyjaśnić sprawę herbów.
Spróbujmy więc odpowiedzieć na
pytanie, który z nich był nadany wcześniej, a który później, możemy też pokusić się o postawienie
hipotezy, komu i za co je nadano. Jednak, by tego dokonać - wpierw musimy
cofnąć się aż do początków rodu.
II.
POCZĄTKI RODU CIECHANOWICZÓW.
Nazwisko Ciechanowicz należy,
jak i inne nazwiska kończące się na „ - icz ” , do najstarszej grupy
nazwisk szlachty polskiej. Patronimiczna końcówka „ - icz ”
oznacza: „ jego syn ...”,
co daje podstawę do postawienia hipotezy, że pierwszy Ciechanowicz był synem
Ciechana, a więc: Ciechan + owicz = Ciechanowicz.
Prof. Kazimierz Rymut, autor książki
„Nazwiska Polaków: słownik historyczno - etymologiczny” ( IJP PAN, Kraków 1999 , hasło:
CIECHANOWICZ ) wywodzi etymo -logię nazwiska CIECHANOWICZ ( należącego do
kategorii imion złożonych ) od: Ciech +
an + owicz i Ciech + on + owicz, a „ Ciech ”
- od podstawy ciech = „uciecha”, „pociecha”. Wydaje się jednak,
że trafniejsza jest interpretacja genealogów białoruskich, którzy wywodzą słowo
„ciech” od „cieszyć się” , ponieważ „uciecha” i pociecha” pochodzą od
słowa „cieszyć się”. Był więc to człowiek, który lubił się cieszyć, lub
często się cieszył, a więc człowiek wesoły.
( Nie był to jednak człowiek często śmiejący się, bo miałby
przezwisko - nazwisko Śmieszek ). Jeżeli przyjąć te założenia, to nazwisko
Ciechan, a więc i Ciechanowicz -
należy do kategorii „ prze
-zwiskowej, pochodzącej od nazwy, znamiennej cechy lub uprawianego zajęcia ” ( Encyklopedia PWN, Warszawa
1975, tom 3, s. 242 ).
Co
dzisiaj wiemy o Ciechanie, praprzodku rodu Ciechanowiczów?
Odpowiedź
znajdujemy w kolejnej książce K.
Rymuta: . „Nazwy miast polskich ” - Zakład Narodowy Ossolińskich,
Wrocław 1987, s. 52:
„ CIECHANÓW, miasto wojewódzkie. W
średniowieczu nazwa brzmiała Ciechonów. Notuje ją już falsyfikat z 1065
r. ( Cechonów ); spotyka się nazwę często w dokumentach
średniowiecznych, gdyż określała ważny gród mazowiecki ( Czechonow 1244,
Ciechonow 1567 ). Obocznie występowała też nazwa Ciechonowo (
1414 ). Dzisiejsza postać znana jest od XV w. Nazwa pochodzi od nazwy osobowej Ciechon.
N. os., poświadczona źródłowo, została
utworzona od imion złożonych typu Ciechosław. Zmiana Ciechonów w Ciechanów
została spowodowana obniżeniem wymowy samogłoski - o - przed spółgłoską
nosową ”.
Wynika
z tego jednoznacznie, że chodzi tu o naszego Ciechana, którego nazwisko
ówcześnie wymawiano jako Ciechon. Jeszcze pełniejsze informacje są dostępne na
oficjalnej Stronie Internetowej Urzędu Miasta Ciechanów
(www.um.ciechanow.pl/historia). Na stronie tej jest także „Spis literatury
uzupełniającej”, w którym, wśród 12 pozycji znajdują się m.in. „Milenium
Ciechanowa. Materiały z sesji naukowo - popularnej w dniach 11 i 12 grudnia 1961” oraz „1200 lat Ciechanowa”
- Kociszewskiego Aleksandra ( Ciechanów 1981 ).
Wydaje się więc, że można traktować
jako wiarygodny opublikowany tam opis dziejów Ciechanowa obejmujący od VII
wieku aż do czasów najnowszych ( m. in. od VII do X wieku początki osadnictwa
potwierdzone przez badania archeologiczne - w X wieku ukształtowanie się „ państwa
plemiennego” wokół Ciechanowa ):
„ Założycielem Ciechanowa
był legendarny Ciechan, który w prasłowiańskich czasach szukał miejsca na
założenie rodziny. Trafił na dobrze usytuowany wzgórek wśród rozległych,
pełnych grubego zwierza borów, otoczony z trzech stron rozlewiskami rzeki
i urodzajnymi glebami. Zbudował na nim szałas i spłodził ze swą
żoną Dobrogniewą dziesięciu synów, z którymi, gdy dorośli, wzniósł drewniany,
obszerny gród ”.
Ponieważ
nazwisko Ciechan nie figuruje w spisie nazwisk szlachty polskiej, być może
zmiana nazwiska z Ciechana na Ciechanowicza była związana z nadaniem jednemu z
jego potomków za zasługi wojenne szlachectwa, co zazwyczaj bywało nagrodą za
męstwo na polu wojennym.
Okazji
do wykazania się męstwem było wiele: historia miasta Ciechanów - to pasmo
nieustannych wojen, początkowo w obronie ciechanowskiego „ państwa
plemiennego” ( którego centrum
mieściło się w Ciechanowie ), potem wojny z Pomorzanami, Prusami, Litwinami,
Jadźwingami i w ramach walk dzielnicowych. Jedną z największych, a zarazem zwycięskich wojen było odparcie w 1244
roku najazdu Prusów, którzy niszczyli Mazowsze po sam Ciechanów, gdzie ponieśli
klęskę w walce z rycerstwem. Być może
to w tej wojnie potomek Ciechana wykazał się męstwem w boju i otrzymał herb
Mogiła.
Przyjmując szlachectwo -
prawdopodobnie oprócz herbu - do nazwiska dodał końcówkę „ - owicz ” ( tzn. „jego syn”
), by zaznaczyć swoje pochodzenie: Ciechanowicz - czyli syn
Ciechana - potomek legendarnego założyciela miasta Ciechanów.
( hipoteza )
ZAŁOŻENIA:
CIECHAN + „- owicz ” = CIECHANOWICZ,
ROZWIĄZANIE:
5.
z
założeń powyższych wynika, że wpierw Ciechanowiczowie posługiwali się herbem Mogiła, a potem herbem Nałęcz - co oznacza,
że pierwszy, który się nowym herbem posługiwał - najpierw ( tzn. aż do
otrzymania nowego herbu ) posługiwał się herbem Mogiła, a więc trzeba
szukać imienia, które powtarza się w obydwóch liniach!
Spójrzmy więc do HERBARZA Kaspra
Niesieckiego, tom III, str. 105 i 106:

Ciechanowiczowie
herbu MOGIŁA – s. 105 Ciechanowiczowie
herbu NAŁĘCZ – s.106
Bogdan 1442, Siemion 1473,
Hawryło 1503,
Paweł, Jerzy, Frąc Suk,
Ostafiej, Dymitr,
HIERONIM , HIERONIM i Anastazy 1605
Alexander,
Marcin
HIERONIM i STANISŁAW HIERONIM,
STANISŁAW 1670
Alexander Mikołaj,
Hieronim, Kazimierz
Tymoteusz, Wojciech. Paweł, Jan
Konstanty, Kazimierz 1700
Samuel, Alexander, Mikołaj
Mamy więc takie imię: to HIERONIM, „Wilk Smoleński” ( aż do Dymitra żadne imię się nie powtarza w
herbarzu Niesieckiego ), za to
Hieronim, Aleksander, Hieronim II, Stanisław itd. - występują na obu
stronach. Potem kolejni: Mikołaj, Kazimierz, Jan Konstanty i Kazimierz II występują już tylko jako Nałęczowie, bo już mieli herb Nałęcz. A więc
występowanie tych samych imion raz jako Mogiłowie, raz jako Nałęczowie NIE JEST
BŁĘDEM! TAK MUSIAŁO BYĆ - to jest całkowicie logiczne i poprawne!
Kolejnym,
bardzo ważnym dowodem na potwierdzenie tej koncepcji jest Wywód [ szlachectwa - przyp. autora] familii urodzonych
Ciechanowiczów herbu Nałęcz - sporządzony i zatwierdzony przez heroldię
wileńską z 21 V 1800 roku ( J.
Ciechanowicz, RODY, II, 229,230 ), który zacytowałem już na str. 37.
Na podstawie zawartego w nim extraktu
testamentu Hieronima - za protoplastę rodu Ciechanowiczów herbu Nałęcz „został wzięty ” jego brat - Alexander.
W testamencie przekazuje się tylko to,
czym dysponujemy - skoro więc Hieronim
wyznaczył Alexandra na protoplastę po swej śmierci - sam też był protoplastą!
Odrębną
kwestią jest pytanie, dlaczego Hieronim nie wyznaczył na protoplastę rodu swego
syna - też Hieronima ( II ). Jednak studiując dzieje wielu rodów zauważyłem, że
nawet majątki przechodziły po śmierci nie na bezpośrednich zstępnych ( synów
czy córki ), lecz na osobę najstarszą z rodu - najczęściej właśnie na
najstarszego z rodzeństwa osoby sporządzającej testament. Widać z tego, że
więzi i własność całego rodu
oraz zasada starszeństwa były nadrzędne nad więzami najbliższego pokrewieństwa.
Prawdopodobnie analogicznie było z pojęciem protoplasty, który to tytuł
przechodził z najstarszej osoby na kolejną najstarszą w rodzie i być może
bardziej odpowiadał naszemu współczesnemu pojęciu „ senior ” rodu niż
protoplasta, za którego uważamy obecnie tylko jedną osobę: tę, od której zaczął
się ród lub dana linia herbowa - genealogiczna.
Było to zgodne z prawem primogenitury,
które od XII wieku stało się powszechnie akceptowaną normą w życiu społecznym
rycerstwa. Zgodnie z nim, prawo do przejęcia całości spadku po zmarłym ojcu
przysługiwało wyłącznie najstarszemu synowi, co pozwalało przez stulecia zachować
majątek rodzinny od rozdrobnienia i
utraty, ponieważ dobra te nie mogły być, dzielone, zbywane lub obciążane
długami.
Magnaci
mieli od XVI wieku swój odpowiednik - specjalne prawo pozwalające na stosowanie
tzw. ordynacji opartej na tych samych zasadach.
Głównym
zadaniem szlachty, kontynuatorki szczytnych tradycji rycerskich, była ( zwłaszcza
na kresach Rzeczpospolitej ) obrona granic państwa. Szczególnie zaciekłe i w zasadzie prawie że nigdy nieustające
były walki i potyczki na granicy wschodniej.
Nic więc dziwnego, że w herbarzach mamy
pełno informacji o bohaterskich czynach szlachty, która często służbę Ojczyźnie
przypłacała swoim życiem.
W szeregach dzielnych obrońców Polski
nie mogło oczywiście zabraknąć Ciechanowiczów:
- PAWEŁ ( 1569 ), rotmistrz królewski walczył w pułku kniazia Jana Boratyńskiego, mając do dyspozycji tylko dwie chorągwie liczące 2000 żołnierzy, pokonał pod Połockiem 7 000 żołnierzy Cesarstwa Moskiewskiego,
- JERZY służąc z Philonem Kmitą, starostą oszmiańskim, potem wojewodą
smoleńskim, za króla Stefana Batorego
walczył przeciw Cesarstwu Moskiewskiemu, zaatakował oddziałem 1 700
osobowym liczące10 000 żołnierzy wojska
nieprzyjaciela, które zostały wysłane
na czaty na Litwę i na koniec został zabity podczas siódmego ataku pod
Moskwą,
- FRANCISZEK ( Franc Suk ), pułkownik królewski, za Grzegorzem i Janem Chodkiewiczami, wystawił królowi Stefanowi Batoremu pułk wolontariuszy, z którym walczył przeciw Cesarstwu Moskiewskiemu, zdobył twierdze Krasno i Koszyn, a poległ z gorączki pod Pskowem ( ok. 1581/2 ),
- DYMITR, rotmistrz
królewski, poseł do cara, podczas wojny w Inflantach przywódca lewego skrzydła
( prawym dowodził Maciej Dębiński )
przyczynił się bardzo do
zwycięstwa Andrzeja Sapiehy, wojewody
połockiego, który mając tylko 4 000
żołnierzy pokonał armię nieprzyjaciela liczącą 24 000 wojowników. Po
powrocie z poselstwa do Moskwy w 1578 roku, Dymitr znalazł się w szeregach
wojsk polskich jako oficer husarii i brał udział w wypędzaniu oddziałów
moskiewskich z ziem Rzeczpospolitej.
O
dacie jego urodzin możemy
wnioskować jedynie na podstawie adnotacji
w herbarzach:
„ 1605...Hieronim na
Akademii Wileńskiej.....”,
a
więc zapewne urodził się około 1585 roku. Umarł natomiast w 1651 roku. Był
synem Jana i bratankiem wyżej opisanego Dymitra W dzieciństwie Hieronim wykazywał wybitne uzdolnienia i pilność,
więc po uzyskaniu podstawowego wykształcenia wstąpił na Akademię Wileńską, w
której uzyskał stopień magistra artibus et philosophia. Później ( mimo
pełnienia wielu funkcji administracyjnych ) wykładał na tej uczelni oraz w
zakładanych przez siebie szkołach w Smoleńsku, w którym chciał powołać Akademię
na wzór Wileńskiej.
Potem pod wpływem podskarbiego
koronnego Mikołaja Firleja zaczyna swą
służbę w wojsku: pod wodzą hetmana Karola Chodkiewicza walczy przeciw cesarzowi
tureckiemu Sulejmanowi - swą odwagę okazuje w bitwie pod Chocimiem.
Kolejno służył pod dowództwem hetmana
Andrzeja Sapiehy w Inflantach, pod Moskwą, gdzie był zarazem wojskowym oraz
sędzią wojskowym, potem walczył razem z bratem Aleksandrem pod dowództwem
hetmana Aleksandra Gosiewskiego.
Nie tylko był oficerem i utalentowanym
dowódcą wojskowym, ale też i sam uczestniczył w walkach na szable z takim
zapałem i odwagą, że Moskwa nadała mu pełen respektu przydomek: WILK SMOLEŃSKI
( po rosyjsku: Wołłk Smoleńskij ).
Następnie pełnił ważne funkcje
administracyjne na Smoleńszczyźnie i Witebszczyźnie, organizując życie
gospodarcze, kulturalne, oświatę, wojsko, wznosząc kościoły i szkoły.
Herbarze wymieniają jego rozliczne
funkcje administracyjne i sądownicze:
w latach1623-35 był podsędkiem ze smoleńskiej komisji, poborcą
smoleńskim w 1625 roku, rewizorem zamków królewskich
(
i właścicielem włości siewierskich ), sędzią ziemskim smoleńskim w 1638
roku, sekretarzem królewskim w 1641 roku, kilkanaście razy był deputatem na
trybunały, podpisał elekcję w 1632 i 1648 roku, 28 razy był posłem na
sejm.
Jeszcze ważniejsze są jego zasługi w dyplomacji: wielokrotnie był
posłem wysyłanym do Moskwy. I tak w 1635 roku wyjechał jako członek poselstwa
wysłanego przez króla Władysława IV do Moskwy, za co otrzymał z rąk króla
osobiste podziękowanie i nagrodę w postaci złotego pierścienia z
diamentem.
W
kolejnych latach Hieronim wielokrotnie posłował od króla polskiego do Moskwy,
wykazując wielki talent dyplomatyczny, wymyślił nawet samozwańca ( Jana Faustyna Łubę ), którym szantażował
Moskwę, że osadzi go na Kremlu, jeżeli nie ustaną bezustanne prowokacje
graniczne.
Był
też członkiem międzynarodowej komisji, która w 1632-34 roku ustalała granice
między Cesarstwem Moskiewskim, a województwem Witebskim Rzeczpospolitej.
Podczas oblężenia Smoleńska w roku
1640, choć to do niego nie należało, tak zmobilizował ludność, zorganizował obronę miasta i nią osobiście pokierował,
że obwołany został Zbawicielem Smoleńska.
Był przy tym człowiekiem skromnym, a
godności ofiarowanych mu za jego zasługi nie chciał przyjąć: ani godności
senatora, ani kasztelanii witebskiej
i nowogrodzkiej.
Hieronim występuje jako
pierwszy w kolejności ( w zasadzie drugi, ale to zapewne wyłącznie
przez pierwszeństwo w alfabecie Atanazego ) Ciechanowicz, który pieczętuje
się herbem Nałęcz. Potwierdza to wielu heraldyków z wyjątkiem Seweryna Uruskiego, który na skutek swej
błędnej teorii zalicza go do herbu Mogiła.
Wynik moich badań nad tym problemem (
zawarty wyżej w rozdziale „
Kontrowersje wokół
herbów ” ) jeszcze raz przedstawiam tu w skrócie:
-
Hieronim po
swym ojcu, Janie, pieczętował się herbem Mogiła, natomiast za swoje wybitne
zasługi dla Polski ( wyżej opisane ) otrzymał ( być może dlatego,
że nie chciał przyjąć żadnej z ofiarowanych mu lukratywnych godności )
nowy herb Nałęcz, którym pieczętował się później jego brat, Alexander oraz
wszyscy ich potomkowie. O Atanazym ( Anastazym ) w żadnym źródle nie znalazłem nic poza tym,
że był herbu Nałęcz. Przypuszczam, że był synem Dymitra, a więc bratankiem
Hieronima.
-
Co
świadczy o tym, że to właśnie Hieronim jest pierwszym, który pieczętował się
herbem Nałęcz?
1.
dowód:
herb dostawała zawsze osoba wybitna, wyróżniająca się w swym otoczeniu, rodzie
i w danym momencie historycznym. Nie ma w tym czasie w rodzie Ciechanowiczów innej tak wybitnej jednostki jak
Hieronim, a o jego znaczeniu dodatkowo świadczy fakt, że herbarze pisząc o tym
okresie wymieniają prawie wyłącznie Hieronima, jego rodzinę i jego potomnych.
Jak wielkim prestiżem cieszył się też w
swojej rodzinie może też świadczyć to, że imię Hieronim otrzymał jego syn, 2
wnuków i prawnuk.
2. dowód
- podwójny: herbarze wskazują na Hieronima ( obok Atanazego ), jako pierwszego, który herbu Nałęcz używał,
zarazem jest też pierwszym, którego imię powtarza się raz, jako pieczętującego
się herbem Mogiła oraz herbem Nałęcz. ( Ta podwójna „ przynależność ” zresztą zmyliła
niektórych heraldyków ).
3.
dowód:
Hieronim w swoim testamencie ( „Wywód..”
z 1808 r. - str.37 ) wskazuje na swego brata, Alexandra, jako na
protoplastę rodu, a więc sam był pierwszym protoplastą, czyli założycielem tej
linii herbowej – linii herbu Nałęcz.
Żoną
Hieronima była Anna Wołodkiewicz, z którą miał 3 córki ( w tym Helenę Prudentianną
) oraz 2 synów: Hieronima i Stanisława oraz licznych wnuków i prawnuków. Są oni
opisani w Linii genealogicznej 1. ( w Rejestrze Historycznym ).
Jan Ciechanowicz
herbu Nałęcz urodził się w roku 1687. Był synem Stanisława, chorążego pińskiego
i Konstancji Maskiewicz, dziadkiem jego był Hieronim I ( Wilk Smoleński
), a babką ze strony matki była Katarzyna Giedroyciowa Piasecka, podkomorzyna
pińska. Miał trzech braci; Hieronima, dziedzica dóbr Drohiczyn w województwie pińskim, Tomasza i
Antoniego, podkomorzego pińskiego i łuckiego.
Tytuły te również należały do Jana,
który wcześnie osierocony przez obojga rodziców dostał się pod opiekę babki
Giedroyciowej.
Nie wiadomo czy na wybór drogi życiowej
Jana wpłynął fakt, że jego kuzyni - Tymoteusz
i Wojciech ( synowie Alexandra )
byli zakonnikami.
Tymoteusz, franciszkanin ( niektóre źródła podają, że był bernardynem
), został schwytany przez żołnierzy moskiewskich i „ wiele cierpień dla
wiary świętej statecznie wytrzymał ”. Wojciech natomiast był kanonikiem
chełmskim, człowiekiem wykształconym, umarł w 1657 roku.
Być może chciał też iść ich drogą, być może było to skutkiem wczesnego sieroctwa, w każdym
razie w 1705 roku 18-letni Jan postanowił wstąpić wbrew woli babki do zakonu
Bazylianów. Nie było to na rękę rodzinie, należącej do dość zamożnej
szlachty, która widziała dla niego inną
przyszłość. Tym bardziej, że niemal od początku pobytu w zakonie, Jan, „ ogarnięty głęboko duchem religijnym ”
zrzekł się wszystkich swych dóbr doczesnych ( a były one niemałe ) na
rzecz zakonu Świętego Bazylego Wielkiego.
Nie pomogły wysiłki całej rodziny:
brata Tomasza, babki Giedroyciowej i innych - zwyciężyło jego powołanie - Jan
pozostał w zakonie, a 20 kwietnia 1716 roku,
w wieku 30 lat, w Supraślu został uroczyście wyświęcony na biskupa
pińskiego. Niedługo sprawował swą
funkcję, lecz dał się poznać jako człowiek o wyjątkowym poziomie etycznym, w
trosce o losy podległych mu kapłanów występujący do marszałka Trybunału
Skarbowego – Karola Radziwiłła.
Umarł w kwietniu 1719 roku, został,
pochowany w Żyrowicach obok ojca i braci.
W
rodzie Ciechanowiczów było więcej duchownych:
-
PAWEŁ , prałat
wileński, który przez pewien czas pracował na Żmudzi,
-
TEODOR, biskup
piński i turowski,
-
ksiądz RAFAŁ,
1752 i inni.
Losy rodu Ciechanowiczów i spokrewnionych
z nimi rodów ( m. in. rody Łukaszewiczów i Korwin - Piotrowskich ) są typowe
dla losów wszystkich rodów zamieszkujących tzw. polskie Kresy Wschodnie. Rody
te mają czysto polskie pochodzenie i na terenach Polski zamieszkiwali ich
założyciele: np. najstarszy ze znanych protoplastów - Nicolaus Ciechanowicz de
Gościno mieszkał w miejscowości Gościno, która leży na Pomorzu, kilkadziesiąt
kilometrów na południe od Kołobrzegu, a Tomasz - założyciel rodu Korwin -
Piotrowskich pochodził z Mazowsza.
Losy te były nierozerwalnie związane z
przemianami geopolitycznymi, którym podlegała Polska, a więc by zrozumieć i
prawidłowo odczytać historię rodu - trzeba odwołać się do historii Polski.
Po zjednoczeniu ziem Polski przez
Władysława Łokietka na początku XIV wieku, w 1385 roku dzięki małżeństwu Jadwigi - Królowej Polski z Jagiełłą -Wielkim Księciem Wielkiego Księstwa Litewskiego, Litwa i
Polska zostały połączone Unią personalną.
Po kolejnej unii, w 1569 roku – tzw.
Unii realnej - powstało jedno państwo
– Rzeczpospolita Obojga Narodów na
terenach której zamieszkiwali Polacy,
Litwini, Białorusini, Rusini, Ukraińcy i inne narodowości.
Obejmowała ona tereny dzisiejszej Polski,
Litwy, Białorusi i Ukrainy. Terytorialnie sięgała od Morza Bałtyckiego po
południową Ukrainę, a nawet ( krótko ) po Morze Czarne - oraz od Śląska po
Smoleńsk - zaledwie około 150 km od Moskwy.
Na obrzeża Rzeczpospolitej Obojga
Narodów wysyłana była szlachta polska, która sprawując tam urzędy cywilne i
pełniąc funkcje wojskowe w rozsianych wzdłuż granicy twierdzach - pełniła tam
funkcje obronne i cywilizacyjne.
Trzeba tu przypomnieć, że szlachta (
wywodząca się z wojowników - rycerstwa ), spełniała na przestrzeni wieków w
Polsce nie tylko funkcje obronne, ale była też swoistym „kręgosłupem”, na
którym opierała się polska administracja. W XVIII wieku w Polsce szlachta
stanowiła ok. 10 % społeczeństwa – kilkakrotnie więcej niż w innych krajach
Europy, a na ziemiach wschodnich było to ok. 40% ogółu Polaków, co było
ewenementem na skalę światową. Miała liczne przywileje: tylko szlachta miała
prawo posiadać ziemię, obsadzać stanowiska kościelne, miała własne
sądownictwo, posiadała
liczne
ulgi podatkowe, zwolnienia celne, wybierała króla i mogła wetować uchwały
sejmowe ( liberum
veto ). Miała też i obowiązki, z
których najważniejszym był obowiązek wystawiania i dowodzenia oddziałami wojsk.
Stanowiła więc konstrukcję całego państwa tzw. Rzeczpospolitej szlacheckiej.
Natomiast pod rygorem utraty szlachectwa nie
wolno było szlachcicowi prowadzić handlu i uprawiać rzemiosła.
Tak więc Polacy rozprzestrzenili się od
XIV do XVIII wieku na terenach, które dziś należą do Litwy, Rosji, Ukrainy, czy
Białorusi.
Było to zgodne z polityką ekonomiczną tamtych
czasów: rycerze, a potem szlachta,
jako wynagrodzenie za służbę
wojskową na licznych wojnach
otrzymywali dobra ziemskie np. wieś z poddanymi. Po kolejnej wojnie otrzymywali sąsiednią wieś itd. Oczywiście -
osiedlali się tam, gdzie mieli posiadłości - więc śmiało można założyć, że
wybór miejsca zamieszkania nie był wyborem świadomym, a raczej zależał od spraw
ekonomicznych.
Podobnie było z nadaniem szlachectwa: oprócz herbu, który był jego
oznaką, a otrzymywało się go za zasługi wojenne i męstwo - jako dodatek
następowało nadanie nowych posiadłości - często połączone ze zmianą miejsca
zamieszkania. Szlachectwo wiązało się też z przywilejem zajmowania odpowiednich
stanowisk urzędniczych na szczeblu lokalnym i krajowym. Prawdopodobnie w ten więc sposób i nasz ród zamieszkał na
wschodnich terenach Polski.
Mieszkając tam kultywowali swą Polskość
i bronili się przed rusyfikacją
przez zawieranie związków małżeńskich w
obrębie Polaków, którzy zamieszkiwali te tereny.
Po
dwóch rozbiorach zasięg terytorialny Polski został znacznie ograniczony, a po
trzecim rozbiorze Polska dostała się pod panowanie Rosji, Prus i Austrii na 123
lata.
Większość tych terytoriów trafiło pod
zabór rosyjski i znów nastąpiła migracja - tym razem wewnątrz państwa rosyjskiego.
W XX wieku,
po upadku Rosji carskiej oraz powstaniu na nowo Państwa Polskiego - większość
Polaków wróciła, nieraz w bardzo dramatycznych okolicznościach, do Polski.
Część jednak została i wkrótce stała się obywatelami różnych Republik
Radzieckich.
We wrześniu 1939 roku, kiedy nastąpił
faktyczny IV rozbiór Polski ( pomiędzy hitlerowskimi Niemcami i komunistycznym
Związkiem Radzieckim ) - nastąpiła dalsza ekspansja Rosji na Kresy Wschodnie
usankcjonowana w 1945 roku przez zdradziecki Układ Jałtański, na mocy którego
Zachód w naszym imieniu oddawał te tereny pod władanie Stalinowi.
I znów setki
tysięcy, a może i miliony naszych rodaków zostało odciętych od Polski. Wielu
Ciechanowiczów po wojnie jednak repatriowało się do Polski, wielu zostało na
Wschodzie i na Zachodzie, gdzie rzuciły ich losy wojny. Prawie
całej mojej rodzinie udało się uciec do Polski, z wyjątkiem części rodziny
Ciechanowiczów, która została i żyła w ZSRR, a obecnie w Rosji. W 2004 roku, po
87 latach braku kontaktów ( z wyjątkiem
3 listów z lat 1956-59 ), udało mi się ich odszukać w Sankt Petersburgu. Udało
się też odnaleźć innym rodzinom Ciechanowiczów, co opisuję w kolejnej części
Herbarza.
Ten
trwający 7 wieków exodus Polaków można
porównać do koła: Polska - Litwa - Polska lub Polska - Ukraina - Polska, czasem
przybierał on postać „ósemki”: Polska - Litwa - Ukraina - Rosja ( Sankt
Petersburg, Moskwa ) - Polska.
Tak też i ród Ciechanowiczów migrował przez
wieki, by w końcu wrócić do Polski - niestety nie cały.
W kolejnej
części Herbarza poznamy ich losy, a w REJESTRZE WSPÓŁCZESNYM odnajdziemy o nich
wiele interesujących informacji.
Pierwsza
część HERBARZA zastała napisana w głównej mierze na podstawie dwóch źródeł:
herbarzy i książek genealogicznych, których spis znajduje się w Bibliografii.
Obejmuje okres od X wieku – tzn. od
hipotetycznego „ nn. ” z Ciechanowa – superprotoplasty rodu
Ciechanowiczów, do rozbiorów, a nawet częściowo wkracza w XIX wiek. Nieliczne dane odnoszą się nawet do pierwszej połowy
XX wieku.
Uważam, że postawione w niej przeze mnie
hipotezy i próby prawidłowego odczytania historii rodu wytyczają już główne
drogi, które powinny doprowadzić do
w miarę pełnego poznania tego zagadnienia na tyle, na ile jest to po
upływie tylu setek lat w ogóle możliwe.
Ze względu na różnorodność źródeł
danych wygodnie jest podzielić dzieje rodu na 3 okresy: od X w. do 1772 roku,
od 1773 do 1918 roku i od 1919 roku do
czasów współczesnych.
Rezultaty dalszych badań nad pierwszym okresem nie rokują dużych nadziei, ponieważ moje hipotezy dotyczące
początków nazwiska, herbu i rodu nie są oparte na konkretnych faktach, lecz na
powszechnie stosowanych w tym czasie zasadach tworzenia się nazwisk, czy też
praktyki otrzymywania herbu za wybitne męstwo na polu walki. Dlatego trudno
będzie te hipotezy zweryfikować.
Nie bardzo można też liczyć na
odszukanie w starych dokumentach nn. Ciechana, który założył Ciechanów,
jeszcze trudniej będzie znaleźć zapewne potomka owego Ciechana, który otrzymał
herb Mogiła i zmienił nazwisko na Ciechanowicz.
Pamiętajmy, że przez kilkaset lat
heraldycy znali przed Hieronimem
( XVI / XVII wiek ) tylko 8
imion Ciechanowiczów: Bogdana, Szymona,
Grzegorza, Pawła, Jerzego, Franciszka, Ostafieja
i Dymitra. Dopiero w drugiej połowie XX wieku w Słowniku staropolskich nazw osobowych, ( t.1, s. 362, Wrocław, 1965/67 ) - W. Taszycki wymienia Nicolausa Ciechanowicza de Gościno. Wydaje się więc, że
odkrycie nowych danych z tego okresu może nastąpić raczej przypadkowo, bardziej
jako wynik badań nad archiwalnymi dokumentami w innej dziedzinie, niż
świadomych poszukiwań, które nie bardzo wiadomo gdzie i w jakim okresie trzeba
by prowadzić. Dlatego badania tego okresu uważam za zakończone.
Dokładnie odwrotnie jest w przypadku
dziejów rodu od XVIII wieku - tu już wiemy gdzie szukać: w poszczególnych
Heroldiach i innych Archiwach na terenie byłego zaboru rosyjskiego w okresie od
pierwszego rozbioru w 1772 roku do reaktywowania Państwa Polskiego w 1918 roku.
Jak wiadomo, aby otrzymać jakiekolwiek
stanowisko w służbie cywilnej (
urzędzie ) lub w wojsku, trzeba było wykazać się szlacheckim pochodzeniem i to
od kilku pokoleń, a więc w Heroldiach powinny być wszystkie dane ( jeżeli nie zostały zniszczone lub
zagubione ) o wszystkich Ciechanowiczach żyjących w tym czasie.
Być może, nie trzeba nawet
przeszukiwania we wszystkich Archiwach Historycznych ( w Wilnie, w Mińsku, w
Kijowie, w Moskwie i w Sankt Petersburgu ), lecz tylko wystarczy przebadać Centralne Historyczne Archiwum w Sankt Petersburgu, które pełni rolę Głównego
Urzędu Heraldycznego Rosji. Powinny zatem być w nim wszystkie dane z
pozostałych Heroldii zaboru rosyjskiego. Dodatkowo można przeszukiwania
przeprowadzić w Wojenno - Historycznym
Archiwum w Moskwie, które ma dane
wojskowych z tego okresu.
Muszę przyznać, że prywatnie
nawiązałem korespondencję z tymi Archiwami, jednakże ze względu na duże koszty,
olbrzymie trudności logistyczne ( np. absolutna niekompatybilność w dziedzinie
bankowej ) oraz przysłowiową „wschodnią szybkość” ( list - odpowiedź, to co najmniej 3
miesiące – średnio jednak 6 miesięcy
) - korespondencyjnie nie da się badań
o szerszym zakresie wykonać. Jednakże moje prywatne badania przyniosły nad
wyraz pomyślne rezultaty - udało mi się zrekonstruować pełną linię
genealogiczną mojej rodziny od około 1640 roku. Ta kwerenda po różnych
archiwach trwała 4 lata, lecz dzięki dużej dozie cierpliwości i szczęściu zakończyła się sukcesem, tym
niemniej dowiedziałem się, że nie ma już wszystkich dokumentów - część z nich
uległa zniszczeniu lub jest niedostępna z innych powodów. Ale próbować warto,
bo to jest jedyna droga do odtworzenia dziejów naszych rodzin.
Natomiast badania nad genealogią
całego rodu Ciechanowiczów powinien przeprowadzić „miejscowy” ( Litwin,
Białorusin, Ukrainiec, czy Rosjanin ) , władający perfekcyjnie językiem i
dysponujący mieszkaniem na miejscu, bo kilkaset, a może i tysiące Wywodów Szlachectwa nie da się
znaleźć i przebadać w krótkim czasie.
Widzę więc konieczność przeprowadzenia
kompleksowych i profesjonalnych badań,
które będą wymagały biegłej znajomości kilku języków ( m. in. litewskiego,
rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego, łaciny i niemieckiego ) i to
nie tylko ich współczesnych wersji, lecz słownictwa i terminologii
używanych w XVIII wieku.
Do czasu przeprowadzenia tych badań -
co nie leży w moich możliwościach - musimy zadowolić się tymi Wywodami
Szlachectwa opisanymi już w herbarzach
i książkach genealogicznych
Ponieważ postanowiłem doprowadzić
moje badania do czasów współczesnych – potrzebowałem innych ( niż wyżej opisane
) źródeł pozyskiwania danych odnoszących się do współcześnie żyjących
Ciechanowiczów oraz ich przodków.
W kwietniu 2003 roku miałem już
koncepcję – postanowiłem rozesłać do
jak największej liczby członków naszego rodu Ankietę Genealogiczną. Następnie
wybrałem najnowocześniejsze źródła pozyskiwania danych: INTERNET i KSIĄŻKĘ
TELEFONICZNĄ.
Po opracowaniu adresów znalezionych w
Internecie i w książkach telefonicznych - w czerwcu 2003 roku wysłałem pocztą
tradycyjną i przez Internet około 100 Ankiet do współcześnie żyjących
Ciechanowiczów.
Ponieważ rezultat nie był oszałamiający pod względem ilościowym -
we wrześniu 2003 założyłem prywatną stronę internetową pt. CIECHANOWICZOWIE, na której również znajdowała się Ankieta
Genealogiczna. Oprócz zbierania danych o członkach rodu miałem też cel nie
mniej ważny: chciałem stworzyć na wzór latarni morskiej - LATARNIĘ INTERNETOWĄ,
która by służyła jako punkt kontaktowy
dla zagubionych linii genealogicznych lub rodzin Ciechanowiczów.
By „światło” tej „latarni”
było zewsząd widoczne - zleciłem profesjonalnej firmie rozesłanie danych
o mojej stronie internetowej do dwóch tysięcy wyszukiwarek internetowych na
całym świecie.
Wszystkie te działania zastosowane razem
dały świetne rezultaty - dzięki zamieszczanych przeze mnie na tej
stronie internetowej genealogii poszczególnych rodzin - rodziny te zaczęły się
za sobą kontaktować i uzupełniać swoje genealogie: np. genealogia rodziny z
zachodniopomorskiego powstała z 4 oddzielnych części nadesłanych mi przez 4
osoby, a genealogia rodziny z Dolnego Śląska składa się już z 8 części, a
jeszcze mają nadejść następne! Tak, że faktycznie dostałem już kilkadziesiąt
pojedynczych genealogii, które potem połączyłem jako spokrewnione osobą
wspólnego przodka.
Dzięki temu odnalazła się też część rodziny
uważana za zmarłą na Syberii: Rodzina Ciechanowiczów mieszkająca na
Białorusi przez 65 lat uważała, że wywiezieni w 1940 roku na Syberię ich krewni
zginęli na zesłaniu. Tymczasem okazało się, że prawie wszyscy zesłańcy
wrócili ze zsyłki, lecz mieszkają w Polsce!
W
wyniku dalszych poszukiwań w Internecie światowym natrafiłem na świadectwa
martyrologii członków naszego rodu ( vide Stalinowskie listy skazanych i Elektroniczne Muzeum Pamięci Ofiar Katynia
na internetowej stronie Kanady ).
Wraz z danymi zawartymi w przysłanych
mi Ankietach - zamieszczone są w
rozdziale MARTYROLOGIA CIECHANOWICZÓW.
Kolejny rozdział, to REJESTR
WSPÓŁCZESNY CIECHANOWICZÓW od XIX do XXI wieku, w którym w alfabetycznej
kolejności umieściłem te dane, do
których udało mi się dotrzeć.
Jednym
z najczęstszych problemów, z którymi borykała się większość ankietowanych, to
przynależność herbowa.
Pewna część ankietowanych miała pełną
wiedzę o przynależności herbowej swojej rodziny, niektórzy wiedzieli, że mają
herb, ale nie pamiętali jaki ( nie mogli sobie przypomnieć, jak brzmiała nazwa
herbu oglądanego w dzieciństwie, niektórzy nawet nie pamiętali, jak ten herb
wyglądał ). Natomiast inni nawet nie wiedzieli, że Ciechanowiczowie pieczętują
się herbem.
Natknąłem się też w Internecie na osoby noszące nazwisko
Ciechanowicz, lecz z rodem
Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz
nie mające żadnych powiązań.
To
wszystko spowodowało szereg pytań, na które oczekiwano ode mnie odpowiedzi.
Wychodząc więc naprzeciw temu zapotrzebowaniu
poniżej zamieszczam, mam nadzieję, wyczerpujące wyjaśnienia.
Ogólnie można podzielić Ciechanowiczów
na trzy grupy:
1. osoby legitymujące się szlacheckim
pochodzeniem,
które zostały pozytywnie zweryfikowane przez Heroldie w okresie gdy Polska była
pod zaborami ( pruskim, austriackim i rosyjskim ).
Zostały one uznane za posiadające pełne
prerogatywy ( przywileje ) szlacheckie, które z kolei w drodze
dziedziczenia przechodziły na potomnych. Dowodem na szlacheckie pochodzenie
mogą więc być: Wywód Szlachectwa, zapis w metryce, dokument własności ziemskiej ( z czasów przed lub rozbiorowych
) lub świadectwo sprawowania funkcji administracyjnych lub stopnia oficerskiego
w wojsku. Pośrednim dowodem są też koligacje – jeżeli wśród małżonków są osoby szlacheckiego
pochodzenia – można założyć, że i dana rodzina Ciechanowiczów legitymuje się
szlacheckim pochodzeniem. ( Małżeństwa bowiem zawierane były w głównej
mierze między członkami tej samej grupy społecznej: szlachcic ze szlachcianką,
mieszczanin z mieszczanką, chłop z
chłopką itd. Nieliczne mezalianse zagrożone były bowiem utratą szlachectwa, a
więc deklasacją nie tylko danej osoby, ale też i jej potomnych. )
Do kategorii szlachty można zaliczyć ogół rodu Ciechanowiczów herbu
Mogiła i herbu Nałęcz:
a. część z tych osób zna swoją
przynależność herbową, ponieważ dowiedziała się o tym od swoich rodziców,
dziadków lub innych krewnych, lub z dokumentów
rodzinnych,
b. pozostała część osób nie została
przez swoich krewnych poinformowana ani
o przynależności herbowej, ani o nazwie herbu, którym dana rodzina
się pieczętowała. Powstaje pytanie: dlaczego
nie otrzymali tej informacji? Wydaje się, że rodzice często celowo zatajali przed swoimi
dziećmi przynależność do szlachty ze
względu na potrzebę zapewnienia im
bezpieczeństwa. Wiadomo, jakie represje, a czasem i śmierć czekały na
szlachtę w Z S R R - w Polsce mimo, że terror nie był tak dotkliwy - po
ujawnienia przynależności do szlachty , należało spodziewać się ostracyzmów, wydalenia z uczelni,
zwolnienia, czy też przeniesienia na podrzędne stanowiska itp. Nieinformowanie
dzieci o przynależności do szlachty często
wynikało z przyczyn losowych ( np.
ojciec umarł, gdy syn miał zaledwie kilka lat lub w pożodze wojennej zaginęły wszystkie
dokumenty rodowe itp.), z uznania przez ojca tego faktu za nieistotny ( w
świetle artykułu 96 Konstytucji marcowej
z 1921 roku, który zniósł wszystkie związane ze stanem
szlacheckim przywileje społeczne i materialne ), lub też dlatego, że i rodzice
też tej wiedzy nie posiadali, bo nie otrzymali już jej od swoich przodków.
2.
osoby legitymujące się szlacheckim
pochodzeniem, które nie zostały pozytywnie zweryfikowane przez
Heroldie w
okresie gdy Polska była pod zaborami
( pruskim, austriackim i rosyjskim ). Zostały one zdeklasowane – czyli
traktowane na równi ze stanami niższymi ( z włościanami – chłopami ),
odebrano im przywileje wynikające z przynależności do stanu szlacheckiego, a
ich potomkowie mogli już nie mieć świadomości przynależności do szlachty.
Znalazłem trzy takie rodziny ( vide Rejestr Historyczny ), lecz ile ich
było w rzeczywistości można by określić dopiero po przeprowadzeniu dokładnych
badań nad dokumentami ze wszystkich Heroldii.
3.
Inni Ciechanowiczowie: oprócz Ciechanowiczów herbu Mogiła i
Nałęcz legitymujących się szlacheckim pochodzeniem, których wywód genealogiczny
można przeprowadzić od opisanych w Herbarzach protoplastów, zapewne jest także ( analogicznie jak w
przypadku innych rodów szlacheckich ) liczne
grono osób nie mających pochodzenia szlacheckiego i nie posiadających
uprawnień( prerogatyw ) szlacheckich. Używają one jednak nazwiska
Ciechanowicz, co może stwarzać błędne wrażenie, że wywodzą się ze stanu
szlacheckiego.
Wyjaśnienie tej pozornej sprzeczności
znajdujemy w wielu herbarzach, np. w „
Polskich rodach szlacheckich... ” Tadeusza Gajla, s .5:
„nazwiska szlacheckie posiadają również ludzie
plebejskiego pochodzenia, wywodzący się z miejsca zamieszkania lub
przynależności do szlacheckiego dworu ...” .
Natomiast Czesław
Malewski ( „Rody szlacheckie w powiecie lidzkim na Litwie w XIX wieku ”, s. 13
) pisze:
„Trzeba stwierdzić, że figurowanie czyjegoś
nazwiska w herbarzu nie stanowi jeszcze wystarczającego dowodu szlachectwa.
Nazwiska polskie są często własnością wielu rodzin, reprezentujących wszystkie
stany dawnej Rzeczpospolitej; np. Mickiewiczowie z powiatu lidzkiego,
nowogródzkiego należeli do stanu szlacheckiego, pieczętowali się wieloma
herbami, a zaś w powiecie wileńskim spotykamy rodziny włościańskie. Podobnie
jest z popularnymi nazwiskami Sienkiewiczów, Baranowskich itd.”"
W praktyce wyglądało to
przeważnie tak, że o mieszkańcach majątku szlacheckiego lub jego dworzanach
mówiło się początkowo potocznie: np. „ Kurcewiczowie” – tzn. poddani szlachcica
Kurcewicza. Po pewnym czasie, to zwyczajowe zawołanie przeszło w oficjalne
nazwisko za wiedzą i przyzwoleniem szlachcica Kurcewicza.
Jednakże rzecz cała się
od tego zaczynała i na tym się też kończyła, bo poza pozwoleniem na używanie
nazwiska nie szło ( bo nie mogło – szlachectwo nadawał tylko król lub sejm )
ani nadanie im szlachectwa, ani nadanie prerogatyw szlacheckich ( jak
np. możliwość obejmowania stanowisk w administracji czy też piastowanie stopni
oficerskich w wojsku ).
Nie można wykluczyć, że z biegiem
czasu zacznie się „znajdować” coraz więcej osób i rodzin używających nazwiska
Ciechanowicz - jednakże niektórych z nich - poza samym nazwiskiem - nic nie łączy
z prastarym i szlacheckim rodem Ciechanowiczów
herbu Mogiła i Nałęcz.
1.Represje polityczne
w zaborze rosyjskim:
Wszystkie informacje podane w tym
rozdziale pochodzą z zasobów Internetu,
z genealogii różnych rodzin
Ciechanowiczów i znajdują się również w Rejestrze Współczesnym Ciechanowiczów.
Tu zostały one wyspecyfikowane w celu zobrazowanie rozmiaru represji, którym był poddany nasz ród.
Oryginalne spisy represjonowanych
ze stron internetowych w języku
rosyjskim
znajdują się na stronie rosyjskiej
wersji Herbarza:
w rozdziale: ИСТОРИЯ
МУЧЕНИЧЕСТВА ЦЕХАНОВИЧЕЙ.
( pozbawionych
przez sądy miejsca pobytu, konfiskacie majątku,
zesłanych
lub poddanych egzekucji ):
- Ciechanowicz Adam, XIX w., 1847 żona
Graszylda Andrzejewska
- Ciechanowicz Joachim, ur. ok. 1841 r. , z wileńskiej
guberni,
wynajmował się do pracy, skazany na zesłanie do guberni
Tobolskiej,
-
Ciechanowicz Franciszek, XIX w., oskarżony w 1862 w prewencyjnym
procesie przeciwko szlachcie, podejrzewanej o rewolucyjne nastroje,
- Ciechanowicz Agata ur. w 1858 r. [ gub. Mińska ],
córka Józefa,
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz Almina ur. w 1858 r.
[ gub. Mińska ], córka Antoniego,
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz
Antoni ur. w 1822 r. [ gub. Mińska
], zesłany
wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz
Jan ur. w 1854 r. [ gub. Mińska ],
syn Józefa,
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz
Józef ur. w 1835 r., zesłany wraz z
rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz
Józef ur. w 1818 r. [ gub. Mińska
],
zesłany wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz
Konstancja ur. w 1864 r. [ gub.
Mińska ], córka Józefa,
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz Ludwik ur. w 1860 r.
[ gub. Mińska ], syn Antoniego,
zesłany wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz Marcelina ur. w 1825 r.
[ gub. Mińska ],
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz Michalina ur. w 1857 r.
[ gub. Mińska ], córka Józefa,
zesłana wraz z rodziną na Syberię,
- Ciechanowicz Prakseda ur. w 1825 r.
[ gub. Mińska ],
zesłana wraz z rodziną na Syberię.
W roku na
rok, w Internecie można znaleźć coraz więcej opublikowanych materiałów dotyczących
represji politycznych, które dotknęły również Ciechanowiczów.
Dane te są
umieszczone na różnych stronach internetowych, m. inn.:
-
Сталинские списки ( Listy skazanych i
rozstrzelanych na rozkaz Stalina) oraz
-
Книги памяти ( Księgi pamięci )
Pierwszymi, których tam odnalazłem, to:
Timofiej
Stiepanowicz Ciechanowicz skazany i rozstrzelany dnia 7.12.1937,
Siergiej
Warfołomiejewicz Ciechanowicz skazany i rozstrzelany dnia 12.09.1938,
Nina
Warfołomiejewna Ciechanowicz skazana i rozstrzelana dnia 15.10.1938,
Wiera
Warfołomiejewna Szpak - Ciechanowicz skazana i rozstrzelana dnia
15.10.1938
oraz jej mąż Iwan Adamowicz
Szpak skazany i rozstrzelany dnia 5.05.1938.
-
Книги памяти ( Księgi pamięci )
...
Расстрелян
27.01.1938. Цеханович Нина
Варфоломеевна,
1905 г.р., м.р.: г.Тула.
Расстрелян
15.10.1938. ...
www.memo.ru/memory/tula/tu_11.html
- 21k
( …. Rozstrzelana 27.01.1938. Ciechanowicz Nina córka Bartłomieja,
ur. w 1905 r., Urodzona w Tule. Rozstrzelana
15.10.1938……. )
Terror Sowiecki trwał od samego początku Rewolucji
Październikowej, tj. od 1917 roku.
W pierwszym rzędzie objął on „wrogów ludu” - czyli szlachtę, inteligencję i kułaków
( zamożnych chłopów ). Pierwszą
czystkę etniczną dotyczącą osób narodowości polskiej
przeprowadzono w 1937 roku. Wkrótce za „polską falą” represji wkrótce
poszły następne -
niemiecka, łotewska, a potem
NKWD deportowała całe narody - Niemców nadwołżańskich,
Tatarów krymskich, Czeczenów, Inguszów.
Od 11 sierpnia 1937 r., zgodnie z rozkazem nr 00485 Ludowego Komisarza NKWD - Nikołaja
Jeżowa - w ciągu 2 lat aresztowano prawie 144 tysiące Polaków mieszkających w ZSRR, z czego
111 tysięcy skazano. Litera „R” lub Kategoria „I”– oznaczała
rozstrzelanie ( dostało ją
większość aresztowanych ) – cyfry: „5”,
„8”, „10” –
oznaczały ilość lat zesłania na Sybir.
Skazywano całe rodziny, a do kułaków zaliczano nawet kilkuletnie
dzieci.
Wyroki podpisywał Ludowy Komisarz NKWD Nikołaj Jeżow i Prokurator
Generalny Andrzej
Wyszyński. Wśród skazanych było wielu
Ciechanowiczów:
- Ciechanowicz Adam ur. 1907 r. w gub. Mińskiej,
Słucki, Bieriezowiec,
syn Michała, [ żył w obw. baranowickim ], zesłany do obw.
Archangielskiego w 1940 r., miasto
Kriwoje, zwolniony po amnestii
w 1941 r.,
- Ciechanowicz Adam ur. 1920 r., w
Kotłowie, nowogródzkie, [ gub.
Baranowicze ], syn Mikołaja, zesłany do obw. Archangielskiego
w
1940 r., miasto Szoksza,
- Ciechanowicz Adela ur, 1906 r. córka Jana, deportowana w obw.
Mokotowskim ( permskim ),
- Ciechanowicz Aleksander ur. w 1914 r. w
Kotłowie, nowogródzkie,
[
gub. Baranowicze ], syn Mikołaja, zesłany do obwodu Archangielskiego
w 1940 r., miasto Szoksza ,
- Ciechanowicz Aleksander ur. w 1896 r. w
Polsce ( na Białorusi ), syn
Romana, żył w półn. Kazachstanie
skazany w 1937 r. na 10 lat zsyłki
na Syberię, zrehabilitowany w 1989 r.,,
- Ciechanowicz Aleksander ur. w 1900 r., syn Juliana, deportowany
z obw. baranowickiego,
- Ciechanowicz Aleksander ur. w 1910 r. w Wołoście Pierszawskaja,
nowogródzkie, syn Juliana, żył w obw. baranowickim, zesłany do obwodu
Archangielskiego,
- Ciechanowicz Aleksander ur. w 1930 r., syn Aleksandra, deportowany
z obw. baranowickiego,
- Ciechanowicz Alfreda ur. w 1933 r., córka Konstantego
deportowana
w obw. wołogodzkim,
- Ciechanowicz Anatol ur. w 1899 r. w Zarieczu, gub. Mińska , syn Jana
(
Iwana ), żył w Kirowsku, obw. murmański , rozstrzelany w 1937 r.,
zrehabilitowany w 1989 r.,
- Ciechanowicz Andrzej ur. w 1876 r. we wsi Morody, gub. Mińska , syn
Michała, żył w Kopyłowce, obw. tomski , rozstrzelany w 1938 r.,
zrehabilitowany w 1957 r.,
- Ciechanowicz Anna ur. w 1935 r., w obw. nowosybirski,
córka Józefa,
„kułaczka” skazana w 1935 r. na
zesłanie do obw. Tomskiego,
- Ciechanowicz Antoni ur. w 1925 r., w obw.
nowosybirski, syn Józefa,
„kułak” skazany w 1935 r. na
zesłanie do obw. Tomskiego,
- Ciechanowicz Bogumiła ur. w 1865 r.,
córka Samuela, deportowana
w obw.
wołogodzkim,
- Ciechanowicz Bolesław ur. w 1905 r., syn
Michała, aresztowany na
Białorusi / Ukrainie w 1939 – 1941 r.,
- Ciechanowicz
Borys ur. w 1902 r. [ gub. Witebska ], syn Mikołaja,
skazany i rozstrzelany w 1938
r., zrehabilitowany w 1956 roku,
- Ciechanowicz Bronislawa ur. w 1931 r., córka
Stanisława, deportowana
z
obwodu baranowickiego,
- Ciechanowicz
Cezar ur. w 1896 r. [ Białoruś ], syn Leona, skazany
i
rozstrzelany w 1938 r., zrehabilitowany
w 1963 roku,
- Ciechanowicz Danuta ur. w 1937 r., córka Aleksandra,
deportowana
Z
obwodu baranowickiego,
- Ciechanowicz Domna ur. w 1885 r. w Bieriezowcu [ gub. Mińska ],
Córka
Jana ( Iwana), zesłana do obwodu Archangielskiego w 1940 r.
[
m.Kriwoje ], zwolniona po amnestii w 1941 roku,
- Ciechanowicz
Edward ur. w 1907 r. w Kałudze, syn
Wiktora, rozstrzelany
w
Moskwie,
- Ciechanowicz
Edward ur. w 1921 r., syn Stefana, wywieziony do Kaługi,
- Ciechanowicz
Emilia ur. w 1878 w Olchówce [ gub.
Baranowicze ], córka
Klimena,
zesłana do obwodu Archangielskiego w
1940 r. [m. Szoksza ],
- Ciechanowicz
Eugenia ur. w 1890r. [ obwód
Kiemierowski ], córka
Ignacego
( Ignatiewa ), "kułaczka"
skazana w 1935 r. na zesłanie do obwodu
Tomskiego,
- Ciechanowicz
Eugenia ur. w 1934 r. [ obwód
Nowosybirski ], córka Józefa,
"kułaczka", skazana w 1935
na zesłanie do obwodu Tomskiego,
- Ciechanowicz Franciszek ur. w 1920 r.,
syn Józefa, internowany
w Borowinach pod Saratowem,
- Ciechanowicz Franciszek ur. w 1910 r.,
syn Juliana, represjonowany w ZSRR
obw.
baranowicki,
- Ciechanowicz Franciszek ur. w 1910r. w Folwarku
Poljakowszczyna,
gub. Mińska, syn Juliana,
zesłany do obwodu Archangielskiego w
1940 r.
[ m. Kriwoje ], zwolniony po amnestii w 1941 r.,
- Ciechanowicz Grzegorz
ur. w 1905 r. w Moskwie, syn Tymoteusza
( Timofiejewicz ), rozstrzelany w 1937 r. , zrehabilitowany w
1957 r.,
- Ciechanowicz Halina
ur. w 1932 r., córka Aleksandra, deportowana z obw.
baranowickiego,
- Ciechanowicz Helena
ur. w 1884 r. w Zarzeczu, gub. Mińska, córka Michała,
Skazana w 1935 r. na 5 lat zesłania do Akmolińska, zwolniona w
1942 r.,
- Ciechanowicz Helena
ur. w 1916 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, córka
Michała, zesłana w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero,
- Ciechanowicz Idalia
ur. w 1895 r. ( lub 1893, 4 ? ) w Koczanowicach,
pow. Słucki, córka
Antoniego, skazana na zesłanie do obw. Archangielskiego,
rej. Rodwiński,
- Ciechanowicz Irena ur.
w 1928 r., córka Aleksandra, deportowana z obw.
baranowickiego,
- Ciechanowicz Jan ur. w
1909 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn
Aleksandra, zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m.
Szundoziero,
- Ciechanowicz Jan ur. w
1832 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,
„kułak” skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,
- Ciechanowicz Jan ur. w
1894 r. w Polsce ( Białoruś ), syn Pawła, rozstrzelany
W 1938 r., zrehabilitowany w 1958 r.,
- Ciechanowicz Jan ur. w
1885 r. ( lub 1893 r. ? ), syn Michała, deportowany
w obozie wołogodzkim,
- Ciechanowicz Jan ur. w
1927 r., syn Michała, wywieziony do Kaługi,
- Ciechanowicz Janina
ur. w 1905 r., córka Jana, deportowana
w obozie wołogodzkim,
- Ciechanowicz Janina
ur. w 1911 r. w Bieriezowcu, gub. Mińska, zesłany do
obwodu Archangielskiego
w 1940 r. [ m. Kriwoje ], zwolniony po
amnestii
w 1941 r.,
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1913 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn
Aleksandra, zesłany w
1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero,
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1897 r. w pow. Kowieńskim, syn Jana ( Iwana ),
żył w Leningradzie ( Petersburgu ), rozstrzelany w 1937 r.,
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1888 r. we wsi Marody, gub. Mińska, syn Pawła,
żył w Kopytowce, obw. tomski, rozstrzelany w 1938 r., zrehabilitowany
w 1957 r.,
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1888 r. w obw. nowosybirskim, syn Pawła, skazany
w 1935 r. na zesłanie do obw. tomskiego,
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1897 r., syn Juliana, deportowany w obw.
mołotowskim ( permskim ),
- Ciechanowicz Józef ur.
w 1926 r., syn Aleksandra wywieziony do Kaługi,
- Ciechanowicz Julia ur. w 1917 r. w Kotłowie, nowogródzkie, gub.
Baranowicze
, córka Mikołaja, zesłana do obwodu Archangielskiego
w 1940 r.,
miasto Szoksza
,
- Ciechanowicz Julian
ur. w 1933 r., syn Aleksandra, deportowany z obw.
baranowickiego,
- Ciechanowicz Kazimierz
ur. w 1897 r., syn Stanisława, internowany
w Donbasie ( obóz nr 240 ),
- Ciechanowicz Konstanty
ur. w 1914 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn
Aleksandra, zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero,
- Ciechanowicz Konstanty
ur. w 1897 r., syn Aleksandra, aresztowany na
Białorusi/ Ukrainie,
- Ciechanowicz Maria ur.
w 1898 r. w obwodzie nowosybirskim, córka
Piotra skazana w 1935 r. na zesłanie do obw. tomskiego,
- Ciechanowicz –
Jankowska Maria ur. w 1905 r. w
Ajuże - Pole, gub.
Wileńska, zesłana do
obwodu Archangielskiego w 1940
r. [ m. Kriwoje ],
zwolniona po amnestii w
1941 r.,
- Ciechanowicz Maria ur.
w 1902 r., córka Michała, deportowana z obw.
baranowickiego,
- Ciechanowicz Marian
ur. w 1936 r., syn Józefa, deportowany w obw.
mołotowskim ( permskim ),
- Ciechanowicz Michalina
ur. w 1878 r. w folwarku Poljanowszczyzna, gub.
Mińska, córka Adama, zesłana do
obwodu Archangielskiego w 1940
r.
[ m. Kriwoje ],
zwolniona po amnestii w 1941 r.,
- Ciechanowicz Michał
ur. w 1860 r., syn Józefa, deportowany
w obozie
wołogodzkim,
- Ciechanowicz Michał
ur. w 1876 r. w Wielsku, syn Włodzimierza, zesłany do
obwodu Archangielskiego
w 1931 r., zrehabilitowany w 1992 r.,
- Ciechanowicz Michał
ur. w 1905 r., syn Konstantego, aresztowany na
Białorusi/ Ukrainie,
- Ciechanowicz Mikołaj ur. w 1883 r.
w Kotłowie, nowogródzkie, gub.
Baranowicze
, syn Teodora ( Fiodora ), zesłany do obwodu Archangielskiego
w 1940 r.,
miasto Szoksza
,
- Ciechanowicz Nina ur. w 1927 r., obwód
Kiemierowski, córka Andrzeja,
"kułaczka", skazana w 1935
na zesłanie do obwodu Tomskiego,
- Ciechanowicz Nina ur. w 1905 r., w
Tule, córka Bartłomieja,
rozstrzelana
w 1938 r.,
- Ciechanowicz Pelagia ur. w 1883 r.
w Kotłowie, nowogródzkie, gub.
Baranowicze
, córka Aleksego, zesłana do obwodu Archangielskiego
w 1940 r.,
miasto Szoksza
,
- Ciechanowicz Piotr ur.
w 1832 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,
„kułak”
skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,
-
Ciechanowicz Siergiej ur. w 1897 r.,
w Tule, syn Bartłomieja,
żył w
Moskwie, rozstrzelany w 1938 r., zrehabilitowany w 1957 r.,
- Ciechanowicz
Stanisław ur. w 1892 r. ( lub 1893 ? ) w
Wołoście,
syn
Franciszka, zesłany do obwodu Archangielskiego
w 1940 r., rej. Rowdiński ,
- Ciechanowicz
Stefan ur. w 1927 r., syn Józefa, wywieziony do Kaługi,
- Ciechanowicz
Stefan ur. w 1927 r., syn Ludwika, wywieziony do Kaługi,
- Ciechanowicz
Stefania ur. w 1899 r., córka Jana, wywieziony do Kaługi,
deportowana w obozie
wołogodzkim,
-
Ciechanowicz Tamara ur. w 1912 r., w Harbinie, Chiny, córka
Tymoteusza,
rozstrzelana w 1937 r., zrehabilitowana w 1959 r.,
- Ciechanowicz
Walentyna ur. w 1923 r. [ obwód
Nowosybirski ], córka Józefa,
"kułaczka",
skazana w 1937 na zesłanie do obwodu
Tomskiego,
- Ciechanowicz Walerian
ur. w 1940 r. w Olchówce, gub. Baranowicze, syn
Jana (
Iwana ), zesłany w 1940 r. do obw. Archangielskiego, m. Szundoziero
- Ciechanowicz Walerian ur.
w 1929 r. w obw. nowosybirskim, syn Józefa,
„kułak”
skazany w 1935 roku na zesłanie do obw. Tomskiego,
- Ciechanowicz Władysław
ur. w 1924 r., syn Konstantego, deportowany w obozie
wołogodzkim,
- Ciechanowicz Wiktor ur. w 1906 r. w
Borysowie, rej. Borysowski, żył w
Kałudze,
syn
Józefa, rozstrzelany w 1938 r.,
- Ciechanowicz Włodzimierz
ur. w 1905 r. w Lewadzie, g. Kamieniec Podolski,
syn Mikołaja, żył w obw. Kurskim w mieście Pieny, rozstrzelany w
1938 r.,
zrehabilitowany w 1957 r.,
- Ciechanowicz
Zofia ur. w XX w., córka Pawła,
skazana w 1935 na zesłanie do
obwodu Tomskiego.
4.
Ofiary II Wojny Światowej
Antonina Torba z domu Ciechanowicz
( ok. 1917 - 1940 ), córka Adama Ciechanowicza,
żona Franciszka Torby, mieszkająca
w Białej Podlaskiej, zginęła zamordowana w hitlerowskim Obozie Koncentracyjnym
Majdanek ( Lublin ) w 1940 roku. Osierociła Teofila i Janinę.
5 marca 1940 roku Członkowie Biura Politycznego WKP (b): Józef Stalin, Wiaczesław Mołotow, Anastas Mikojan,
Michaił Kalinin, Kliment Woroszyłow oraz Ławrentij Beria i Łazar Kaganowicz, podpisali Uchwałę o likwidacji
25 700 polskich jeńców wojennych osadzonych w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku:
- 4421 osób zamordowano w Katyniu ( pod Smoleńskiem - Rosja ),
- 6311 osób zabito w Kalininie ( dzisiejszy Twer - Rosja ) i pogrzebano w Miednoje,
- 3894 osoby zamordowano w Chrakowie i pogrzebano w Piatichatkach pod Charkowem (Ukraina ),
- 3435 osób zabito na zachodniej Ukrainie i pogrzebano zapewne w Bykowni pod Kijowem, Chersoniu i pod Charkowem,
- 3870 Polaków zamordowano na zachodniej Białorusi, prawdopodobnie rozstrzelano ich
w siedzibie NKWD w Mińsku, pogrzebano prawdopodobnie w Kuropatach pod Mińskiem.
na internetowej stronie KANADY www.electronicmuseum.ca/Poland :

KATYN MEMORIAL WALL
Never Forgotten, Never Forgiven
( UWAGA: oryginalna pisownia
tej strony internetowej – bez polskich liter! )
... Tomasz • Cichowicz Mikolaj • Cichowski
Bronislaw • Cichowski Jan • Cichowski
Waclaw • Cichura Wladyslaw • Ciechanowicz Wlodzimierz •
Ciechanowski ...
www.electronicmuseum.ca/Poland -
WW2/katyn_memorial_wall/kmw_C.html – 23k
[ Włodzimierz
Ciechanowicz, syn Józefa, ur. 11.12.1910 roku, oficer
77 pp stracony w Charkowie
( W. Markert : 77 Pułk Strzelców
Kowieńskich w latach 1918 – 39; O.W.
"Ajaks", Pruszków 2003 ) ] .
Jest
to jedyny znany nam Ciechanowicz zamordowany w Katyniu.
Prawdopodobnie
z transportu do Katynia uciekł Paweł Ciechanowicz
(
1917 – 2002 ), syn Tadeusza.
Utworzony w 1941 roku przez Niemcy hitlerowskie
- tu faszyści zamordowali około 22 tys. osób: Polaków, Żydów i Cyganów. Zginęli
tu również księża katoliccy
z Horodyszcza i okolic.
Faszyści rozstrzelali tu m. in. 200
osobowy tabor Cyganów, który wędrował wtedy w okolicach Horodyszcza. Działała tu niemiecka SD -
Sicherheitsdienst - służba bezpieczeństwa, znana z okrucieństw.
Zginęła tu też
bestialsko zamordowana Krystynka ( dziecko ) Ciechanowicz - rozerwana przez
esesmana ( żołnierza hitlerowskiej formacji SS ) i wrzucona do zbiorowej
mogiły w łagrze w 1944 roku.
Tu również został zamordowany w 1944 roku Jan Ciechanowicz ( 1911-1944 ), syn Aleksandra i Eugenii.
W lipcu 1944 roku zostali tu również rozstrzelani:
Stefania Ciechanowicz
( córka Józefa ) z mężem, Lucjanem
Kuczyńskim, oraz ich dzieci: Lukrecja, Janina, Anna, Stanisław ( 12-letni ) i
syn Wacław Kuczyński z żoną Aliną.
Obóz
wyzwolono 27.06.1944 roku.
- Ciechanowicz Mieczysław ur. w 1910 r.,
syn Aleksandra, jeniec w Juży
- Ciechanowicz Szafron ur. w 1910 r., syn
Jana, jeniec zaginiony
- Ciechanowicz
Wiktor ur. w 1905 r., syn Wincentego, internowany w Borowicku pod
Saratowem,
- Ciechanowicz Wiktor
ur. w 1912 r., syn Bronislawa, aresztowany na
Białorusi/ Ukrainie w latach 1939 - 41,
- Ciechanowicz Wiktoria
ur. w 1911 r., córka Józefa, aresztowana na
Białorusi/ Ukrainie w latach 1939 - 41,
- Ciechanowicz Wincenty
ur. w 1904 r., syn Wawrzyńca, jeniec obozu lwowskiego
- Ciechanowicz Paweł ur. w 1913 r. we wsi Rulewicze, w pow. lidzki, syn
Antoniego,
jako żołnierz Armii Czerwonej zaginął bez wieści w styczniu 1945
roku.
( w/g. Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powstania Warszawskiego, tom 5, str.105
i Suplement, str. 37. )
- Ciechanowicz Antoni „Dabrowski”, syn
Juliana, ur. 24.03.1915 r.,
Grupa
„Kampinos”, szwadron „Jara”.
- Ciechanowicz Edward, strzelec. Grupa „Kampinos”,
komp. „Jaskólskiego”.
Poległ
2.08. 1944 r., lotnisko bielańskie.
- Ciechanowicz Jan „Stary”, syn Edwarda, ur.
4.11.1909. Grupa „Kampinos”,
bat.
piechoty „Strzały”.
- Ciechanowicz Leon „Lonek”, strzelec. Grupa
„Kampinos”, komp.
„Jaskólskiego.
- Ciechanowicz Marceli, „Antoni”,
„Nałęcz”, ur.
23.03.1890 r., podporucznik.
Stare Miasto, zgr. „Róg”, bat. WSOP „Dzik”, komp. XII, plut 1.” ,
a poniżej [ z błędem w nazwisku ]:
- Ciechanowski Marceli,
ur. 23.03.1890 r. Petersburg, podporucznik. Stalag XI-A
Altengrabow, nr jeniecki 47232
”. [ Błąd ten
zgłosiłem w 2004 roku, lecz
dotychczas go nie sprostowano - W.A.C.]
- Ciechanowicz Wacław „Walet”, syn Józefa,
ur. 12.05.1928 r., strzelec.
Grupa „Kampinos”, bat. piechoty „Strzały”.
- Ciechanowicz Zygmunt, ur. 16.09.1922 r.
Rejowszczyzna, ułan. Grupa
„Kampinos”, szwadron „Narcyza”. Stalag XI-A Altengrabow, nr jeniecki
45986.
UWAGA: po kapitulacji Powstania w
dniu 2.10.1944 r. - powstańcy zostali
uwięzieni w obozach jenieckich ( Stalagach i
Oflagach ) na terenie Niemiec.
Po przejęciu obozów przez wojska Aliantów - część
powstańców została na
zachodzie ( m. in. Zygmunt ), pozostali wrócili do
Polski ( m. in. Marceli ).
Stalag XI - A Altengrabow znajdował się koło
Magdeburga.
To wszystko, co udało mi się na temat rodu Ciechanowiczów herbu Mogiła i herbu Nałęcz odszukać, zanalizować, zweryfikować, opracować i opisać. Mimo tego, że nie uważam mojej pracy za w pełni ukończoną, bo nie udało mi się „odkłamać ”, wielu kontrowersyjnych informacji - zdecydowałem się zakończyć moje badania i opublikować je w niniejszym Herbarzu, ponieważ wyczerpałem już wszystkie swoje możliwości analityczne w tym zakresie. Dalszy etap musiałby polegać na skonfrontowaniu wszystkich informacji z danymi źródłowymi - z oryginalnymi dokumentami, na podstawie których heraldycy i autorzy książek genealogicznych napisali swoje książki. Jednakże i tu kryje się pułapka, bo już kilkakrotnie stwierdziłem, że podana przez autorów sygnatura konkretnych dokumentów nie jest zgodna z aktualnym numerem inwentarzowym w danym Archiwum.
Wydaje mi się zatem, że dużo bardziej efektywne byłoby rozpoczęcie badań nad genealogią całego rodu Ciechanowiczów od strony odwrotnej - to jest od badania zawartości poszczególnych Archiwów, które przechowują dokumenty z poszczególnych Heroldii. Badać trzeba nie tylko Wywody Szlachectwa, czy Drzewa genealogiczne ( są one przeważnie pod innym numerem inwentarzowym niż Wywody ), lecz całe zbiory dokumentów określane jako SPRAWA ( ros. Dieło ) dotyczące danej rodziny, ponieważ tylko w takim zestawie dokumentów możliwe jest odszukanie uzupełniających danych, których nie ma w Wywodach, zawierających zazwyczaj tylko skrótowy opis poszczególnych dokumentów.
Trzeba by rozpocząć od przeglądu Ksiąg Rodowych Heroldii Wileńskiej, które powinny zawierać najwięcej danych, ponieważ od XVII wieku żyło tam najwięcej Ciechanowiczów, potem badania powinny objąć zbiory Heroldii Mińskiej. W zbiorach Heroldii Kijowskiej, są tylko dokumenty 2 rodzin, z czego opisałem już 2/5 zawartości. Kolejne badania powinny objąć heroldię Moskiewską, a na końcu Sankt Petersburską, w której znajdują się ( jeżeli nie uległy zniszczeniu lub zagubieniu ) dokumenty Heroldii w Sankt Petersburgu oraz kopie dokumentów ze wszystkich Heroldii. Dodatkowe poszukiwania należy przeprowadzić w Archiwum Wojenno - Historycznym w Moskwie, gdzie znajdują się dokumenty dotyczące służby wojskowej Ciechanowiczów.
Dane z wszystkich Heroldii należałoby na bieżąco, sukcesywnie wpisywać do komputerowej Bazy Danych, co w krótkim czasie pozwoliłoby na ich zweryfikowanie i opracowanie.
Przypuszczam, że w sumie rodzin Ciechanowiczów nie było więcej niż 100 - 150, co mogłoby oznaczać, że trzeba przebadać około 30 tysięcy dokumentów. Trzeba również pamiętać, że dane jednej rodziny mogą ( i zapewne się znajdują ) w kilku Heroldiach, ponieważ nasi przodkowie od XVII wieku emigrowali po terenie całego Imperium Rosyjskiego.
Oczywiście tak szeroko zakrojone, kompleksowe badania nad genealogią rodu Ciechanowiczów nie leżą w moich możliwościach, lecz wymagają pracy zespołu naukowców, jednakże tylko w ten sposób można poznać całe dzieje rodu, rozwiać definitywnie wszelkie kontrowersje, zweryfikować wszystkie hipotezy i powiązać wszystkich Ciechanowiczów w jednym drzewie genealogicznym.
Dopóki takie badania nie zostaną przeprowadzone - za kompendium genealogiczne powinien służyć mój Herbarz, zawierający szereg podstawowych danych, hipotez i opis ogólnych dziejów rodu. Zresztą, w tym celu go pisałem. Ponadto, chciałem wszystkie zgromadzone przeze mnie informacje - zarówno dotyczące przeszłości, jak i dziejów współcześnie żyjących Ciechanowiczów zamknąć jakby „ w kapsule czasowej ” i wysłać poprzez publikację w Herbarzu w przyszłość, jako świadectwo naszych czasów. Może za 50, 100 lub 350 lat ktoś odczyta go tak, jak ja odczytuję dokumenty z XVII wieku - jako świadectwo historii rodu i tamtej epoki.
Herbarz
ten ma też za zadanie upamiętnić martyrologię, bohaterstwo i patriotyzm
CIECHANOWICZÓW i tak jak Wacław Ciechanowicz z Katowic, uważam, że będzie to:
„ ......pisemny ślad i Pomnik
Pamięci oraz Wdzięczności
dla Poległych i
Zamordowanych,
a także Pomnik Pamięci
dla
przyszłych pokoleń Rodu Ciechanowiczów.”
Witold Antoni Ciechanowicz
15 lipca 2006 roku
Bardach
Juliusz, Leśnodorski Bogusław i Pietrzak Michał, Historia państwa i prawa
polskiego,
PWN, Warszawa 1976.
Boniecki
Adam, Poczet rodów w Wielkim Księstwie Litewskim w XV i XVI w.,
Warszawa, 1887.
Boniecki
Adam, Herbarz polski, Adam Boniecki, I-XVI, Warszawa 1899 -1913.
Chmielewski
Lech, Tajemnice herbów polskich, Wydawnictwo PUBLICAT, Poznań, 2005.
Ciechanowicz
Halina i Jan, Liber Lechitorum, wyd. prywatne.
Ciechanowicz
Jan, Rody rycerskie Wielkiego
Księstwa Litewskiego, I-V, Rzeszów, 2001.
Ciechanowicz
Jan, Benjamin Chapiński, Dzieci żelaznego wilka, Wydawnictwo FOSZE,
Rzeszów,2005.
Ciechanowicz
Jan, Droga geniusza ( o Adamie Mickiewiczu ), Wilno, Wydawnictwo „ZNICZ”
1995, drugie wydanie - Wrocław, 1998.
Ciechanowicz
Jan, Na styku cywilizacji, Wyd.
ZNICZ - Wilno, ROSZE - Rzeszów 1997.
Ciechanowicz
Witold Antoni, Genealogia rodu Ciechanowiczów od X do XIX wieku, Jaworzno,
Michał Ciechanowicz, 2003.
Ciechanowicz
Witold Antoni, Genealogia rodu Ciechanowiczów od XIX do XXI wieku, Jaworzno,
Michał Ciechanowicz, 2004.
Ciechanowicz
Witold Antoni, Księga dziejów rodu
Ciechanowiczów od XIV do końca XX
wieku,
Jaworzno, wydanie prywatne, 2001.
Ciechanowicz
Witold Antoni, II Księga dziejów
rodu Ciechanowiczów od X do XX
wieku,
Jaworzno, wydanie prywatne, 2002.
Gajl
Tadeusz, Polskie rody szlacheckie i
ich herby, Wydawnictwo Benkowski,
Białystok, 2000.
Górzyński
Sławomir, Kochanowski Jerzy, Herby szlachty polskiej, Wyd. Un. W.
i Wyd. Alfa,
Warszawa,1990.
Herbarz
rodzin szlacheckich Królestwa Polskiego, I-II, Warszawa 1853.
Herby
rycerstwa polskiego na zamku w Kórniku,
Bibl. A.Nauk, Kórnik, 1988.
Hrabia
Ostrowski Juliusz, Księga herbowa
rodów polskich, Warszawa, Gebethner
i Wolf, 1901.
Hrabia Uruski
Seweryn, Rodzina. Herbarz szlachty
polskiej, wykończony i
uzupełniony przez
Aleksandra Włodarskiego,
I-XVI, Gebethner i Wolf, Warszawa, 1904.
Kolbuszewski
Jacek, Kresy, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1998.
Korwin
Ludwik, Korwinowie, Kraków 1935.
Kulikowski
Andrzej, Polskie rody szlacheckie.
Kto jest kim dziś, Interpress,
Warszawa, 1993.
Kulikowski
Andrzej, Wielki herbarz rodów
polskich, Świat książki, Warszawa 2005.
Łoziński
Władysław, Życie polskie w dawnych wiekach,
Wydawnictwo H.Altenberg -
Gubrynowicz & Syn, Lwów, 1921.
Małachowski
Piotr Nałęcz, Zbiór nazwisk szlachty, Lublin, 1805.
Niesiecki
Kasper, Herbarz polski, I-X, Lipsk 1839.
Polska
Encyklopedia szlachecka, I-XII,
Wyd Instytutu Kultury Historycznej, Warszawa, 1935/39.
Polski słownik
biograficzny, wyd.
PAN Instytut Historyczny, Wrocław, 1968 - 69.
Pułaski
Kazimierz, Kronika polskich rodów
szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy,
Oficyna Wydawnicza BLITZ - Print,
Warszawa,1991.
Rymut
Kazimierz, Nazwiska Polaków :
słownik historyczno - etymologiczny,
IJP PAN,
Kraków, 1999.
Rymut
Kazimierz, Słownik nazwisk
współcześnie w Polsce używanych, IJP PAN, Kraków,
1992
- 4.
Rymut
Kazimierz, Nazwy miast polskich, Zakład Narodowy Osssolińskich, Wrocław,
1987.
Sobol, Saturnin, Tajemnice polskich
rodów arystokratycznych, Wydawnictwo PUBLICAT,
Poznań, 2005.
Szymański
Józef, Herbarz średniowiecznego
rycerstwa polskiego, Wyd.Naukowe PAN,
Warszawa, 1993.
Urbański Marek, Poczet królów i
książąt polskich, Klub dla Ciebie, Warszawa 20005.
Znamierowski
Alfred, Herbarz rodowy,
Warszawa, Świat Książki, 2004.
Znamierowski
Alfred, Insygnia, symbole i herby polskie, Warszawa, Świat Książki, 2003.
Żywoty
Hetmanów Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego z materyałów po Samuelu Brodowskim w Pohorcach
znalezionych wydał ŻEGOTA PAULI Lwów, Stanisławów i Tarnów. Nakład Jana
Miłkowskiego, 1850, reprint: Wydawnictwo „Czasopisma Wojskowe” przy współpracy
Domu Wydawniczego HEROLD- PRESS, Warszawa,1991.